Truskawki, a mleko matki

Mój syn urodził się z niedrożnością układu pokarmowego. W tym momencie ma już prawie 3 miesiące, przez cały czas karmię go piersią. Staram się wprowadzać coraz to nowe produkty do swojej diety. Właśnie ostatnio postanowiłam się skusić na truskawki. Zjadłam szklankę koktajlu. Po czym wieczorem mój syn zrobił 2 kupki o kolorze pomarańczowym, a w niej mnóstwo czarnych kropeczek, jakby maku. Zadzwoniłam do położnej, ponieważ mój lekarz przyjmuje tylko raz w tyg. Uspokajała mnie twierdząc, że to ziarenka z truskawek tak się przetrawiły u Małego. Dzisiaj moja koleżanka mnie wyśmiała i powiedziała, że to jest nierealne. Teraz nie wiem komu wierzyć. Ze względu na przejścia nie chcę niczego bagatelizować, ale jednocześnie wyjazd do lekarza prowadzącego to wycieczka na 200 km i nie chcę wyjść na panikarę. Proszę o podpowiedz, czy truskawki mogły się tak przetrawić w mleku matki, czy te czarne kropki mogą być objawem sytuacji zagrażającej mojemu synowi(dodam, że było ich dużo, ale mija dzisiaj 4 dzień i drugi raz już się taka nie pojawiła).

[Wątek zamknięty Zapraszamy do nowszego “Truskawki w diecie karmiącej mamy” http://lovi.pl/pl/forum/2/4863 Redakcja LOVI]

Twoja koleżanka ma rację. to jest absolutnie niemożliwe, żeby “ziarenka” z truskawek przedostały się do Twojego mleka, a następnie do brzucha i w dalszej drodze do kupy małego :slight_smile: mleko jest produkowane z krwi, “ziarenka” z truskawek po prostu nie mogą przedostać się do krwi, a potem do mleka :wink: co innego alergeny, a co innego nieprzetrawione jedzenie, to dwie różne bajki.

obserwuj małego, to pewne. jeśli zauważyłaś zmianę w oddawanym stolcu, zwłaszcza jeśli synek ma problemy, to trzeba pilnować. ale to coś w kupie z pewnością nie było realną częścią truskawek :wink:

Słuchaj ja nie jestem lekarze i nie chcę się wymądrzać ale czy możliwe aby w Twoim mleku były te ziarenka raczej nie i dla mnie lekarz który Ci to powiedział nie wiedział po prostu co mówi i tyle. Maluszek mógł zareagować alergicznie tym bardziej że piszesz że ma wrażliwy żałądeczek ale nie jest to możliwe z tymi truskawkami i tyle .

hehe :slight_smile: to wręcz śmieszne i bardzo mnie ubawiło :slight_smile: Przepraszam.
Pewnie było tak, że położnej przez telefon pomylił się wiek dziecka i myślała, że mowa tu o jakimś starszaku samodzielnie jedzącego truskawki i stąd niedomówienie…ale kupkę powinien obejrzec lekarz, jeśli faktycznie zawiera jakieś dziwne cząstki.

Levusek ja troszkę tez się uśmiałam jak to przeczytałam ale z głupoty nie tylko lekarza nikogo nie obrażając bo przecież wszystkie wiemy jak wygląda nasze mleko i to że raczej jest białe a nie ma w nim nie strawionego przez nas pokarmu

mraczek dokładnie :slight_smile: ale może niektórzy uważają, że znajdą w nim kawałki schabowego i buraczki:)

no tak czasmi cos dla jednej osoby może się wydawac smieszne a dla innej jest czyms przerazajacym , w takim wypadkach przydaje się takie forum jak to w którym jest możliwość doradzenia innym, ,
A co do truskawek to uwazac trzeba tylko jeśli podajesz je dziecku jako owoc a na pewno nie jeśli chodzi o mleko

Znajdź bardziej kompetentną położną, jest to fizycznie niemożliwe aby pestki przeszły do układu pokarmowego dziecka. Jeżeli powtórzyłaby się taka sytuacja, skonsultowałabym się z pediatrą, przy małym dziecku można zamówić nawet wizytę domową.

Magdalenamsl absolutnie się z Tobą nie zgadam. Na truskawki trzeba uważać w każdym wypadku, również karmiąc piersią, bo naprawdę są silnie alergizujące. Owszem można spróbować zaczynając od kilku dziennie i jak się nic nie dzieje to śmiało można jeść, ale też z umiarem.
A co do położnej to chyba trochę niekompetentna Ci się trafiła… Zmieniaj jak najszybciej! Pamiętaj, że nie musisz zmieniać przychodni by zmienić położną.

Też się uśmiałam, że osoba po rozszerzonej biologii takie rzeczy opowiada. Prawdą jest, że truskawki mogły spowodować nietolerancję u malucha, dlatego najlepiej zapisywać co się nowego zjadło, żeby później wiedzieć, co podczas karmienia omijać szerokim łukiem a później jak dziecko będzie już wszystko jadło, ewentualnie sprawdzić czy na “żywo” z tym produktem też ma problem w przyswajaniu.

Witam,
Do mleka rzeczywiście cząstki truskawek nie mają się jak dostać, piersi wszystkie składniki mleka produkują od początku. Natomiast faktycznie truskawki należą do potraw często powodujących jakieś reakcje alergii czy nietolerancji, trzeba zwracać uwagę na nietypowe objawy. Trudno powiedzieć, czy opisane powyżej stolce to reakcja właśnie na truskawki, czy nałożyło się na to coś innego. Jeżeli by się powtarzało w jakimś schemacie, np. zje Pani znowu truskawkę i stolce będą wyglądały mocno inaczej niż zwykle, to prawdopodobnie można to powiązać.

Dziękuję za wszystkie komentarze. Nie dziwię się, że Was to ubawiło, bo jak sama do tego podeszłam na spokojnie to zgłupiałam. W pierwszym momencie pomyślałam, że za dużo żelaza jak na jeden raz i to ono się objawiło w kupce, a powodem mogły być truskawki. Niestety z moim Synkiem nie jest tak jak ze zdrowym (a to moje 2-gie) więc ze strachu chyba w to wszystko uwierzyłam. Z położnej zawsze byłam zadowolona, teraz w sumie po 3 miesiącach już mi raczej nie będzie potrzebna, a do następnego porodu jeszcze duuuużo czasu. Nie wiem, czy truskawki sprawiły, że stolec był inny, bo do dziś się to nie powtórzyło. Wizytę mam dopiero w sierpniu, jeżeli zobaczę coś niepokojącego tym razem nie będę się zastanawiała. Pozdrawiam wszystkie mamy :slight_smile:

No ja również się już kiedyś śmiałam z podobnej sytuacji :wink: Otóż po chlebie pełnoziarnistym z siemieniem lnianym moja córeczka też robiła kupki z takimi jakby ziarenkami ;D I z mężem się śmialiśmy :slight_smile:
Nie wierz w takie coś ,że to kropeczki z truskawek dostały się do mleka :wink: Bo to niemożliwe. Mleko z piersi wylewa się czyste:) A truskawki rzeczywiście mają silne alergeny i trzeba obserwować dziecko. Czasem się nic nie dzieje , a czasem lepiej z nich zrezygnować