Sterylizacja butelek

Witajcie do jakiego czasu sterylizować maluchom butelki do karmienia, i to samo dotyczyć wody do mleka? Od kiedy podawać zagotowania z czajnika albo do kiedy dodatkowo gotować przez 5 min, są różne szkoły. Jedne mówią ze do pół roku inne ze do roku. A na mleku napisane żeby gotować 5 min od zagotowania.

Sterylizować butelki należy zawsze i od samego początku przed podaniem ich dziecku. Woda również ma być przegotowana. Uważam, że dla dobra dziecka zawsze przed podaniem posiłku i nie mówię tylko o mleku należy zadbać o czystość czy to butelek czy talerzyków itp. W końcu to trafia do jego buzi a dokładne umycie i sterylizacja pomaga zabić wszystkie możliwe bakterie czy pyłki, które mogą się na nich znajdować. A co do tego jak przygotowywać mleko jest dokładnie opisane na każdym opakowaniu, więc jeżeli pisze, że gotować wodę jeszcze 5 minut od zagotowania to tak należy robić. :slight_smile:

Od początku sterylizuje i przygotowuje mleko wg opisu na opakowaniu, ale wiele koleżanek mówi ze to bez sensu ze dzieci maja się oswajać z zarazkami. I one tylko wypaczają wrzątkiem butelki, a wodę dają od razu z czajnika do mleka po 6 mcu

Wyparzanie wrzątkiem butelek również ma na celu zabicie wszelkich możliwych bakterii. Co do tego do jakiego wieku Twojego dziecka będziesz to robić to już tylko Twoja dezycja. Zalecane jest głównie przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, po tym czasie wystarczy po prostu zwykłe przemycie akcesoriów i butelek płynem z wodą :slight_smile:
Wlewanie wrzącej wody do mleka zabija wszystkie cenne bakterie. Najlepiej odczekać chwilę aż woda troszkę się ostudzi aby była po prostu ciepła aby ją dodać do mleka. Nie należy wlewać wrzątku.

Ogólnie dodam tylko jeszcze, że moim zdaniem dzieci na każdym kroku są narażone na różne bakterie i zarazki, bo to ten wiek gdzie wszystko ląduje w buzi, nawet ciekawskie rączki wszystko chcą dotknąć i później spróbować :smiley: Dlatego myślę, że warto im tego oszczędzić chociaż przy posiłku, dlatego osobiście u siebie zawsze staram się wszystkie akcesoria i butelki dokładnie czyścić i wyparzyć wrzątkiem :slight_smile:

No właśnie o to mi chodziło, do mleka wlewam tylko wodę o odp temp.:slight_smile: czyli wystarczy wyparzanie i woda z czajnika wcześniej oczywiście ugotowana j ostudzoną do wskazanej temp

Ja wyparzam co 2 tygodnie butelki. Co do wody to podgrzewam wcześniej ugotowana.

U mnie też, wyparzanie butelki i smoczkow co jakis czas, a mleko podaję z przegotowaną wodą, ale ostudzoną. Często tez, wczesniej przegotowaną wodę podgrzewam i daje do niej mleko. Warto tez pamiętać, że sama sterylizacja jest ok do pewnego momentu, to zależy w jakim stanie jest butelka. Chodzi o to żeby wymieniac butelki na nowe. U mnie np nie sprawdziły sie szczoteczki do czyszczenia butelek, butelka była zniszczona po 3msc…i niczym nie dało się jej domyc. Poza tym siłą rzeczy produkt się zużywa :slight_smile: Teraz mamy nowe i myje je specjalną ściereczką, bo też wole oszczędzić dzieciom nadmiaru złych bakterii :wink:

U Nas do mleka używamy wcześniej przegotowanej wody mineralnej (Primavera) i później po podgrzewamy do 40 stopni jak robimy mleko.Butelki i smoczki myjemy po użyciu w ciepłej wodzie z płynem Nuk a dodatkowo prawie codziennie wyparzamy w wyparzaczu. Syn ma teraz 8 mc i bierze wszystko do buzi jak raczkuje tego się nie uniknie będzie zdrowszy.

Ja sterylizowalam butelki do 6 miesiecy. Moj synek ma teraz 15 mc i nadal wyparzam butelki ale nigdy nie gotowałam wody przez 5 min tylko normalnie. Pani doktor odradzila nam stosowanie wody mineralnej ze wzgledu na to ze mogą się robic zwapnienia na nerkach.

Nie sterylizoealsm w ogóle po każdym użyciu. Gotowalam jedynie nowe. A wrzątkiem wyparzalam mniej więcej raz w tyg. Natomiast wodę gotowalam do roku

Wyparzam codziennie i butelkę i smyczki.
Mam przygotowana osadzona wodę potem dolewają tylko gorąca i gotowe . ja nie korzystam z podgrzewacza i od początku tak było

Sorry Primavera to niegazowana woda źródlana jak najbardziej przeznaczona do przygotowania posiłków dla niemowląt i dzieci

Ja, tak jak większość z Was, wyparzam raz na jakiś czas. Sterylizatora użyłam dosłownie kilkanaście razy na samym początku. Wodę do picia również gotuję i zamierzam tak robić co najmniej do roku. Używam wody Mama i Ja albo właśnie Primavery.

Kochane czy któraś z was używała mikrofali do sterylizacji butelek?

Próbuję doszukać się informacji na ten temat i szukam tu i tam i są sprzeczne informacje na jednych pisze ze wystarczy minuta ? Na innych że od 8-10 minut na jeszcze innych ze 5 minut. Nie chciałam sterylizatora bo jednak sporo miejsca zajmuje ale już teraz to się zaczynam nad nim zastanawiac ;)

Anita, ja sobie sterylizator robię z gara od zupy. Wlewam na dno trochę wody, niedużo, ustawiam butelki dnem do góry i wrzucam akcesoria, przykrywam i gotuję. To samo co sterylizator, nie zabiera miejsca i oszczędzasz kasę.

Anita a używasz specjalnego woreczka do sterylizacji albo kapsuł od smoczków które też służą do sterylizacji w mikrofali ?

Anita, pierwsze słyszę o sterylizacji w mikrofali... niby na chłopski rozum- czemu nie, ale ja bym się nie zdecydowała, w ogóle przeciwnikiem kuchenek mikrofalowych jestem ;p

Fajerka- ja tak samo, choć w sumie w jeszcze większym uproszczeniu- wrzucam w pierwszy lepszy garnek i gotuję kilka minut. Pośród miliona rzeczy niezbędnych przy niemowlaku, specjalny sterylizator u mnie nie ma szans...

A ja znowu swoje: przy pierwszym dziecku: specjalna woda gotowana 5 minut- przez rok. 

Przy drugim: specjalna woda przegotowana.

Przy trzecim: zwykła woda przegotowana ciut dłużej.

Przy czwartym- obawiam się, że gdy dojdziemy do wieku wody, dostanie zwykłą przegotowana kranówkę :P

Jeśli chodzi o steryzlikzacje butelek i smoczków to ja wszystko zalewałam wrzatkiem i czekałam po prostu aż woda ostygnie, żeby wyjąć wszystko. Podobno plastikowych butelek itd. się gotuję a własnie zalewa tylko w ten sposób. Takie informacje dostałam w szpitalu. I wyparzałam tylko nowe później po każdym użyciu tylko porządnie myłam i zmieniałam na nowe co miesiąc. 

To jaką wodę podajemy dziecku zależy od dziecka. Moja córka tolerowała tylko przegotowany żywiec zdrój po innych były kolki. Gotowałam w osobnym garnku, później w osobnym czajniku i do termosu a trochę do dzbanka, żeby mieć też zimną. Po roku dopiero dostawała po trochu wodę z butelki (nadal żywiec) do picia A jak już odstawiłyśmy mleko czyli około 14 miesiąca (sama odrzucała już butelkę) to już tylko woda z butelki bez gotowania. po skończeniu 2 lat dostaję wodę z dzbanka filtrującego. 

Teraz w grudniu będe rodzić drugiego maluszka i znowu zacznę od najtańszej formy czyli woda z dzbanka do picia przegotowana i będę obserwować czy nie ma kolek i tym podobne. 

 

Anita hmm no nie wiem ja bym bardziej w garnku to robiła