Szukałam,ale nie znalazłam podobnego wątku, jeśli już ktoś o to pytał to proszę podeśljcie link. Mianowicie, chciałam zapytać czy podczas karmienia piersią można spokojnie jeść wędzone ryby? Pytam,ponieważ boję się,że takie ryby mogą nie być poddane odpowiedniej obróbce cieeplnej a co za tym idzie mogą być szkodliwe w diecie kobiety karmiącej.
Przyznam szczerze że na czas ciąży i karmienia zrezygnowałam z wędzonych ryb a ostatnie doniesienia sanepidu dotyczące salmonelli w rybach wędzonych sprzedawanych w dwóch dużych sieciach sklepów utwierdziły mnie w przekonaniu że lepiej i zdrowiej jeść ryb gotowane lub smażone choć te drugie należy ograniczyć w ciąży i podczas karmienia.
Z tego co się orientuje to nie powinno się ich jeść, kiedyś sprawdzałam na jakiejś stronce. Chociaż muszę się przyznać że mi się raz zdarzyło, miałam straszną ochotę na łososia wędzonego i dopiero po zjedzeniu przypomniało mi się że nie powinnam;/ Na szczęście malutkiej nic nie było.
Ja właśnie też mam ochotę na wiosenną kanpkę z łososiem, ale też mi się wydaje,że gdzieś widziałam informację,że chyba nie wolno wcinać wędzonych ryb podczas piersią karmienia ;/
Ja ryb wędzonych nie jem. W ogóle hak pierwszy raz zjadłam dorsza na parze to moja córka tak się darla , że powiedziałam sobie koniec z rybami. Po paru tygodniach spróbowałam raz jeszcze i juz było ok. Możesz trochę spróbować i obserwować reakcje bobasa.
Jeżeli ryba to tylko ze sprawdzonego źródła. Ja jestem z tych osob, ktore uważają, ze wszystkiego mozna spróbować tylko.trzeba obserwować reakcje dziecka.
Jak do tej pory jadłam tylko łososia wędzonego, takiego paczkowanego m.in. z Suempolu. Sensacji gastrycznych ani u mnie ani u mojej malej nie było. Nie próbowałam wędzonych ze stoiska w obawie właśnie przed bakteryjnym chorubskiem.