Dziwne jest to, że teraz na wszystko można się zaszczepić ale nie za darmo! Takie bezsensowne dzielenie ludzi wg zasobności portfela.
Wydaje mi się, że jeśli są już szczepionki na ospę to powinny być dostępne za darmo dla wszystkich a rodzice sami powinni decydować, czy chcą zaszczepić swoje dziecko.
Nie byłam szczepiona, ospę przeszłam jako dziecko i to bez żadnych powikłań i córek szczepić również nie zamierzam.
Przecież ta szczepionka nie daje 100% gwarancji na to, że dziecko nie zachoruje. To tylko nabijanie kasy firmom farmaceutycznym. Coraz.częściej zapominamy o naturalnej odporności, każdy organizm sam przecież wytwarza własn przeciwciała. Ciągłe sięganie po antybotyki, szczepionki, leki, suplementy, etc. zaburza naszą umiejętność radzenia sobie z wirusami, rozleniwia organizm. Później gdy już coś złapiemy to mawet ciężej się leczyć bo organizm tak przywykł do wynalazkówmedycyny że słabo na nie reaguje
Co sądzicie zatem o szczepieniach ogólnie? Czy są potrzebne czy nie? Czy te obowiązkowe są naprawdę potrzebne? Przeczytałam artykuł; http://www.osesek.pl/zdrowie-i-pielegnacja-dziecka/szczepienia-dziecka.html i jestem raczej zdania, że szczepić dziecko należy ale jestem ciekawa waszej opinii? Kidyś w sumie dzieci nie były szczepione ale też wytrzymałość organizmu była inna i same choroby mniej zmutowane.
My na pewno nie będziemy córek szczepić przeciwko ospie wietrznej
Ja szczepię dzieci tylko na te podstawowe, nic poza tym. Nie jestem do końca przekonana do reszty szczepionek tj. na pneumokoki, rotawirusy czy na ospę. Bardziej zastanawiałam się na temat tych szczepionek przy synku z racji tego, że ma starszą siostrę która chodzi do szkoły i może “przyciągnąć” do domu jakąś chorobę. Jednak po tylu zdaniach podzielonych nie zaszczepiłam. Uważam, że szczepionki też nie są do końca obojetne dla zdrowia dziecka.
Ja również szczepie tylko na te podstawowe, na ospe nie bedę szczepiła i co dziwne to chciałabym aby ją przeszła w wieku dzieciecym. Mojej koleżanki córka przechodziła ospe w wieku 20 lat i wylądowała w szpitalu
podobno im dziecko młodsze tym łagodniej przechodzi ospę
Tak bo jak się zaszczepi dziecko tą szczepionką to ona chroni przez określony czas a co jak ok uchroni w wieku dziecięcym a osobnik zachoruje mając 20 lat,bo już wtedy szczepionka przestaje chronić? wtedy są powikłania… Po za tym to wszystko to nowe szczepionki,nikt nie zna ich działania na 100 % a po za tym żeby wiedzieć,że szczepionka jest skuteczna trzeba badać ją przez kilkanaście lat.
Odsyłam do fundacji STOP NOP wszystkie mamy, które szukają informacji na temat szczepień ![]()
Hej ponawiam temat.
Chcemy zaszczepić syna przeciwko ospie, bo idzie do przedszkola i należą mu sie darmowe szczepienia. Czy dziecko kogoś z Was przeszło to szczepienie? Były jakieś skutki uboczne?
Zamarancza - ospa wietrzna, czyli wiatrówka? Jeśli tak, to ja jakiś miesiąc temu szczepiłam córkę :) Miałyśmy darmową szczepionkę bo chodzi do żłobka. Córka w dniu szczepienia miała chyba 13,5 miesiąca. Nie było żadnych powikłań. Ślad prawie od razu znikł. Dziecko po szczepieniu było normalne. Resztę dnia spędziła na podwórku na zabawach :)
Dokładnie o to nam chodzi. My nie skończyliśmy 3 lat, a młody idzie do przedszkola i też należy nam sie szczepienie darmowe. Zapisani jesteśmy na piątek i już jestem ciekawa jak zareaguje, czy jakaś gorączka wystąpi..
Zamarancza - a dlaczego myślisz o tych negatywnych skutkach? :) Pomyśl, że będzie wszystko ok :) Bez problemu i bez żadnych skutków ubocznych :) Będzie dobrze :) Pamiętaj, że nastawienie psychiczne bardzo dużo daje :)
Myślę, bo u nas każde szczepienie kończyło się gorączką, a przez weekend nie będę miała jak dotrzeć do lekarza, a w poniedziałek młody idzie 1 dzień do przedszkola.
Liczę, ze będzie okej, bo podobno to łagodna szczepionka, ale obawy są...
Zamarancza, i zawsze przy takiej gorączce szłaś do lekarza? Czy próbowałaś sama coś podawać? Nam pielęgniarka przy szczepieniach zawsze powtarza, że gdyby pojawiła się gorączka do 38,5 to możemy podawać paracetamol w czopkach i zobaczyć jak dziecko się będzie zachowywać. Gdyby temperatura była wyższa lub paracetamol nie działał to dopiero wtedy do lekarza. Do tej pory szczepimy córkę na wszystkie możliwe podstawowe i dodatkowe szczepienia i tylko raz pojawiła się z tego tytułu gorączka. Paracetamol dałam przy temp. 37,5 i przestała rosnąć, a dzięki małym okładom zaczęła spadać.
Ale te stare chyba działają? Tzn myślę o naszych szczepieniach. Myślałam, że te szczepienia dłużej działają .