Spektrum autyzmu - • zrozumieć i nie krzywdzić • "Dziecko w spektrum autyzmu dowiaduje się, że ma inne potrzeby wynikające z czucia głębokiego nie wtedy, gdy staje przed diagnostą integracj

• zrozumieć i nie krzywdzić •

"Dziecko w spektrum autyzmu dowiaduje się, że ma inne potrzeby wynikające z czucia głębokiego nie wtedy, gdy staje przed diagnostą integracji sensorycznej. 
Dowiaduje się tego już w okresie niemowlęcym. Nie zdaje sobie ono jednak sprawy z tego, że ta jego specyfika jest aż tak bardzo odmienna od innych ludzi...
(...)
Takie dziecko być może szybko odkryje, że machanie rączkami jest przyjemne, że bujanie się daje poczucie komfortu, a chodzenie na paluszkach poprawia samopoczucie. 
Gdyby większość ludzi tak samo odczuwała swoje ciało, otoczenie naszego malucha reagowałby na takie zachowania, nazywając emocje dziecka. Słyszałoby: "Widzę, że się bujasz. Jest ci smutno?" lub "O, jak ślicznie machasz rączkami! Ale musisz być szczęśliwy!" (...) Dzięki temu mogłoby poznawać swoją emocjonalność, a w kolejnym kroku rozwojowym uczyć się od innych ludzi w bliskiej, nieawersyjnej relacji - podobnie jak ludzie o typowym rozwoju.

Tymczasem co możemy wyczytać z programów terapeutycznych i edukacyjnych dla dzieci w spektrum autyzmu? Dowiadujemy się z nich, że machanie rączkami to "zachowanie niepożądane", że chodzenie na palcach to "problem" podlegający natychmiastowej terapii i rehabilitacji, a bujanie się należy bezwzględnie "wygaszać", bo utrudnia dziecku siedzenie przy stoliku i wykonywanie ważnych, terapeutycznych i edukacyjnych zadań. 
Każdego dnia setkom dzieci w naszym kraju odbiera się możliwość wyrażenia swoich uczuć, a co za tym idzie, okalecza się je, brutalnie zakłócając im możliwość rozwinięcia wglądu we własne emocje."

#