Składanie skargi po porodzie-co się dzieje dalej

O matko, @_MamaKinga_1 szczerze współczuję… Ja miałam akurat 2x baaaardzo dobrą opiekę, doceniam to, a jak czytam takie historie to tym bardziej doceniam to jak się to wszystko odbyło. Przecież takim zachowaniem mogą wprowadzić kobiety w niezłą traumę…

2 polubienia

W tym momencie rodzice mają dużo lepsze warunki , rodzić po ludzku zrobiło dużo robotę

1 polubienie

A wyobraźcie sobie jak ta baba musiała traktować młodziutkie dziewczyny które rodziły takie 18-19 latki …

1 polubienie

Ja miał pierwszy poród taki ,że nadawał się do nagłośnienia i napisania skargi - żałuję ,że tego nie zrobiłam i dziękuję ,że moje dziecko żyje …
Teraz z perspektywy czasu żałuję ,że tego nie zrobiłam ale nie ukrywam obrzydzenia i niechęci do tamtych ludzi i głośno mówiłam zawsze ,że nie chce drugi raz rodzić w mojej miejscowości z tymi konowałami .
Drugi poród jakby wynagrodzenie za pierwszy to było coś pięknego ,opieka na najwyższym poziomie , mile ,uśmiechnięte położne , kontaktowi lekarze ,bardzo sympatyczni nie robiący nic wbrew kobiecie , tłumaczyli , mówili ,pytali czułam się jakbym była w innym świecie :blue_heart:
Tyle życzliwości ,wsparcia , dobrego słowa i zaangażowania :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Jestem trochę przerażona, że zostałaś tak potraktowana. Jednocześnie jestem wdzięczna, że nie zostawiłaś sprawy i zgłosiłaś to, przez co inne kobiety nie będą musiały już przez tą babe cierpiec, bo tak jak mówisz, ktoś może być słabszy psychicznie lub bez wsparcia

2 polubienia

Ja mój poród nie wspominam też zupełnie dobrze , cieszę się że skończyło się dobrze i już chyba przez to nie zdecydowała bym się na kolejne dziecko

1 polubienie

Jestem po prostu w szoku, że w XXI wieku nadal miejsce mają takie sytuacje… Przykro się to czyta
Skąd w ogóle takie położne się biorą, takie suki, z takim jadem… Przecież to też kobiety.
Ja miałam kiedyś nieprzyjemną sytuację podczas zabiegu, położna waliła takie teksty, że bardziej mnie jej obecność stresowała, niż ten zabieg, ale placówka prywatna, lekarz obok, ale nic nie zareagował. Byłam przygotowana na ból fizyczny jaki powoduje ten zabieg, ale jedyne co czułam to ból, ale psychiczny… Na prawdziwym bólu nawet się nie skupiłam, więc sam zabieg mnie nie bolał.
Szczęście, że trafiłaś na takiego lekarza, który nie zamiótł sprawy pod dywan, by ratować koleżankę po fachu… I nawet nie zdajesz sobie sprawy ilu innym kobietom pomogłaś, szacun <3 Naprawdę mega babka z Ciebie!

1 polubienie

A czemu? Co i Ciebie się wydarzyło?

1 polubienie

I to jest właśnie przykre ,że przez takie nieprzyjemne przyzycia kobiety boją się po raz kolejny przechodzić tego samego i nie decydują się na kolejne dzieci :broken_heart:

1 polubienie

Ja nie miałam potrzeby składania skargi, ponieważ miałam cudowną opiekę okołoporodową :blush:

1 polubienie

Jak napisałaś o tym, że Ci powiedzieli że poród boli to mi się przypomniała jedna sytuacja z sali przedporodowej.
Ogólnie wszystkie położne i lekarze byli mega mili i była to młoda kadra. Ale jedna położna była już trochę starsza. I przyszła podłączyć mi KTG (a leżałam na sali przedporodowej, bo miałam indukcję) i mi się pyta " i jak tam? Boli? ", a te skurcze już się robiły coraz bardziej intensywne, więc mówię, że nie ma jeszcze tragedii, ale boli. I ona do mnie tak warknęła “no boli boli, przecież wiadomo, że poród musi boleć” i sobie poszła. I ja miałam takie: jak Cię to nie obchodzi to po ch*j pytasz :rofl: (przepraszam za wyrażenie, ale dosłownie to wtedy pomyślałam :rofl:)

2 polubienia

To delikatnie to powiedziała ,bo dziewczyna leżąca ze mną na sali opowiadała jak do niej padły słowa , czego się drzesz … Przy robieniu trzeba było się drżeć a nie teraz , a jak boli to trzeba było myśleć co się robiło , no ale tak wtedy nic nie bolało … " Dodatkowo nie miała już sił urodzić łożyska to lekarz zaczął dusić ja po brzuchu , ostatecznie zakończyło się narkozą i czyszczeniem …

2 polubienia

Jejku… :hushed: No na takie babsko to bym od razu skargę pisała! Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji przy porodzie.

1 polubienie

Głupie pytanie. Skoro sama później twierdzi, że musi boleć, to po co pyta :rofl: chociaż mnie też często nasuwa się podobne stwierdzenie jak Twoje, przy głupich pytaniach :rofl::rofl:

1 polubienie

Jezus Maria skąd się biorą tacy ludzie ? I dlaczego pracują w takim miejscu jak oddział położniczy

@Laura3 a w twojej sprawie coś się ruszyło ?

1 polubienie

Maskara , ja napisałabym skarge z marszu . I niech sie dzieje co chce. Dodatkowo prosiłabym o odpowiedź w formie też pisemnej na wskazany adres.