Dziewczyny czy wasze maluszki też mają tak silne odruchy które je wybudzają? mój synek ma już 3,5 miesiaca a ostatnio tak często ma odruch jakby spadał (moro) że ciężko jest mu zasnąć i się wybudza. Sprawia wrażenie jakby się cały czas bał. Do tego kiedy śpi potrafi przez kilkanaście a nawet kilkadziesiąt minut przekręcać non stop nerwoowo główkę z prawej na lewą i spowrotem -bez przerwy - robi to przez sen. Bardzo mnie to martwi a na wizytę u neurologa musimy czekać ponad miesiąc.
Niestety w naszym kraju na wizyty do specjalistow czeka sie dlugo za dlugo.
Moj malec ma 4 miesiace urodzeniowe. 3 korygowane bo to wczesniaczek z 35 na36 tc. Jak do tej pory nie zauwazylam u niego nic takiego. W nocy spi od okolo 20-21 do 24-1 a potem to juz cycus. I zemna do rana na piersi przespi.Spi spokojnie nie wierci sie. Za to jak nie spi to kopie i macha raczkami ile sil. Wodzi tez juz wzrokiem czy to za mna czy zabawka i lapie. Jeszcze trudno mu utrzymac zabawke ale jak mu sie uda to oczywiscie pakuje ja do buzi.
A twoj synek po za takim nie spokojnym snem rozwija sie ok?Co mowi pediatra?
Moj synek dzis w nocy zamiast spac to gruchal i sie smial to do mnie to do meza.
Jesli bardzo sie martwisz moze zainwestuj w prywatna wizyte tam termin nie powinien byc tak odlegly
Widzę, że te nasze chłopaki mają podobnie:-) mój ma dodatkowo wzmożone napięcie mięśniowe, tak właściwie to już prawie go odpuściło, bo od jakichś dwóch miesięcy chodzimy na rehabilitację i tam są spotkania z panią rehabilitantka i neurologiem. Tak właściwie to najwięcej się tam dowiedziałam od rehabilitantki, mówiła żeby dziecko spało w tak zwanej pozycji zagięciowej, czyli rączki i nóżki jak najbliżej brzuszka, bo właśnie odruch moro może wzbudzać dziecko i nawet ono śpi niespokojnie, bo się boi. Doradzila nam żeby wziąć kołdrę, złożyć ja na cztery części, zgiac rogi i dzięki temu powstaje takie gniazdko i tam należy układać dziecko do spania. Jeśli go ułożymy w takiej pozycji to nie ma już takiej możliwości żeby rączki tak mu leciały w odruchu. Mój spał tak jakiś czas i pomogło. Kiedyś miał właśnie odruch moro dosłownie co chwile, potrafiły mu tak rączki lecieć kilkanaście razy podczas spania. A teraz czasem przez kilka dni mamy z tym spokój. Czasem mu lecą rączki jak już właśnie zaśnie taki zmęczony to wtedy potrafi się jeszcze przestraszyć
Mój dodatkowo nie ciągnie jeszcze główki do przodu jak jest podciągany za rączki, na brzuszku bardzo ładnie trzyma główkę, jak go nosimy tak samo, tylko za rączki nie potrafi. Byliśmy ostatnio na szczepieniu i pediatra mówiła żeby poprosić lekarke, ta neurolog o skierowanie na prześwietlenie główki. Ale w tym ośrodku jak wyżej wspomniałam ta rehabilitantka jest już bardziej do ludzi i dużo podpowie i ona też mówila, że przydałoby się to prześwietlenie. A neurolog się zastanawiała ciągle, dać, czy nie dać… Aż w końcu zrobiłam na własną rękę, jak byliśmy na usg bioderek to lekarz nam zrobił od razu i na szczęście wszystko wyszło w porządku.
Dlatego może lepiej udaj się do lekarza, zawsze to lepiej jak specjalista obejrzy dziecko i coś podpowie.
Oby tylko trafił Ci się lepszy neurolog niż nam:-)
Dobrze jest też wykonać u dziecka USG główki i jeżeli lekarz stwierdzi że konieczna jest rehabilitacja - rozpocząć jak jak najwcześniej. Ja niepokoiłam się rozwojem synka i zwróciłam się do 3 lekarzy o opinię i w momencie kiedy jeden z nich potwierdził moje obawy czekając na wizytę u neurologa umówiłam się na wizytę prywatną z dobrym rehabilitantem który zajmował się rehabilitacją niemowlaków . Tak naprawdę to dobry rehabilitant jest w stanie ocenić co się dzieje, czy maluch ma wzmożone czy niskie napięcie mięśniowe i zacząć rehabilitację oraz pokazać rodzicom jak ćwiczyć z dzieckiem , jak nosić, jak kłaść, masować itd.
Ja podczas wizyty u neurologa dowiedziałam się że mój synek wymaga długotrwałej rehabilitacji i neurolog ucieszyła się że jeszcze zanim do niej trafiłam rozpoczęłam ćwiczenia synka u dobrego - znanego jej rehabilitanta. Małe dzieci bardzo szybko dochodzą do pełnej sprawności dlatego tak ważna jest wczesna diagnoza i rozpoczęcie ćwiczeń z dzieckiem.
Popytaj wśród znajomych, poczytaj opinie na temat rehabilitantów w Twojej okolicy i umów się na wizytę a przekonasz się że po badaniu dziecka otrzymasz wiele cennych wskazówek co i jak robić aby odruch moro ( który u małych dzieci jest naturalnym odruchem) nie występował w tak dokuczliwej dla dziecka postaci.
Twojego synka faktycznie musi obejrzeć neurolog. On najlepiej Ci doradzi, czy synek ma prawo mieć jeszcze taki odruchy, czy już powinny zanikać/zaniknąć. Twój synek z pewnością będzie miał robione USG główki, czy nie ma jakiegoś guzka, bądź krwiaka, który mógłby odpowiadać za takie zachowanie dziecka. Mój Oskar jak każde dziecko tez miał takie odruchy, ale zaniknęły około 3 miesiąca samoistnie.
Zgadzam się udaj się z maluchem do neurologa. Wkońcu będzie to specjalista i będzie wiedział jak Ci pomóc. Chociaż odruch moro powinien zniknąć u dziecka w wieku około 4 miesiąca bo w tym czasie właśnie dojrzewa układ nerwowy. Ale kiedyś słyszałam o tym, że jakaś mama chyba nawet tutaj na forum miała problem z odruchem moro i po tym jak zawijała dziecko w otulacz problem zniknął. Dziecko czuło się bezpieczne i dlatego odruch moro już nie występował.
Co do otulaczy to gdy oglądam spotkalam sie z takim typem. Zamieszczam foto pogladowe. Moze taki by sie u was sprawdzil. Rączki sa blisko cialka.
Moja znajoma rehabilitantka również poleca sposób z kołdrą złożoną. Co do otulaczy, to podobno skuteczne ale nie każde dziecko chce czy potrafi w nim zasnąc, szczególnie takie małe wiercipiętki. Co do Twoich obaw to najlepiej skonsultuj się z neurologiem, zrób USG główki. Mój synuś miał robione 2 razy,raz w szpitalu, a potem miał powtórzone,na szczęście wszystko było ok.Niestety u nas czeka się długo na wizyty, więc jeśli nie chcesz czekać to idź prywatnie, u nas koszt badania to 80 zł i pani, która robiła usg od razu powiedziała mi czy mam się czymś niepokoić
dziewczyny byłam u neurologa i ona twierdzi ze wszystko jest ok i dopiero po 5 miesiącu można sie przejmowac. ja natomiast mam weazenie jakby trochre bagatelizowała. synek juz nie potrafi spac jak nie trzymam go za rączki. jak wkładam w otulacz to rączki są ok ale za to potrafi kręcić główką na prawo i lewo non stop przez cały czas az sie nie obudzi
jestsem załamana i bardxo sie martwie. usg główki miał juz 2 razy robione i podobno tez wszystko ok. a ja mam wrazenie jakby się czegoś bał i nie potrafił spać spokojnie. Szukam za Waszą podpowiedzią jakiegoś rehabilitanta.
nawet teraz piszę lewą ręką a prawą trzymam mu rączki żeby się wysspał spokojnie
Kasiu, a zawsze tak śpi niespokojnie? Bo ja zauważyłam, że mój jak już jest bardzo zmęczony zanim zaśnie to właśnie wtedy lecą mu rączki jakby się bał. Dlatego już wiem mniej więcej o której godzinie ma drzemki i jak już przychodzi pora snu to staram się go nie rozbudzac, nie bawić się z nim, tylko wyciszyć żeby zasnął spokojnie i wtedy śpi lepiej, nie boi się tak…
Mój śpi tak niespokojnie od jakichś dwóch tygodni codziennie. Ale udałam sie za waszą podpowiedzią do fizjoterapeuty - pokazała nam jak ćwiczyć, stwierdziła że synek jest nadwrażliwy na bodźce słuchowe wzrokowe i dotykowo. Twierdzi że to dlatego że za spokojnie go wychowujemy, i może faktycznie coś w tym jest. U nas w domu panuje cisza, szczególnie jak Synek śpi, staramy się nie rozmawiać glośno, nie trzaskać, nei hałasować i wszystko do początku robiliśmy przy nim wolniutko żeby się nie bał, tak nas zresztą uczyli na szkole rodzenia, jednak terapeutka powiedziała że trzeba dawać mu więcej ów w ciągu dnia to będzie lepiej spał w nocy. Pokazała nam tez ćwiczenia i kazał a przed paniem podociskać synka we wszystkich stawach, zawinąć w otulacz i pougniatać - i wiecie że to faktycznie skutkuje. Od 3 dni Synek śpi znacznie lepiej. dodatkowo kupiłam otulacz woombie - taki jak pokazala Bealia - bo ten który mamy z whisbear jest dość gruby na takie upały i już troszkę maławy. Jutro dostaniemy - mam nadzieję zę już wszystkie bóle miną ![]()
To fajnie ze jest juz lepiej.
Otulacz woombie już jest i jest cudowny. Synek śpi spokojnie do godziny 4 potem się karmimy i wyciągam mu rączki - są tam takie guziczki dzięki którym można to zrobić
Jeszcze raz dzięki Bealia za podpowiedź. a już w tym tygodniu wizyta prywatnie u neurologa - podobno najlepszego na śląsku - mam nadzieję że wszystko będzie już ok ![]()
Kasia no to super
