Szalone Zabawy W Kuchni ;D ;D ;D

Wystarczy ze pare razy wzielam synka do pomocy w kuchni to juz ciagle jak tylko jestem w kuchni przylatuje i pyta sie czy pomoc bo on chce pomoc ugotowac obiadek czy zrobić herbatke itp…i jak mam czas i nigdzie mi sie nie spieszy to biorę synka do roznych rzeczy czy np. Robi salatke soli,piepszy;( mieszan np. Wrzuca do miseczki cos, jak robię herbatke to wrzuca herbate, slodzi …troche to trwa i jest wiecej balaganu , no ale niech sie uczy jak tego chce;-) wazne ze mu sie chce i zawsze to tez czas nam leci;-) i jest milo w kuchni…czasem wiecej sprzatania , no ale tak to jest miec pomocnika w kuchni;-) ale czasem mam ta cierpliwosc a czasem jak juz chce cos zrobic szybko to mowie ze innym razem…i czasem sie wkurza albo zrobi cos chwile i idzie do pokoju sie bawic;)

Ewcia super sprawa, zwłaszcza jak dziecko takie chętne do pomocy, to nie powinniśmy podcinać skrzydełek i pozwalać oczywiście w miarę możliwości. Tym bardziej super, że to synek, oby mu nie przeszło :slight_smile:
Moja córa póki co się nie garnie do kuchni, ma swoją zabawową i tam namiętnie gotuje dla lali i misia :slight_smile: