Rożkowe dylematy

Właśnie przygotowuję torbę do szpitala i na listach wyprawkowych, jako pozycja obowiązkowa, często pojawia się rożek.

Z drugiej strony większość osób, z którymi rozmawiam twierdzi, że ich rożki przydały się tylko w 2-3 pierwszych dniach, kiedy nie miały jeszcze pewności w trzymaniu dziecka. Poza tym, położne ‘rożkują’ nawet z bawełnianych kocyków.

Jak widać zdania sa bardzo podzielone. A jakie są Wasze doświadczenia? Czy rożek jest niezbędnym zakupem?

Monika

Mój drugi synek ma 3 tygodnie, do tej pory nosimy go w rozku, nie martwie sie czy jest prawidlowo ulozony i czy jego kregoslup sie meczy :wink: a przy karmieniu piersią (karmie zwykle na siedząco) wygodnie jest mi go trzymac, nie jest powyginany i moge go latwo doasowac do piersi :slight_smile: ja rozki polecam, mam w domu dwa i uzywam na zmianę :slight_smile: oczywiscie kazda mama moze miec inna opinie :wink: podobnie mam z nosidelkiem, na razie nie wodę ani nie nosze go w nosidelku bo serce mi sie ściska jak jest tak powyginany, zwykle jest w gondoli :wink: do noszenia zakupilam chustę tkana bawelniana zeby nie bylo problemow z plecami, bo jak wiadomo dzidziusia trzeba nosic a wtedy wykrzywiamy sie na jedna stronę, nosząc w chuście obciążenie jest wyrównane stad moja decyzja, pozdrawiam

Ja miałam rożek usztywniany z tych tańszych i używałam przy obu córeczkach choć tym razem z uwagi na większą wprawę:)używałam go mniej.Za każdym razem miałam rożek w szpitalu i bardzo się przydał.Moim zdaniem lepsze są te usztywniane,te bez usztywnienia może zastąpić kocyk.Po pierwszym porodzie byłam obolała i ciężko mi było wstawać wtedy dzięki usztywnionemu rożkowi było mi wygodniej brać dziecko,w nim dobrze się karmiło.W domu używałam go do karmienia.Teraz w szpitalu znów zdał egzamin,natomiast już w domu nie karmiłam w rożku.Sprawdził się również dwukrotnie w nocy w nim obie spały przez ok 2miesięcy.Podsumowując usztywniany rożek to fajna sprawa nie trzeba kupować z tych najdroższych,ale bez niego spokojnie można sobie poradzić:).Za mój dałam ok 30 zł i używałam go przy dwóch córeczkach,przy pierwszej nic się nie zniszczył i nie było sensu kupować nowego.

U mnie rożek się w ogóle nie sprawdził.Wolałam trzymać dziecko bezpośrednio na rękach niż w rożku.
W rożku czułam niepewność.Nie wiem może dlatego,że rożek był miękki i miałam wrażenie że dziecko
mi się wyślizgnie.
Moje szwagierki natomiast robiły sobie rożek z kocyka-tak jak piszesz.I było ok.
Możesz kupić i wtedy sama sprawdzisz czy jest Ci potrzebny czy nie,w razie czego zawsze możesz sprzedać
lub dać komuś.

Mi też wiele osób mówiło, że rożek jest niepotrzebny i używa się go tylko raz, w szpitalu, więc zdecydowaliśmy się go nie kupować. W szpitalu rzeczywiście położne bardzo sprawnie zawijają malucha w kocyk i my też tak na początku robiliśmy. Nasza mała lubiła spać mocno ściśnięta i kiedy miała wokół zbyt luźno to denerwowała się i nie chciała spać. Ponieważ zawijanie stało się uciążliwe zdecydowaliśmy się kupić rożek na próbę, niedrogi, kosztował chyba ok. 30-40 zł. Sprawdził się rewelacyjnie, mała go uwielbiała, a dla nas też to była duża wygoda. Ale mam też koleżanki, które jak wspomniałam wyżej w ogóle rożka nie używały, bo ich dzieci go nie lubily. Tak więc najwyraźniej zależy to od dziecka. Może nie kupuj na początku i po prostu zobaczysz, czy twoje dziecko będzie z tych, które lubią być mocno opatulane, czy nie. W każdej chwili możesz dokupić, wszędzie jest ich pełno. A z samym kocykiem bez problemu sobie poradzisz w szpitalu.

W moim przypadku rożek się sprawdził, miałam 2 jeden miękki, drugi z usztywnieniem i z obu korzystałam. W szpitalu można było korzystać z ich rożków ale ja wolałam swój. Po powrocie do domu przydał się podczas trzymania synka na rękach przez nie doświadczone/nie pewne ciocie,wujków jaki nam w pierwszym tygodniu życia naszego synka. Rożek przydał się także podczas snu naszego synka. Uważam że rożek u niektórych się sprawdza a u innych nie, więc nie ma sensu kupować nie wiadomo jak drogiego. Uważam też że jest bardzo przydatny przy wcześniakach, drobnych dzieciach których rodzice/rodzina nie są pewni w trzymaniu malca. Rożek w odróżnieniu do kocyka czy innego sposobu owijania jest mniej kłopotliwy chodź pewnie jak się dojdzie do wprawy to nic nie jest problemem.

U nas rożek był podstawowym elementem spania maluszka w pierwszych miesiącach życia. Jak dla mnie nie zastąpiony. Ja miałam miękkie z usztywnieniem nie próbowałam więc się nie wypowiem ale miękki jest ok. Czujesz maluszka przez tkaninę i on czuje ciebie, a to chyba ważna dla was obojga. W moim przypadku już w szpitalu dzieciaczek był w rożku (najpierw szpitalnym oczywiście).
Jeśli mogę coś doradzić to bardzo dobrze sprawdzają się rożki zawiązywane, bo z czasem rzep był nie wystarczający - maluch wykopał się z niego a ten wiązany wystarczyło wstążkę przełożyć pod spodem, nawet nie zawiązywać i wystarczyło.
Później przeszliśmy na śpiworek i też sobie chwalę, do dnia dzisiejszego, a mam prawie dwu letnie dziecko korzystamy ze śpiworka.

Ja rożkowałam mojego Andrzeja bity miesiąc, kupiłam mu piękny niebieski rożek w piraty :slight_smile: zapłaciłam ok. 30 zł. i byłam bardzo zadowolona, rożek był dobrze usztywniany, z podusią, pomijając to że był bardzo ładny. W tym momencie jest porządnie zapakowany i być może czeka na następnego promyczka. kto wie ? :slight_smile:

My mieliśmy tylko zajmował nam miejsce :slight_smile: w zupełności sie obejdziesz bez rozka. Pozdrawiam!

Rozek fajna sprawa. Miekki moze sluzyc jako kolderka do wozka jak maluch podrosnie. A poza tym slyszalam, ze dziecko lubi byc owiniete, bo dobrze mu jak w brzuszku u mamy. Na poczatku kiedy nie umiemy rozkowac w kocyk to rozek ulatwi sprawe. Poza tym zgadzam sie co do bezpieczenstwa dziecka. Maluch w usztywnionym rozku bedzie chroniony przed niedoswiadczonymi goscmi w domu, ktorzy chca go wziac na rece

ja rożka używałam 2 pierwsze tygodnie, ale kocykiem owijałam później już nie!

Ja dostałam kilka od kuzynki jeden kupiłam nowy i powiem szczerze, ze jeden to wystarczajaca ilość, co innego jesli chodzi o kocyki tych mozna kupić 2-3 gruby i cieniutki. Do szpitala wziełam rożek jednak wiekszość mam miało kocyki ponoć cieplejsze, ale jko na sali było gorąco rożek był lepszy tak twierdziły położne.
U nas rożek sprawdził się rewelacyjnie do tej pory mała jest nim przykrywana jako kołderką a ma półtora roku, nie toleruje kołdry (z tym zakupem mozna się wstrzymać my kupiliśmy dosyć drogą a póki co jest bezużyteczna)
Ja robiłam zakupy poprzez alegro często wzory pościeli rożków są identyczne, kupiłam poszewkę na jasia w tym samym kolorze i mała zyskała komplecik do wózeczka na wczesną wiosnę;) (myslę ze zestaw do wózka jakie oferują w sklepach jest zbędnym zakupem wystarczy rożek ewentualnie kocyk)

Ja również zakupiłam rożek jako jeden z podstawowych zakupów. Ponieważ go miałam to używałam. Nie tyle do noszenia cały czas, ale raczej do spania, żeby się nie rozkopała i żeby było córcie ciepło. Potem używałam jako kołderkę. Teraz też służy mi jako kołderka. Czy to niezbędny produkt- raczej nie można, go pominąć, ale kocyki są niezbędne przynajmniej dwa - jeden na zapas jakby się wybrudził lub na spacery. Lista zakupów jest bardzo duża, ale nie daj się zwariować; wyjdzie w praniu co potrzeba. Ja dokupowałam część rzeczy jeszcze przez kilka tygodni po porodzi. Powodzenia :slight_smile:

Biała jeśli chodzi o niedoświadczonych gości, takim nie dała bym małej nawet w wózku a co dopiero w rożku

moja mama twierdzi, że dla niej był niezbędny;d więc też spakuję, dostałam rożek od znajomej więc nic mnie nie kosztował, a skoro moze się przydać to czemu nie wziąc go ze sobą :wink:

rozek bardzo przydatna rzecz, najlepiej taki ktory ma usztywniony na pleckach matak kokosowa, bezpieczny dla dziecka i wygodny w pierwszych tyg dla osoby ktora dziecko ma zamiar wziasc na rece a co najwazniejsze daje poczucie bezpieczeństwa maluchowi gdyz staje sie spokojniejszy gdy jest otulony bo przypomina mu to jak byl w lonie matki, tak przynajmniej bylo z moja córa, ja polecam :wink:

ja z rożka korzystałam bardzo długo. do około 3 mca życia maluszka. nie pamiętam dokładnie ale wiem, ze bardzo mi się przydał. szczególnie, że maluszek miał niecałe 2,5 kg wagi. te usztywniane są bardzo przydatne i pomocne. tak jak pisano wcześniej - maluszek jest w tym stabilniejszy i o wiele bardziej pewnie czuje się osoba nosząca go :slight_smile: to koszt około 30 zł więc myślę, że nie warto oszczędzać. dałabym Ci mój ale za daleko mieszkamy za pewne . a to dość spore wymiary bo mata kokosowa jest dość spora i może drogo wyjść przesyłka.

Ja rożka używałam w domu. Łatwo trzymało się w nim dziecko. Córka również w nim spała. Wiedziałam, że czuje się bezpiecznie i ma cieplutko, bo była akurat zima.

Zupełnie mi się nie przydał. Oddałam całkowicie nowy.

Nam połozna na zajęciach w szkole rodzenia powiedziała, że z doświadczenia widzi, że rożki z usztywnieniem nie sprawdzają się, bo nie można w nich dokładnie owinąć maluszka, który zaraz po porodzie lubi taką pozycję w rożku. Pozatym mówiła także, że usztywnienie nie przylega po bokach i maluchowi może być zimno. Ja na początek kupiłam jeden rożek aby mieć do szpitala - jeśli się sprawdzi - dokupię drugi. Później można go używać jako kołderkę lub matę na której dzidzię przewijamy czy kładziemy na łóżku, więc nie będzie to zbędny wydatek.