Dziewczyny już nie raz się przekonałam że na Was można liczyć i dziękuje wam za to. Wczoraj mały miał ścIągany napletek przez chirurga. Bardzo płakał a ja razem z nim. Lekarz nie dał nam nic żeby złagodzić ból. Mały nie chce sikać a jak już to robi to tak strasznie płacze aż się serce kraje. I z tąd moje pytanie jak mu ulżyć chociaż troszeczkę nie mig patrzeć jak cierpi. Próbowałam go włożyć do ciepłej wody ale nawet to nie pomaga. ![]()
Marta, ale jak ściągnął? Tak na żywca? Bez miejscowego znieczulenia? Przecież Twój synek musiał przeżyć ogromną traumę ! Nie wiem też jak wygląda skórką na prąciu, czy nie powstały jakieś ranki, a to przecież dodatkowo potęguje ból.
Mi do głowy przychodzi tylko Lignokaina w żelu ( niestety jest potrzebna recepta od rodzinnego) by parę razy posmarować śluzówkę. To ją znieczuli i pozwoli oswoić się małemu z zaistniałą sytuacją. Lidokaina jest też w składzie preparatów bez recepty stosowanych na błony śluzowe jamy ustnej jak Bobodent czy Calgel, ale tam są też inne składniki, które nie wiem jak się mają do tych okolic intymnych. Bo czy rivanol czy maści stosowane na stulejkę nie mają działania przeciwbólowego, ale może od biedy posiłkować się nimi… A co powiedział chirurg po tym “zabiegu”? Zalecił coś do miejscowego stosowania?
Ściągał mu na żywca płakał okropnie a ja razem z nim. Właśnie nic mi nie powiedział nie przypisał ani nic. Jak robi siku to z krwią a nie mam jak obejrzeć bo nie chcę go tam dotykać żeby go bardziej nie bolało. Kupiłam właśnie przed chwilą maść z Neomycyną poleciła mi pani w aptece i przemywam Octeniseptem. Normalnie mi się serce kraje on płacze ja razem z nim.
Marta, ja nie rozumiem takiego postępowania, bo te ranki tylko mogą przyczynić się do powstania zrostów … no ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba synkowi pomóc. Jak jest podkrwawianie to octenisept i ta neomycyna są dobrym rozwiązaniem, bo śluzówka musi się wygoić. Niemniej trzeba tam spojrzeć, może wieczorkem po kąpeli i ocenić rozległość ranki. A jakby przez weekend coś się działo np. powstał obrzęk to do lekarza. Trzeba być jednak dobrej myśli i wierzyć w szybkie i bezproblemowe zagojenie rany. Synek jest mały, za jakiś czas nie będzie tego pamiętał.
Marta ja też nie rozumiem jak można wykonać taki zabieg bez żadnego znieczulenia. Serce się kraje jak nieludzko traktuje się teraz pacjentów…
Dobrze jest też namaszczać żółądź Linomagiem w płynie. Preparat ten trochę nawilży go i zmniejszy uczucie dyskomfortu. Życzę synusiowi szybkiego powrotu do zdrowia. Pamiętaj też o wietrzeniu rany, szybciej się zagoi.
Mój synek też miał ściągany napletek ale ze znieczuleniem lekarz przepisał maść i przed zabiegiem mieliśmy mu w domu posmarować i owinąć w folię spożywczą, po zabiegu kazał przemywać rivanolem. Nas się lekarz pytał czy zrobić zabieg na żywca w dniu wizyty czy chcemy przyjechać za tydzień i wypisze znieczulenie.
Sprawdziłam siusiaczka na szczęście ma tylko jedną niewielką rankę. Bardziej martwi mnie fakt że jego siusiaczek jest cały siny i spuchnięty się zrobił
. Nie wiem czy to normalne po takim zabiegu. Plusem jest to ze już nie płacze tak strasznie przy sikanii może maść zaczęła działać.
Lekki obrzęk może występować, zasinienie po pekniętym małym naczynku też ale jednocześnie mogą to być objawy załupka. Jeżeli napletek odprowadza się normalnie w jedną i drugą stronę i synek nie skarży się na ból to raczej nic złego się nie dzieje. Ale gdyby te opisane przez Ciebie objawy nie zmnieszały się a wręcz narastały musicie niezwłocznie pokazać się chirurgowi.
Siusiak bedzie go bolec tym bardziej przy sciaganiu nam chirurg powiedzial zeby przez conajmniej 3 dni nie sciagac napletka tylko przemywac rivanolem a przy kazdym sikaniu synek plakal ze go boli
Marta, jak się czuje synek?
Lepiej już obrzęk powoli schodzi. Przy sikaniu nie płacze. Ale absolutnie nie da sobie ściągnąć zrobię delikatnie i już jest wielki płacz.
To skoro takie synek ma odczucia to nie ruszaj, obrzęk schodzi a to jest dobra informacja. Oj co Wy się biedactwa musicie namęczyć, to mi się serce kraje. Dużo sił i zdrówka. Pzdr
A nie zweży mu się z powrotem jak mu nie ściągane przez tę kilka dni? Nie chcę żeby mu znowu chirurg to robił. Żeby znowu tak nie cierpiał maluszek.
Boże jak tak można, dziecku?? To mały miał stulejkę?
A ile maluszek ma lat?
Nam lekarz zalecił nie ściągać przez 3 dni a później ściągałam mu po kąpieli zawsze był krzyk i płacz ale wyjścia nie miałam bo znowu mógłby się zrosnąć ![]()
Marta ja jeszcze dziś i jutro odciągałabym tylko minimalnie na aplikację rivanolu czy maści, a potem stopniowo coraz bardziej. U Lenki był bardziej rozgarnięty doktor i dał odpowiednie instrukcje.
Judyta synek ma 13 miesięcy. Pan doktor powiedział że ma tzw. sklejke i że czekanie w tym przypadku nic nie da bo to jaką aż wada wrodzona. Masakra już mam po prostu dość tu to corka operacja z czego jest nie refundowane. Wiecie ile mi powiedzieli za samą operacje na to jej ucho 15 000!!! Sama operacja!!! A gdzie dojazd, wizyty
mówię wam dziewczyny jestem porostu załamana.
Normalnie szczęka mi opadła… Taka cena za operację otosklerozy? W jednym uszku? Nie rozumiem dlaczego fundusz nie refunduje tego zabiegu? A może zwróć się o pomoc finansową do fundacji (Polsat, TVN, czy jakaś lokalna). Jejku Marta no brakuje mi słów by Cię pocieszyć.
A wracając do synka, skoro lekarz stwierdził, że była to sklejka to i tak jak dla mnie zbyt zdecydowanie podszedł do rozwiązania problemu. Oby z każdym dniem te dolegliwości synkowi malały a napletek odciągał się prawidłowo bez zalegania mastki.
straszne przeżycie dla dziecka, a lekarz bezmyślny według mnie. Mi kiedys pediatra kazała iśc do chirurga z synem, natomiast inny lekarz powiedział, że absolutnie nie bo to za wczesnie a miał mój synek wtedy 2 latka
Mój synek jak miał 2 latka podczas bilansu pediatra bez uzgodnienia tego ze mną sciągnał mu siusiaka i dziecko od czego czasu miało uraz ale później trafiliśmy na fajnego chirurga, który z nami wszystko skonsultował.