Szkoła rodzenia- probki/prezenty

Ja dostałam kilka razy prezenty z niebieskiego pudełka. Głównie próbki kremów, płynów do higieny intymnej, jakiś mini płyn do kąpieli dla niemowląt, sporo pampersów z dady (śmiałyśmy się z dziewczynami, że tyle tego dają, że za chwilę całe opakowanie zbierzemy :)). Do tego ostatnio teczkę na dokumenty w ciąży i teraz jakoś dostałam jeszcze teczkę na dokumenty dziecka po porodzie. No i oczywiście mnóstwo ulotek. 

Hej z ciekawości jak chodziłyście do szkoły rodzenia to jakie próbki prezenty dostawaliście?

 

Jak chodziłam 2 lata temu to dostałyśmy butelkę chyba avent, niedrapki, pojedyncze pampersy z dady, jakieś płyny do płukania dla dzieci i chyba tyle. Oczywiście wszystko z ulotkami. Jedna siatka chyba z niebieskiego pudełka też była. 

U ginekologa w poczekalni kiedyś masa ulotek leżała, więc z niebieskiego pudełka inny pakiet też tam właśnie odebrałam. 

A chodziłyście prywatnie? Czy na NFZ? :)

Ja miałam szkole rodzenia online więc nic nie dostałam :p 

Ale przed pandemia uczestniczyłam w dwóch konferencjach dla mam i dostałam smoczki Lovi 0-2,mnosteo próbek płynów i emulsji do kąpieli i balsmaw do ciała, pojedyncze pampersy, wkładki laktacyjne, saszetkę płynu do płukania Lovella. 

Anabanana na nfz, ale musiałam się przepisać do tej położnej organizatorki.

Ja chodziłam.na NFZ dwa lata temu jedyne co dostałam to ulotki. Teraz nie chodziłam, ale lakket z niebieskiego pudełka dostałam w szpitalu I teraz położna mi tez przyniosła paczkę i miałam butelkę z canlol, podkład, pieluszki,  worki na pokarm, jakieś kremy, plyn do prania lanolinę 

Ja chodząc na szkołę rodzenia bezpłatnie, otrzymałam dużo próbek lovela, sanytol, kremu maltan, żele nawilżające, globulki dopochwowe, no i stos ulotek reklamowych. Wiele zależy od danej placówki, na co ją "stać".

To super ;)) Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia 

ja chodziłam do szpitalnej szkoły rodzenia to chyba nie było ich stac na nic haha 

Wow duzo dostałyście:) ja mam zapas ulotek jak narazie....

Właśnie ja też byłam na szpitalnej szkole rodzenia (darmowej) i często pani rozdawała różne rzeczy, a na początku każda dostawała pakiet większej ilości rzeczy, więc całkiem miło.

Ile mieliscie spotkań ?

U mnie w szpitalu są teraz zapisy na wekendy i wychodzi ze jest 6 spotkań.

Uczestniczyliście z mężem czy same 

Ja byłam z mężem na przyspieszonej szkole rodzenia, trwała przez jeden weekend. Jeśli chodzi o próbki to dostałyśmy jakieś pełnowymiarowe kosmetyki, dużo książeczek ale małe próbki też.

Ja z powodu pandemii bralam udział w szkole rodzenia online ale jedno spotkanie i tak musialysmy miec z polozna oko w oko i wtedy dostalam chyba ze 3 reklamowki probek plynow do prania dla malucha pojedyncze sztuki pampersow dada kilka malych wersji sudocremu znalazly sie tez jakies pojedynczo pamowane wkladni laktacyjne z lovi duzo ulotek buteleczke wody mineralnej ja chodziłam na nfz

Ja miałam około 10 spotkań po 45-60 minut.

Ja mam 8 spotkań 

Ja chodziłam na NFZ i spotkań w sumie było coś koło 13 po 1,5-2,5h. Czasami to już męczące było, ale miały fajnie poukładane tematy. Na początku chodziłam z mężem bo były takie praktyczne tematy jak przebieranie czy kąpanie noworodka. Ale po jakiś 5 spotkaniach w sumie wszystkie dziewczyny zaczęły przychodzić same. 

Ja też chodziłam to dostawałam tego mnóstwo, a teraz jak byłam na krzywej cukrowej to dostałam od położnej butelkę, próbki lovela, bephanten, pampersy dwie reklamówki dostałam 

Ja w tej ciąży nic nie dostałam. Nawet niebieskiego pudełka w szpitalu który należy do programu. Zapomniałam o to przy wypisie zapytać