Troskliwa położna na macierzyńskim :)

Bycie położną to nie tylko “zawód”, to również cecha osobowości. Udzielanie rad, oraz wsparcia kobietom nie ogranicza się bowiem tylko do 12 godzinnego dyżuru w szpitalu. Również na urlopie, chorobowym, czy też jak w moim przypadku macierzyńskim, troskliwe położne niosą pomoc zatroskanym matkom spotkanym w życiu codziennym, na forum bądź bliskim koleżankom.
Niecały miesiąc temu urodził się mój synek. Okres ciąży niestety był dosyć ciężkim etapem w moim życiu. Komplikacje poganiały inne komplikacje, dużo czasu spędziłam więc w szpitalu jako pacjent. Poznałam wówczas mnóstwo młodych zatroskanych matek z którymi do dzisiaj wymieniamy się spostrzeżeniami. Większość z nich dalej przebywa w szpitalu walcząc o szczęśliwy finał. Ja mam to już za sobą, siedząc z synkiem na macierzyńskim niemal że codziennie odbieram telefony od nowo poznanych koleżanek i staram się jak mogę udzielać im odpowiedzi na nurtujące je pytania, oraz przygotować psychicznie do zbliżającego się porodu. Cieszę się że mogę im pomóc bo wiem z doświadczenia że czasem to co mówią lekarze, oraz to w jaki sposób przekazują informacje, dla zwykłego laika jest zupełnie niezrozumiałe. Jako troskliwa położna wspieram więc moje towarzyszki z sali, oddziału oraz porodówki jak tylko mogę.