Wiem że istnieją na rynku preparaty typu femaltiker które mają pobudzać laktację. Głównym ich składnikiem jest słód jęczmienny. I tak sobie poszperałam w czeluściach internetu i zobaczyłam, że można kupić sobie np. 500g słodu jęczmiennego spożywczego w cenie tej samej co za 100g femaltikeru. Jak myślicie, czy działanie takiego słodu da ten sam efekt co te saszetki femaltikeru, czy bezalkoholowe piwo?
Myślę że tak skoro to to samo,w famaltikerze pewnie płaci się za firmę, opakowanie,saszetki itd
Słód jęczmienny wpływa na zwiększenie ilości prolaktyny (hormonu odpowiedzialnego za wytwarzanie mleka), więc jak najbardziej warto spróbować ![]()
Wiadomo, za markę się płaci…
To prawda, że właśnie słód jęczmienny wpływa na laktację, więc niekoniecznie musi on być podawany jako femaltiker lub inny medykament, równie dobrze może być to napar (oczywiście wszystko z umiarem).
a jakby się tak po prostu napić karmi ? ![]()
Ostatnio kupiłam karmi ale jakoś mi nie podeszło
wypiłam pół butelki żeby sie nie zmarnowało ale reszty nie dałam rady ![]()
tak jak przed ciążą mi karmi nie wchodziło , to teraz w te cieplejsze dni jak marzenie ![]()
No niby ten słód jęczmienny spożywczy jest w postaci proszku, więc jakby go użyć z ciepłym mlekiem tak jak femaltiker to może i da radę. Chyba po porodzie wypróbuję. Jak nie da efektu to zużyję do pieczenia chleba, bo do tego też się go używa, a ja lubię czasem swój chlebek zrobić ![]()
U mnie osobiście jakiekolwiek piwo odpada bo nie znoszę.
oj jak miałam męża w PL to i prawdziwy zakwas stworzył i go karmił regularnie, a te chleby, które piekł… aż ślinka cieknie na myśl, taki ciepły domowy z masełkiem mmmm
z czarnuszką, różnymi dodatkami siemię lniane, sezam, mak… o matko, aż się głodna zrobiłam ![]()
spróbuj kochana słód jęczmienną:):)
moja koleżanka pije koper włoski też podobno zwiększa laktację ![]()
No właśnie nam na szkole rodzenia położna mówiła, że nie ma żadnych uzasadnień, żeby koper włoski zwiększał laktację, co innego słód jęczmienny, czyli słynny femaltiker.
Natomiast przy nawale mlecznym to warto pić szałwię, żeby trochę wyhamować laktację, ale nie za dużo.
Ewa ja femaltiker dodawałam do jogurtu samkowego, tak mi poradziła położna, bo ja nie cierpię mleka
U mnie podziałało ![]()
Ja go w ogóle piłam z wodą na raz, bo nie dawałam rady z niczym innym
Wmuszałam w siebie z odruchem wymiotnym i zatkanym nosem by nie czuć zapachu ![]()
A mi nawet smakuje
z jogurtem, po prostu mi go dosładza
warto zapamiętać Wasze sposoby za później, zacznę prowadzić zeszycik ze złotymi myślami i radami lovi dziewczyn
mózg mi się kurczy ![]()
Ewa jak najbardziej możesz pić słód jęczmienny. W tych wszystkich polecanych napojach typu kawa zbożowa, piwo bezalkoholowe czy też Femaltiker chodzi właśnie o słód jęczmienny, który to pozytywnie wpływa na laktacje. Więc jeśli kupisz sam słód i będziesz go piła przyniesie taki sam efekt. ![]()
Możesz go rozrabiać albo z wodą albo z mlekiem. Jak wolisz. ![]()
Aleksandra jeśli chodzi o piwo karmi, to niestety ma ono w swoim składzie alkohol. Te 0,5 % ale jest. O wiele lepszym rozwiązaniem w te ciepłe dni będzie właśnie Warka Radler 0% bądź Bavaria (Bavarie możesz kupić np w Tesco). Oba piwa są całkowicie bez alkoholu dlatego o wiele lepiej je pić w ciąży przede wszystkim bo jak wiadomo nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży.
Ja nie polecam piwa na laktację, bo z nimi nigdy nie wiadomo, femaltiker albo czysty słód. Ja femaltiker dawałam do jogutru smakowego
Przy karmieniu piersią nawet to karmi, gdy zachowamy odstęp pomiędzy karmieniami to moim zdaniem mniejsze zło, niż karmi w ciąży. Ja na szczęście mimo, że nic nie stosowałam, to z laktacją nie miałam problemów.
Ja na początku femaltiker, potem już się rozbujało i buja 9 miesięcy