Różyczka pomimo szczepiena

Dziewczyny mam problem w przedszkolu mojego synka pojawiła się różyczka i tak się teraz zastanawiam czy synek może na nią zachorować pomimo tego że był szczepiony (jak wecie jest to szczepienie obowiązkowe w 12-13 miesiącu życia dziecka). Martwię się żeby mój młodszy syn, który ma 8 tygodni nie zachorował tym bardziej że w następny poniedziałek mamy iść na pierwsze szczepienie.

Szczepienia w tym także na różyczkę powinny ograniczać ryzyko zachorowania na daną chorobę ale… niby powinno tak jest ale z tego co czytamy to zdarza się że pomimo szczepienia dziecko czy dorosły zachorował. W takim wypadku lekarze twierdzą że lepiej przechodzi się chorobę szybciej wraca się do zdrowia i mniejsze jest ryzyko powikłań. Tak naprawdę to w każdym skupisku można zarazić się różnymi chorobami a różyczką można zarazić się nie tylko przez kontakt z zarażonym ale i przez kontakt z przedmiotami które on dotykał więc dzieci są szczególnie narażone ponieważ bardzo często biorą palce do buzi. Może jednak odporność Twojego dziecka jest na tyle wystarczająca że nie zarazi się a przy okazji nie zarazi rodzeństwa .

Wiele dzieci które znam mimo szczepienia przechodziły różyczek. Choroba przechodziła dużo lagodniej , ale mimo to jednak była.

Może zachorować, jest duże prawdopodobieństwo, tylko że dzięki szczepieniu przejdzie chorobę znacznie łagodniej niż dzieci nieszczepione. Zresztą mógłby się zarazić również od brata, który będzie szczepiony niedługo. Dzieci po szczepieniach zarażają i powinny odbyć kwarantannę by właśnie nie zarażac innych dzieci. A jak wiadomo nie da się odizolowac jednego od drugiego. Bo jak?

Ja na Twoim miejscu nie posyłałabym synka do przedszkola, jeśli panuje różyczka. Szczepionka nigdy nie będzie nas chroniła w 100% przed daną chorobą. Oczywiście nie musimy zachorować, jeśli otrzymaliśmy szczepionkę, ale jeśli zachorujemy, możemy przejść chorobę łagodniej. Aczkolwiek Twój 8-tygodniowy synek mógłby się zarazić od brata. Więc lepiej nie ryzykować

Lenka, osoby chore na różyczkę zarażają na 5-7 dni przed wystąpieniem wysypki. Poradź się pediatry jeżeli chodzi o szczepienie młodszego, bo starszy może być zarażony, a nie mieć jeszcze objawów. Spróbuj się nie martwić na zapas.

Lenka, AgnieszkaE-1976 ma rację. Jeśli starszy synuś miałby się zarazić to pierwsze symptomy choroby występują dopiero po kilku dniach. Ja na Twoim miejscu poobserwowałabym starszego i młodszego synka. Lekarz zawsze przed szczepieniem pyta (tak przynajmniej robi nasz pediatra), czy dziecko miało jakiś kontakt z chorym. Jeżeli u synków w ciągu kilku najbliższych dni nie wystąpią żadne niepokojące objawy to poszłabym z młodszym synkiem na szczepienie. Jednakże powiedziałabym pediatrze, że starszy brat miał kontakt z dzieckiem chorym na różyczkę. Lekarz na pewno będzie wiedział co w tym przypadku zrobić :slight_smile: Na pewno zapyta jak dawno to było. Wszystko zależy od organizmu dziecka. Ja zawsze wszelkie choroby przechodziłam bardzo łagodnie. Twój synek niekoniecznie może być zarażony :slight_smile:

Dzieki dziewczyny za odpowiedzi. Starszego syneka jak na razie nie puszczam go do przedszkola. Dzisiaj bede w osrodku i zapytam si. co robic z tym szczepieniem.

Bylam w osrodku i jedna z pielegniarek zbesztala mnie co ja gadam jaka rozyczka dawno juz jej nie ma bo dzieci sa szczepione zreszta sanepid musialby stwierdzic czy to rozyczka strasznie mnie wkurzyla bo przeciez nie umyslilam sobie rozyczki tylko zostalam poinformowana ze dziewczynka z grupy mojego syna przechodzi rozyczke. I zeby obserwowac dzieci. Pozniej rozmawialam z moja znajoma ktora jest tez pielegniarka w tym osrodku rowniez mowila ze teraz sa szczspienia ale lepiej poczekac jeszcze z dwa tygodnie.

Lanka nie zdziwiło mnie to co powiedziała pielęgniarka a raczej rozśmieszyło. One się boją jak ognia tych chorób i wmawiają że szczepionki są w 100% bezpieczne i w 100% chronią nasze dziecko a tak nie jest.

Szczepienia dają bardzo różną ochronę która jest uzależniona od wielu czynników, każdy będzie miał inną ilość przeciwciał po danej szczepionce (5% populacji nie wytwarza wcale przeciwciał), tak samo jak inaczej to szczepienie przejdzie. Czy mimo szczepienia można się zarazić? oczywiście że tak. Szczepienie jeśli chroni to tylko przez jakiś okres czasu, żeby mieć większą świadomość jak nas chroni szczepionka powinniśmy robić badanie na przeciwciała z krwi. Niestety medycyna zna przypadki zachorowania mimo bardzo dużej ilości przeciwciał, i odwrotnie ktoś kto miła przeciwciała bliskie 0 nie zachorował.
Dziewczyny piszecie że dzieci które są zaszczepione przechorowały daną chorobę lepiej skąd takie informacje? Rozumiem że lekarze teraz takie bzdury gadają ale nie ma to żadnego poparcia w jakichkolwiek badaniach. Po prostu nie ma badań które to potwierdzają że osoba niezaszczepiona przeszła chorobę gorzej. Z tego co słyszałam to nawet wręcz przeciwnie, dzieci nieszczepione przechodzą dużo lepiej ze względu na silniejszą odporność, lub nie chorują wcale, ale to są tylko opinie rodziców niepotwierdzone żadnymi badaniami.

moja siostra i ja mimo iż byłyśmy szczepione przechodziłyśmy różyczkę, u mojej bratowej również dzieci mimo szczepień zachorowały nie tak dawno bo jakieś 1,5 roku temu, więc szczepionki nie chronią w 100%, Lenka j mnie by podniosło ja by ktoś mnie zbeształ - ale ja już mam taki charakter :),

Co do wiedzy tej pielęgniarki:) że niby różyczki nie ma tu dane które mówią że w 2015 roku było 2026 w roku poprzednim było 5891 przypadków. Mimo tak licznych"ruchów antyszczepionkowych" zachorowań mniej:)

Ale i tak będą wmawiać że o nie możliwe że różyczka przecież sobie tego nie umyśliłam ;/ zaczekam ze szczepieniem dwa tygodnie a starszak jak na razie w domu bo i tak zaczął kaszleć.

Lenka to na pewno:) wmawiać będą bo wiedzą lepiej i tyle mimo że statystyki mówią co innego:) Zdrówka w takim razie życzę;)