Witam,
Z gory chcialabym przeprosic jezeli taki temat juz byl.
Ubieranie dziecka, czesto mamy z tym problem , czasami kiedy ide na spacer widze, ze czesto kobiety przegrzewaja swoje dzieci. Ja staram sie nie przegrzewac ale mimo swoich prob, obserwacji czasami nie wiem jak ubierac swoja corke. Moj problem jest taki ze wciaz lapie sie na tym, ze zbyt cieplo ubieram swoje dziecko bo wyskakuja jej czasami potowki, wydaje mi sie ze nie ubieram jej wielu warstw staram sie ubierac ja tak jak siebie a mimo to dopadaja nas te nieszczesne potowki najczesciej na glowie jest ich wiele, wiec albo ona jest taka ,zahartowana, albo robie jakis blad. Zaczynam ! W mieszkaniu mamy chlodno, przypuszczam 20-21stopni , ubieram ja tak jak siebie czyli jezeli ja mam krotki rekaw to ona tez, nawet czasami ja ubieram bluze bo mi chlodno a jej nie bo widze jak sie rusza kreci i ma cieply kark . Na zewnatrz rowniez ubieram tyle samo warstw co sobie, jezeli jest jakies 15stopni i cieplo nie daje kocyka , ale mam problem z czapeczka i mysle ze to wlasnie przez nia wracam czasami z potowkami . Nie mam pojecia kiedy moge ja sciagnac , ile stopni powinno byc o tej porze roku . Boje sie ze jesli sciagne to ja przewieje . Chcialabyn uzyskac mniej wiecej informacje na temat od ilu stopni jakie warsty ciuchow ubierac i od ilu moge sciagnac czapke. Wiem ze moge od was uslyszec ze sama to powinnam wyczuc ale moze jakas mala wskazowka zebym sie tak nie bala zdecydowac
przepraszam za ,lanie wody ,i licze na jakies rady . Pozdrawiam
Zapomnialam dodac. Corka ma 7 miesiecy
W ciepłe dni ubieraj dziecko mniej więcej tak jak ubierasz siebie, jednak gdy jest chłodniej powinnaś ubrać córkę nieco grubiej niż sama jesteś ubrana. Kupuj ubranka wyłacznie z bawełny.
Co do czapki, kiedy jest bardzo ciepło nie musisz już jej nakładać, o ile też nie wieje. Przy zwykłym ciepłym dni, jednak bez upałów czapka powinna być, jednak cienka.
Kiedy Mała skończy roczek czapeczka będzie jej potrzebna jedynie w okresie jesienno-zimowym. W lecie już tylko kapelusik w celu ochrony przed słońcem 
Ola ja teraz ubieram dziecko tak jak siebie a dodatkowo biore kocyc jak jest chłodniej tak jak dziś u mnie ok 14 stopni. Czapeczka lekka. Jak jest ponad 20 stopni i nie wieje to nie zakładam czapki.
Teraz ta pogoda jest taka dziwna ze ostatnio z 5 stopni tylko bylo no to wtedy rajtuzki jaką ciepla bluze pod kurtke i cieplejszy kocyk do wózka. Moja córka niedługo skonczy 11 m.
Nie raz jest tak że ubiore mała za ciepło to wtedy sciagam jej kurtke. Czesto tez jak wydaje mi ze jest cieplo jednak biore kurtke czy bluze do torby bo moze okazać się ze wieje zimny wiatr albo w trakcie spaceru sie ochłodzi. Wtedy zakladam kurtke czy buze małej.
Mnie położna poradziła aby dziecko ubierać o jedną warstwę wiecej niż siebie. Ale myślę że ubrać jak siebie i zabrać np. Kamizelkę albo bluzę dodatkowo- w razie co. I zawsze kocyk- jak dziecko usnie to zawsze będzie mu chłodniej, więc wtedy zawsze kocyk się przyda.
Dokładnie Martyna ! Z pewnością to wystarczy 
Kiedys takie same zdanie powiedziała ekspert w DDTVN że tak jak siebie ubierać dzieci i dodatkowo jedna warstwa. Ale chodzilo tu o niemowlaki akurat.
Zawsze ubieram młodego tak jak siebie. Dodatkowo przykrywam go kocykiem jak zaśnie.
Czapeczkę zakładam taką cienka w taką pogodę a jak jest ciepło, świeci słonko i nie wieje wiatr można dziecko wozić bez czapki.
Zawsze lepiej wziąć sobie jakąś dodatkową warstwę do wózka i w razie czego ubrać niż przegrzać dziecko. Na spacerze zawsze sprawdzaj kark dziecka i jak jest zimny to ubierz dodatkową warstwę bądź przykryj dziecko a jak jest spocony to przegrzewasz malucha.
ja syna ubieram tak jak siebie, jak jest 15 stopni to rzadko zakładam czapkę, chyba że jest tak że i ja bym z chęcią ją założyła. Syn obecnie ma 2 latka, ale rok temu ubierałam go tak samo jak siebie. raczej go nie przegrzewam, często inne matki się na mnie patrzą bo ich dzieci jeszcze w kurtkach i czapce a mój np. bluza i bezrękawnik (lub sama bluza) i oczywiście nie zakładam czapki
nawet jak wieje wiatr to nie zakładam (chyba że wiatr jest bardzo chłodny). Dodam że Kacper raz do tej pory był chory.
Jeśli się boisz bez czapki a uważasz że przegrzewasz to załóż opaskę lub kaptur 
Dziekuje wam dziewczyny za wskazowki, Dominika ja mam wlasnie to samo ze jak ubiore mala tak jak siebie i sciagne czapke gdy jest cieplo , inne matki patrza z ,pod byka, bo ich dzieci kocyki kurtki i cieple czapki . Dobry pomysl z ta opaska to jakas alternatywa czy chustka , ja gdy jest cieplo wkladam kapelusik aby mala chronic przed sloncem . Pozdrawiam i duzo zdrowia 
Ja tak samo jak czuje że jest bardzo cieplo to sciągam czapke małej, teraz to słońce nie jest takie ostre. W lato kapelusik obowiązkowo czy chustka.
Ola warto też mieć przy sobie ta czapke czy bluze albo kocyk. Ja wczoraj wybrałam się na zakupy z córka do innego miasta i rano bylo cieplutko więc nie brałam żadnego kocyka, na szczęście czapke miałam. Bo jak zajechaliśmy na miejsce to tak się rozpadało i wiac zaczeło… I musiałam kocyk kupić choć w domu ich pelno bo padac nie przestawało.
Ale gdy juz szlismy na autobus nagle znowu slonce hehe więc koc nie potrzebnie kupiony.
Laurcia jesli chodzi o dodatkowe warstwy to zawsze nosze:) w wozku zawsze mam kocyk, czapke, bluze, folie przeciwdeszczowa, 1body, 1 spodnie ,1skarpetki hahha taki zestaw podrozny bo czasem jak gdzies jestem u kogos to musze miec ciuszki na przebranie w razie czego 
Ja w sumie teraz jak mały ma prawie rok to tej czapki nie zakładam jakoś szczególnie często a jak ma na głowie to bardziej ze względu na daszek i ochronę przed słoneczkiem.
Niemowlaka ubiera się inaczej warstwę więcej chociaż i ja tego jakoś specjalnie nie przestrzegałam. Już jak Syn był maleńki miał 2-3 miesiące to latem ubierałam go w same body i spacerowałam, zawsze miałam coś w razie gdyby ale kontrolowałam na karku czy nie jest chłodny i jeśli nie był to chodziłam dalej tak samo. Trzeba też pamiętać, że to czy dziecku jest za zimno czy za gorąco sprawdza się tylko i wyłącznie na karku. Jak jest dziecku zimno kark będzie miał chłodny a jak za gorąco to będzie spocony.
A ja też zawsze się śmieję, że mój mały to marznie okropnie bo patrząc na inne dzieci to jest prawie nago. Nawet patrząc na moją kuzynkę i jak się z nią widzę ona panikuje, że Mały będzie zaraz chory. Ona ubiera syna np w bluze i kurtkę a ja w body i cienką koszuleczkę. Różnica pomiędzy ubiorem kolosalna,
Kasia to ja tak samo jak Ty, mała urodziła się pod koniec czerwca i było już bardzo ciepło i też córeczka w samych bodach czy sukieneczce, ewentualnie nakryłam pieluchą tetrową jak spała w cieniu.
I też mam wśród znajomych mamy które nakrywają dzieci kocami jak gorąco jest… No ale co ich sprawa. I dzieci co chwile chore mają. Moja Blanka od porodu nie była chora, miała co prawda katarek w okresie jesiennym ale żeby leki brać czy antybiotyki to jeszcze nie była tak chora.
Ola taki zestaw to super że masz zawsze
Ja nie raz zapomnę a później muszę kupować hehe
Dominika fajniutkie zdjęcie. Ja się staram nie przegrzewac, zawsze ubieram raczej jak siebie, no i mam na uwadze dwie rzeczy: że ja zmarźluch i że Arek 2,5l ciągle w ruchu. Syn nigdy nie był mokry po powrocie do domu. Kilka razy miał lekki katar i tyle
Ja w swoim wózku też zawsze mam kocyk, body, bluza, skarpetki bo mój uwielbia je wkładać do buzi, czapkę, spodnie. Zawsze to w wózku jest w razie czego.
Lepiej mniej niż więcej, a w wózku mieć pod ręką jakiś dodatkowy kocyk czy ubranko, by w razie co ubrać malucha, Gdy tylko mojej córce jest za ciepło to potówki ma od razu na przedramionkach, dlatego wyjątkowo mocno staram się uważać.
Ogólnie uważam że lepiej nie przegrzewać dzieci bo pozniej raz ubierzemy za lekko i bedzie chore dziecko.
Ale teraz jest cudowna pogoda!!! Już sukieneczke wczoraj córka miała ubraną i bez czapy. A dziś jeszcze goręcej.
Dziewczyny stosujecie już kremy z filtrem ??
Ja kremik z ziajki dla dzieci 50-tke
Ja też dziś kupiłam z Nivea 50. Dobrze że były akurat w Biedronce. Tak to bym nie miała gdzie kupić.
Jednak wczoraj nie było to slonce takie ostre jak dziś.
Mój Młody dzisiaj był w krótkim rękawku i bez czapeczki. No chyba, że wychodził z wózka to wtedy czapka na głowę, żeby nie grzało bezpośrednio na nią.
A kremu z filtrem już używam. Lepiej chronić dziecko przed promieniami tym bardziej, że teraz słoneczko jest jeszcze nisko i jest bardzo zdradliwe a wiadomo, że dzieci mają bardzo delikatną skórę o którą trzeba szczególnie dbać.