Sikanie

Mój synek ostatnio ma problemy z załatwianiem się. Nie, nie w domu, ale w przedszkolu. W domu woła i siku i kupę, a w przedszkolu nic. Panie zgłaszają, że nawet nie woła, tylko od razu sika w majtki. Panie życzą sobie, żeby przynieść pieluchy, bo on zasikuje dywan i potem dzieci w to wchodzą i mają mokre skarpety. Zgadzać się na pieluchy?

Ewo w jakim wieku jest twój synek? Jeśli twoje dziecko nie ma problemu z “wołaniem” na siusiu w domu problem jest do rozwiązania… Niektore dzieci nie wołają siusiu bo “są zajęte zabawa” . Są tak zaangażowane i podekscytowanie nowymi zabawkami ,kolegami i ogólną atmosfera że wolą trzymać siusiu na siłę ile się da niż pozwolić oderwać się od zabawy …U innych problem tkwi z załatwieniu się w "nowym miejscu ".Może to brzmieć głupio ale niektóre dzieci są przywiazane do swojego nocnika albo klapy która używa się dla młodszych dzieci .Moja córka gdy była w wieku przedszkolnym nie chciała korzystać z toalety szkolnej bo nie było tej nakładki dla dzieci i się bała że bez niej jej pupa wpadnie do kibelka.stwierdzila że lepiej nie siusiac niż wpaść do kibelka .Dzieci w wieku przedszkolnym maja różne pomysły . Problem może tkwić też w Pani która się zajmuje dziecmi -moze synek wstydzi się powiedziec że chce siusiu albo Pani jest nie miła -moze być różnie

młody ma 2 lata i 10 miesięcy. W domu bawi się też i mimo wszystko woła. I też podejrzewam osobę Pani…

Nie zakładałabym teraz pieluszek. Nie po to się dziecko oducza żeby znowu je cofać do punktu wyjścia. Synek jest już całkiem duży,mozna z nim porozmawiac,wyjaśnic. A panie jeżeli mają z tym problem powinny pytać co jakiś czas synka czy nie ma ochoty na siusiu,po jakimś czasie sam może by zaczął wołać

Też bym się nie zgadzała na pieluchy. Raczej radziła, by panie co jakiś czas pytały czy chce. U nas tak pytają, bo wiedzą, ze zapomina. A i tak co jakiś czas przychodzi w odzieży zmiennej. I jakoś zawsze przy jednej pani. U drugiej to się nie zdarza. Mój m 2 lata i 11 miesięcy. Od wakacji woła.

Ewo znasz swoje dziecko najlepiej .Przyprowadzasz je do przedszkola i wiesz czy to zdarzenie ma miejsce od początku czy od jakiegoś czasu .Twój synek jest w takim wieku że owszem może mu się zdarzyć siusiac w majtki ale jak piszesz w domu nie ma tego problemu . My mamy wiemy że Panie w przedszkolach są różne …jedne z powołania inne “za karę” Przy gromadce maluchów najlepiej jest powiedzieć mamie żeby ubrała pampersa i po sprawie a dziecko niech chodzi w nim najlepiej cały dzień eh…A jak często zdarza się że się siusia ? Czy synek ma zajęcia tylko z jedną panią ? Być może te panie czy pani nie są w stanie ogarnąć takiej liczby dzieci i dlatego tak jest … Można tylko gdybać albo się domyślać.Ja bym ci radziła wracać do tematu i pytać synka .Dzieci sa mądrzejsze niż myślimy może uda mu się powiedzieć coś dzięki czemu będziesz wiedziała dlaczego nie wola siusiu .

Ewo a co do prośby Pań dotyczącej pieluch …Nie wiem jak jest u was ale w niektórych przedszkolach aby dziecko się dostało jest tak wymóg że ma być samodzielne tzn w miarę samodzielnie jeść i wołać do toalety . Wdaje mi się że jeśli twój synek nie będzie wołać to mają prawo poprosić o pieluszki żeby nosił …Wszystko oczywiście zależy od przedszkola nie w każdym są wymogi :smiling_face: ale czasami mamy nie mają wyboru i muszą dać pieluchy bo inaczej Pani dzwoni by dziecko odebrać bo się posiusialo i już .

Myślę że warto porozmawiać z dzieckiem i panią na ten temat. Może jest tak że dziecko boi się korzystać z toalety w przedszkolu, może ma jakiś problem, nie umie usiąść na innej muszli klozetowej niż ta którą ma w domu, może ma inny nocnik lub np coś go zraziło podczas korzystania z wc. Może masz możliwość wejść na salę , zaproponować synkowi że razem pójdziecie do toalety, poproś o pokazanie jak jest w przedszkolnej łazience i zobaczysz czy jest jakiś problem czy bariera której nie może pokonać. Może też być tak jak piszą dziewczyny że dzieci są zajęte zabawą i kiedy poczują że chce im się siku to jest już za późno.
Może jeżeli pani zamiast zakładać dziecku pieluchę zapyta co jakiś czas czy nie chce skorzystać z toalety lub pomoże - zaprowadzi dziecko do łazienki lub posadzi na nocnik a przede wszystkim zwróci uwagę na to czy nie ma jakiegoś problemu z korzystaniem przez maluchy z łazienki.

Z tym rozmawianiem z moim synem to nie tak różowo, nie mówi dużo. Mnie tylko zastanawia, dlaczego moje dziecko potrafi na basenie zawołać siku, potrafi zawołać na spacerze, na placu zabaw, potrafi zostawiony z moją znajomą lub dziadkiem, babcią a problem jest tylko w przedszkolu. Pani przedszkolanka z tych, które nie uznają winy w sobie, niesympatyczna, dziecko, jak ją widzi, to chowa się za mną. Na szczęście jest druga Pani, zrobiona ze zlota, ona walczy, przy niej się rzadko coś mu zdarza. Więc nie kwestia miejsca. Ehhhh…

Annawianna …właśnie tak czytam co piszesz i mi się przypomniało właśnie …o przypominaniu … Moja córka jest w podobnym wieku i bardzo ważne jest pytanie *czy chcesz pójść siusiu " .W przedszkolu panie raczej nie pytają o to czy się komuś chce czy nie .Jak dziecko samo nie zawoła to nikt z nim nie pójdzie

Nie zgadzaj się na pampersy. Po to tyle czasu uczyłaś synka do sikania w toalecie i wołania, to nie po to, żeby teraz wracać do Pampersów. Porozmawiaj z Synkiem i Panią w przedszkolu prosząc ja o to, żeby pytała synka czy nie chce mu się siusiu a z Synkiem pójdź sama do toalety i niech zrobi siusiu z Tobą może pokona jakąś barierę a wiadomo że z mamą zawsze bezpieczniej.

Ja również nie zhodzilabym się na pieluchy, oduczanie dziecka pieluszek to ciężka sprawa i jeśli znów zaczniecie zakładać dziecko może przestać wołać. Może to faktycznie wina Pani, może spojrzała się krzywo na twojego synka, była wobec niego niesympatyczna i mały problem powstał. Wydaje mi się że powinnaś z nią porozmawiać, wyjaśnić i zaproponować jej wyjście z sytuacji żeby pytały się co jakiś czas czy nie chce siusiu. Jeśli będzie wobec ciebie nieuprzejma poproś o rozmowę przy dyrektorze placówki, nic tak nie motywuje jak przełożony.
U nas był problem z jedzeniem, panie wmuszaly Martusi zupy a ona niestety nie je żadnych, codziennie mówiła mi że wymiotowała. Pani zaprzeczala, a pomoc kuchenna i panie kucharki potwierdziły że Marta codziennie płacze i wymiotuje. Rozmowa przy dyrektorze pomogła.

Z tego co piszesz, to jednoznacznie jest problem z pania, a nie z miejscem… trudna sprawa, bo to nie bedzie latwe, ale sprobuj z nia porozmawiac, a moze popros te druga, mila pania, by miala oko na Twojego synka?

Nie, nie i jeszcze raz nie. Nauczenie dziecka aby robilo na nocnik wymaga wiele pracy i trudu. Czy chciałabyś zeby na nowo robil w pampersy? Moja corka odzwyczaila sie gdy miala 2lata i 2 miesiące w domu wolala, ale zdarzalo sie ze gdy byl ktos w domu lub my bylysmy gdzieś po prostu sie wstydzila i robila w majtki. W przedszkolu po prostu sie wstydzi. Moim zdaniem to wina Pań z przedszkola porozmawiaj z Nimi :slight_smile: pozdrawiam :slight_smile:

Kurcze w przedszkolu powinny pracować osoby z powołania a nie z przypadku…“za karę” najlepiej niech nic nie muszą robić to będą szczęśliwe… nie zgadzaj się na pampersy. Porozmawiaj z nią że nie chcesz żeby się dziecko "cofnęlo"i że w innych sytuacjach i pod opieką innych osób nie ma takiego problemu. To skoro inne dzieci w to wchodzą , to właśnie niech ona się weźmie do roboty i zainteresuje się sama czy Małemu nie chce się siku.

Zgadzam się z dziewczynami,ze nie powinnas pozwalac na pampersy, kazde dziecko jest inne, a obowiązkiem pan jest to respektowac, moze trzeba twoje dziecko czesciej pytac, czy chce siusiu, moze ma jakis problem i celowo to robi,ze by zwrócic na siebie uwage, ale na pewno wkądanie go z powrotem w pieluchy to złe rozwiazanie, przedszkole ma rozwijac, nie uwsteczniac

Skoro w domu dziecko woła tzn że w przedszkolu coś jest na rzeczy. Nie powinna się Pani zgadzać na ponowne zakładanie pieluch dziecku. Znam podobne sytuacje…

Ja myśle ze powinna pani rozmawiać z dzieckiem i tłumaczyć ze tak nie wolno ze w przedszkole trzeba zgłaszać Pani swoje potrzeby pójścia do toalety. Absolutnie bym sie nie zgadzała na pieluchy bo z przyzwyczajenia i w domu nie będzie wołał , rozmawiaj z dzieckiem moze znajdziecie gdzie jest problem

Nie decydowałbym sie na pieluchy. Spowoduje to ze dziecko przestanie wołać rownież w domu. Proszę znaleźć problem, poprzez rozmowę z dzieckiem

Kamilu, Ewa pisała wcześniej. cytuję: "Z tym rozmawianiem z moim synem to nie tak różowo, nie mówi dużo. "
Zatem rozmowa z synem odpada, dlatego szukamy innych rozwiązań…