Terapia dla par

Czy ktoś z Was chodził na terapię dla par i może się podzielić, jak to wygląda w praktyce?

2 polubienia

Ciekawy post, chętnie poczytam

1 polubienie

Nią chodziłam ale może któraś korzystała

Też to rowzwazalam , macie jakieś doświadczenia ?

Wydaje mi się, że wszystko zależy od terapeuty do którego się wybierzecie. Nie każdy prowadzi terapię tak samo.

My się nad tym zastanawiamy, ale właśnie nie wiemy jak to jest. Chętnie bym poczytała , jak ktoś był

1 polubienie

Ja rowniez nie chodzilam , ciekawe czy ktos z forum korzystal

1 polubienie

No właśnie a weź teraz traf na kogoś ok , koleżanka mi opowiadała że była z chłopem dwa razy u terapeuty i tak naprawdę nic nie pomógł źle trafili … i się zrazili

O kurczę… to dziwne. A czemu źle.?

Nie mialam doczynienia ani nikt z mojego otoczenia. Choc mysle ze to indywidualna sprawa zeby znalezc kogos pod siebie w sensie terapii, to zupelnie jak w przypadku idywidualnej

trzeba szukać dobrego terapeuty, bo naprawdę większość to potrafi tylko szukać problemów w przeszłości… nie wiem jak z terapią dla par, ale p. ewa woydyłło super podsumowała terapeutów, którzy nabjają ludzi w butelkę, bo człowiek przychodzi z konkretnym problemem TU I TERAZ, a psychologowie wracają do lat dzieciństwa. rozumiem, jeśli problem dotyczy rodziny tzn. matki, ojca, ale nie kiedy człowiek jest agresywny itp. to nie można przez 10 sesji gadać o tym jak traktowany byłeś w dzeciństwie. J apolecam podcasty z p. ewą woydyłłą. świetnie się słucha, super babka.

Tu sie nie zgodze. Bo wiele rzeczy ktore dotyka nas tu i teraz ma podloze w dziecinstwie i dopiero teraz to wychodzi. I najpierw trzeba zrozumieć przeszlosc, stanac jej na przeciw, pogodzic sie z nia, przepracowac,byc moze wybaczyc a byc moze zerwac kontakt a dopiero pozniej skupic sie na tym jak dzieciństwo wplynelo na mnie w doroslym zyciu. To dziecinstwo nas ksztaltuje w większości

1 polubienie

Dziękuję, muszę sobie to zobaczyć

Też myślę, że przeszłość ma ogromny wpływ na nasze dorosłe życie. Czasem trzeba się z nią zmierzyć, zrozumieć a nawet odciąć się od tego, co szkodzi, żeby iść dalej i być sobą

1 polubienie

I oczywiscie trzeba sie skupic na agresji czy uzaleznieniu czyims ale podloze tego zazwyczaj zaczyna sie za dzieciaka, bo nikt nas nie nauczyl jak sobie radzic z emocjami, bo w domu tak rodzice robili, bo byly jakies bodzce. I trzeba to odkryc zeby moc pojsc dalej i probowac zyc inaczej

Moja koleżanka chodziła bo mieli separację , pomogła
. Obecnie znów są razem i wszystko idzie w dobrą stronę . Ale w terapii musieli wracać do samych początków znajomości żeby znaleźć gdzie zaczął się problem

Ja nikogo nie znam takiego i sami też nie byliśmy ale faktycznie rozmowa oczyszcza atmosferę i pomaga rozwiązać wiele problemów. Jeśli sami nie jesteście wstanie się dogadać to jest to dobry krok by ratować związek. Jedynie ważne jest aby obie strony chciały tego i się zaangażowały bo tylko wtedy ma to możliwość powodzenia

Najtrudniej chyba usłyszeć od kogos ze… nie ma sie racji, ze sie zle postepuje, ze trzeba czasem ustapic itp… ja osobiscie wiem ze bardzo bym sie wkurzyla jakby mi ktos tak gadal na takiej terapii malzenskiej hahahah

No raczej. Przecież wiadomo że jak my nawet jak nie mamy racji to o tak ją mamy. No dla naszych mężów chyba też jest to normalne hahahaha a nie jakaś pani terapeutka powie że ja racji nie mam o robię coś źle a mój mąż dobrze no nie nie nie :face_with_hand_over_mouth:

2 polubienia

Masz rację , tylko coraz więcej można się spotkać z parami które nie potrafią ze soba rozmawiać , sama mam w otoczeniu parę która jak mają jakiś problem to … piszą do siebie na messenger bo rozmawiać twarzą w twarz nie potrafią

1 polubienie