Nie ma co się sugerować zachciankami. Ja miałam ochotę na słodkie i mam córeczkę. Mama jedynie podejrzewała, ze będzie dziewczynka, bo tak jak ona w ciąży ze mną, piłam dużo mleka, co normalnie mogłabym sie bez niego obyć :)
Ja też uważam że zachcianki nie mają tutaj wpływu ani żadnego znaczenia co będziemy mieli czy chlopca czy dziewczynkę
Ja pameitam, ze na poczatku ciąż zawsze miałam ochotę na kwaśne - a najchętniej zjadałam cały stoik ogórków kiszonych i wypijałam jeszcze ta wodę z ogórków ;D a potem cisnęło mnie na słodkie. Pomieszanie z poplątaniem :) mam synka, drugi w drodze :)
Ogorki kiszone są zdrowe to wyszło na korzyść;) gorzej jak słodycze bo w "boczki" idzie :D
Ja tez miałam strasznie ochotę na kwaśne na początku ciąży! Kwaśne ogórki, jabłka czy śliwki. następnie miałam straszna ochotę na owoce, jabłka to jadłam garściami. a na koniec Mięso, wjeżdżały nawet po dwa kotlety na obiad a potem No co nieco urosło Haha ;p Nie miałam parcia na słodycze Mam syna ;)
Ja miałam największą ochotę na słodycze choć z chwili na chwilę zachcianki potrafiły się zmienić z paczką na zupę 😄
Ja też potrafiłam zjeść ogórki kiszone i zagryźć drożdżówką, a później to tylko słodycze
Ja miałam parcie na słodkie i mam dziewczynkę :)
Znajomą na początku ciąży odrzuciło od mięsa, tak jak i mnie, a ma syna, więc to nie jest reguła :)
Ja wiedziałam że będzie chłopak bo słodkie jadłam, często a z 2 synkiem też słodkie i kwaśne na przemian ogórki mieszałam xd
Czyli nie ma żadnej reguły ;) tak, ogorki ida na zdrowie, słodycze już mniej ;D
ja słyszałam ze słodkie to na dziewczynkę a kwaśne na chłopca
a to chyba nie jest prawda z tymi smakami w ciąży :) po prostu w ciąży chce się jeść i tyle :Da ze można sobie pozwolić to inna sprawa ;D tylko potem trzeba to zrzucić hihihi
To tylko takie powiedzenie w ciąży każdej z nas smak się zmienia 😄
ja mam 3 dziewczynki i zawsze tylko słodkie wcinałam :d
Raczej bym powiedziała, że jak jest smak na specyficzne produkty, to organizm ma zapotrzebowanie na jakieś składniki :)
W przypadku słodkiego to bym szła w stronę tego np że witaminy z owoców :)
W pierwszej ciąży mogłam jesc kg grejpfruty i była corka przy drugiej ciąży mogłam jesc jabłka i okazał się chlopak, a teraz jestem 3 ciąży i mogę jesc kg grejpfrut i jabłka i ma być dziewczyna. Wydaje mi się ze nie zalay to od zachcianek
Ja myślę, że preferencje smakowe i płeć dziecka mogą mieć coś wspólnego. Moja mama ze mną i z moją siostrą w ciąży pożerała miętowe cukierki kilogramami, a jak mój brat był u niej w brzuchu, to nie jadła ich wcale. Wtedy wolała kiszone ogórki :D
W moim przypadku w 100 procentach:) od początku kwaśno i słono! Oczywiście czekamy na synka 🤩
Moim zdaniem to nie ma znaczenia ja miałam w dwóch ciążach inne smaki a 2 synków mam 😄
Moim zdaniem też nie ma to wpływu