Trudności w karmieniu piersią po CC

Zgadza się, otwarcie mówią na uczelniach, że przez malejąca liczbę porodów będzie potrzebnych coraz mniej położnych. U mnie w okolicy zamknęli jedna porodówkę.

No właśnie, to smutne, bo z jednej strony mniej porodów, a z drugiej kobiety muszą potem jechać dalej, żeby urodzić.

No właśnie, czasami nawet godzinę trzeba jechać. To straszne. Dodatkowy stres dla rodzącej.

U mnie przy pierwszym synku byk problem z jednym sutkiem bo miałam wklęśnięty, musiałam używać osłonki ale czasem z tego tak się lało , że one mi zjeżdżały i czasem tyle energii traciłam , że czasem brakowało mi siły ale nie poddawałam się , potem w domu sumie byk ciągle płaczliwym dzieckiem ale jakoś dawałam radę po 4mc synek często płakał przy piersi , rzucał się , ogólnie miał kołki i ja cały czas myślałam że on płacze bo może sobie nie pojadą ale teraz mają już 3 dzieci wydaje mi się że to nie był ten problem tylko tak dzieci mają a ja bez doświadczenia to zaczęłam synka dokarmiać , a jak już zaczęłam dokarmiać to synkowi się to podobało bo z butelki szybciej leci itd i szybko odszedł od piersi bo chciał tylko butelkę. Z drugim synkiem walczyłam i zrozumiałam że mimo że nie Leci dużo mleka jak odciągam laktatorem to nie znaczy że nie ma tego mleka w piersi, ledwo odciągam po 20/50ml a jednak synek ssał i tak o to udało się 2,5roku karmic piersią, a teraz córeczkę karnie już 14mc;)

brawo! :slight_smile: ja karmię po raz trzeci. dwoje dzieci karmiłam do 14 miesiąca, ciekawe jak uda się teraz… :slight_smile:

O ile synek się pięknie przystawiał i miał super technikę ssania tak mojego mleka było bardzo mało. Na początku karmiłam go więc mieszanie. Przez miesiąc odciagalam mleko metoda 7-5-3, pilam specyfiki na laktację, dużo dostawałam synka, a właściwie to nic innego nie robiliśmy jak się karmiliśmy :joy: i po tym czasie udalo się zejść z mm i do 2 lat i 2 miesięcy karmiłam wyłącznie piersią :slight_smile: teraz przede mną druga cesarka i mam nadzieję, że uda się od początku :slight_smile: teraz też mam większą wiedzę w tym temacie, wiem że nie wolno się stresować, słuchać siebie i dziecka :slight_smile:

Hej parafia rozkręciła się po 2:3 dniach piłam w szpitalu Femaltiker plus synek większość czasu kiedy nie spał wisiał na piersi co wpłynęło na stymulację i teraz pokarmu mamy aż nadmiar :slight_smile:

U nas bez tego na szczęście się udało , tyle tego mleka było że aż za dużo , najgorsze było to przebudzanie się cała przemoczona :face_with_peeking_eye::crazy_face: