Temperatura- kiedy do lekarza?

Dziewczyny! Dopadła nas pierwsza podwyzszona temperatura. Wczoraj wieczorem 38, po podaniu para etanolu w nocy spadło do 37,5 ale nad ranem znów 38, mała ma 11tyg i niby niemowlaki mają podwyższona temperaturę, ale widzę, że strasznie się męczy, jest płaczliwa, nie może zasnąć (co 1-2 min odruch moro), więc w końcu zadzwoniłam do lekarza i ma dziś podjechać. Ale mam pytanie tak na przyszłość. Jaka temperatura górna i dolna wymaga konsultacji z pediatra i co można robić żeby ulżyć maleństwu? Doradzcie niedoświadczonej żebym na przyszłość była mądrzejsza.

A ma jeszcze jakieś inne objawy? Katar? Kaszel? 

Syn ma 13 miesięcy i parę dni temu pierwszy raz w życiu miał stan podgorączkowy, ale nie dawaliśmy mu nawet żadnych leków, bo to było 37,5 stopnia - kiedyś pediatra nam mówił, że leki przeciwgorączkowe powinno się dawać, kiedy temperatura sięgnie 38 stopni, a wcześniej można robić dziecku okłady - nie za zimne, delikatnie chłodniejsze niż temperatura ciała, ewentualnie podawać wodę do picia.

Ale szczerze mówiąc przy 11tygodniowym dziecku pewnie bym spanikowała i pojechała do lekarza od razy, gdyby miał stan podgorączkowy :) Nasze dziecko przez kilka miesięcy życia notorycznie miało temperaturę do ok. 37,3 st., ale i położna i lekarze uważali, że wszystko jest w porządku.

Ogólnie wydaje mi się, że 38 stopni, do tego jak piszesz - płaczliwość, bycie niespokojnym to już wystarczający powód do wizyty lekarza, nawet dla własnego spokoju. Nie zaszkodzi sprawdzić czy dziecku nic innego się nie dzieje.

Tak, temperatura w tak malutkich dzieci jest powyżej 38 stopni i dopiero wtedy powinno się coś podawać. Coś przeciw gorączkowego, np. nuforen dla dzieci powinien zbić temperaturę.

U nas, 5 msc notorycznie 37- 37,2 i to chyba nornalne, bo od urodzenia :)

37 z hakiem to u malutkich dzieci praktycznie normalny stan rzeczy, martwić się powinnyśmy jak temperatura przekracza 38 stopni i nawet jak nie ma dodatkowych objawów bo np nie odrazu sa widoczne to powinno się iść z dzieckiem do lekarza bo po prostu to już jest niebezpieczne, ewentualnie skontaktować się właśnie telefonicznie z lekarzem bo np jeżeli dziecko jest świeżo po szczepieniu to może też goraczkowac i mozliwe że nie ma potrzeby telepac się z m aluszkiem po przychodni, ale jak temperatura nawraca to myślę że jednak warto iść do lekarza by zbadał porządnie dzieciątko 

Jeżeli temperatura przekroczy 38stopni wówczas można podać syrop np. Pedicetamol na zmianę np. z Ibum baby. Mój termometr dopiero gdy przekroczy wartość 38 stopni daje sygnał o gorączce(piszczy), poniżej tej wartości temperatura 37 stopni jest normą u maluchów.

Według Ciebie maluszek jest niespokojny, płaczliwy i jest temperatura nie wiadomo czym spowodowana to najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta pediatry.

Tak naprawdę mnie uczono, że jeśli brak jakich kolwiek innych objawów to z gorączką do lekarza idziemy po 3 dniach, natomiast u takiego malucha chyba poszła bym po 2, bo nie wiadomo co jest grane, a jak sama mówisz widać, ze nie jest jej ta temperatura obojętna.

Gorączkę zbijamy powyżej 38,5 stopnia, myślę, że u Ciebie jeszcze tylko paracetamol wchodzi w grę, a niebawem będziesz mogła używać coś mocniejszego jak np. Nurofen. 

Jeśli pojawia się u malucha katar, zwłaszcza tak małego należy niezwłocznie iść do lekarza, bo tak malutkie dzieci nie oddychają jeszcze buzią i katar bardzo utrudnia im oddychanie. 

Na moim termometrze też powyżej 38 stopni piszczy sygnalizując gorączkę i pojawia się smutna buźka. Ale pediatra mówił żeby zbijac temperaturę powyżej 38 stopni jeżeli nie ma innych dolegliwości. Można też zastosować okłady oprócz środka przeciwgorączkowego. 

U nas córeczka zawsze ma temperaturę w granicach 37,2 stopnia i to jest norma u niemowlaków :) 

Przede wszystkim powinnaś napisać gdzie mierzyłaś tę temperaturę? Ponieważ jako, że pomiar temperatury w ustach i pod pachą u takiego noworodka jest niedokładny, obstawiam, że tym sposobem nie mierzyłaś. Najdokładniejszy jest pomiar w odbycie, tylko tam temperatura jest wyższa o około pół stopnia. Czyli temperatura np.37,2  jest jak najbardziej prawidłową temperaturą. Jeżeli więc dziecko ma 38 w odbycie, czyli tak jakby 37,5 a więc nie jest to temperatura, która wymagałaby już włączenia leków przeciwgorączkowych. Temperaturę powinniśmy zbijać jak przekroczy 38 stopni. Jest to mechanizm obronny organizmu, a nie coś złego. Przy niższych temperaturach należy wspomagać się niefarmakologicznymi metodami, jak zimne okłady na czoło, przewietrzyć pokój, czy chłodniejsza niż zazwyczaj kąpiel.

 

Jeżeli chodzi o podanie czegoś przeciwbólowego, to nie podawał doradzanych tutaj Nurofenów, czy Ibumów, bo oparte są one na tej samej substancji- ibuprofenie, który dopuszczony jest dopiero od 3 MIESIĄCA ŻYCIA. 

Możesz zastosować coś na bazie paracetamolu, jak Pedicetamol (wersja skoncentrowana, więc mało do podania), czy jakiś Paracetamol w czopkach czy syropie.

 

Jeżeli chodzi o temperaturę, to na pewno u takiego maluszka temperatura powyżej 38 dla mnie byłaby sygnałem do konsultacji, przynajmniej do 3 miesiąca, ewentualnie utrzymująca się ponad dobę.

U tak małego dziecka temperatura może być podwyższona, ale 38 to sygnał aby obserwowac dziecko. Synek miał długo temp 37,3 ale to u noworodków norma, mimo to przed szczepieniami dr zaleciła wykonanie crp żeby nie zaszkodzić Malcowi. Temp 38 na pewno trzeba probować zbijać, ja do lekarza udałabym się po upływie doby, chyba że działoby się coś niepokojącego. 

To zależy od wielu czynników np. czy z temp. nie występuje kaszel, katar, biegunka czy wymioty w takiej sytuacji natychmiast pojechała bym z dzieciatkiem do lekarza ale jeżeli jest tylko podwyższona temperatura czyli do 38 to bym dziecko obserwowała ale myślę że do 3 dni maksymalnie. Co do podawania środków przeciwgorączkowych to tak jak wspominały dziewczyny paracetamol w czopkach albo pedicetamol z wygodnym kroplomierzem ale tylko wtedy jak tem będzie wyższa niż 38. 

Wszystko zależy czy ta temperatura po zbiciu ciągle wraca i jak szybko. Czy nie ma innych objawów 

Dzięki dziewczyny, na przyszłość mam nadzieję będzie mi się łatwiej orientować. 

Wczoraj był u nas lekarz, uznał, że mała wygląda ok, ale jeśli coś jej jest to może być zapalenie układu moczowego i skierował nas do szpitala.

Panie w szpitalu próbowały pobrać jej krew, ale musiały ukłuć ja aż 4 razy, bo nie leciała ani kropla. Tak więc wyszło, że jest odwodniona, a jako że apetyt miała trochę mniejszy, ale nadal dość konkretny, to uznali, że to przez to nieszczęsne 38stopni. Spędziłyśmy noc w szpitalu i czekamy na lekarza, bo po badaniach corka dostała antybiotyk, ale o wynikach pani pielęgniarka nic nie wiedziala :/ w każdym razie dziecię śpi i gorączki nie ma. Ja za to jestem wykończona i zmarznięta 

To dobrze, że jednak udałaś się na konsultację skoro dziecko już się odwodniło. Ważne, że już jest pod opieką. Teraz już możesz spokojnie spróbować odpocząć, jak to możliwe w szpitalu ;)

Ciężko tu się zrelaksować :p najbardziej przeraża mnie to, że nie było żadnych oznak odwodnienia. Jadła normalnie i to nie mało, pieluchy moczyła też normalnie... Masakra :(

Justyna to dobrze, że w porę pojechałaś z malutką do szpitala bo odwodnienie jest niebezpieczne... Teraz możesz już odetchnąć :) już jest wszystko dobrze. 

To prawda dobrze że w porę zareagowałaś. 

Z tym odwodnieniem jest ciężko....Moja córka miała półtora roku gdy dopadła ja jelitowka- jadła,  piła, odpowiednio siusiala więc nie brałam pod uwagę odwodnienia A gdy poszliśmy do lekarza od razu skierowanie na szpital że dziecko mega odwodnione...nie wiem czym to idzie...A przy takim maluszku to też inaczej wiadomo...

Mi zawsze przy szczepieniach tlumaczyly o temperaturze- 37 to taki stan alarmowy by kontrolować czy będzie rosnąć czy nie , wg lekarzy goraczka zaczyna się od 38. Dla mnie osobiście to 37,5 bo po co dziecko ma się męczyć.  Z reguły najpierw robię zimne okłady dla zbicia temperatury gdy to nie działa podaje lek przeciwbolowy. Ja od lat mam zaufanie dla Paracetamol Hasco- na moje działa od ręki. 

Ewcia, nasza też jadła normalnie, a tu okropne odwodnienie. A temperatura nawet nie utrzymywała się długo. Złapało ja w piątek wieczorem i zaraz paracetamol, wróciło rano i też zbilam do 36,3... Byłam w szoku jak pielęgniarki k lekarz powiedzieli, że jest odwodniona.

A problem jest też w tym, że każdy termometr wskazuję inna temperaturę. A jeżeli chodzi o elektroniczny to już w ogóle trzeba dokładnie używać tak jak jest w instrukcji. Ja jak kupiłam elektroniczny i nie doczytałam jak go używać spanikowalam kiedy zobaczyłam temperaturę 38 u córeczki. Zadzwoniłam do położnej i mnie uspokoiła, że po prostu źle zmierzyłam. 

Przy odwodnieniu skóra maluszka jest mniej sprężysta.Moj synek w szpitalu dostał kroplówkę i właśnie jakoś tak badali ,że ściskali ciało i przyglądali się jak jest sprężysta i jak się odbarwia.Ja sama raczej w domu nie potrafiła bym tego w taki sposób rozpoznać.