Każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym czasie, jedno dziecko rodzi się duze i silne a inne małe i słabsze, rodzi sie w terminie i wcześniej i dlatego każde dziecko ma swój czas na wszystko. Jak najbardziej, mozesz z nim ćwiczyć przekładanie na boki jak i dawanie swoich paluszków by się podciągało.
Witam Drogie Panie,
Ja od siebie dodam, że dla tych małych niemowlaczków bardzo ważne jest leżenie na brzuszku, bo to pozycja wyjściowa do ćwiczenia i rozwijania kolejnych umiejętności. Jeśli nie lubią tej pozycji to warto układać je na krótko ale często w ciągu dnia aby ćwiczyły sobie mięśnie.
Można rolować dziecko na kocyku pokazując jak można się przekręcać na boczek, np.: układamy dziecko na kocyku, najlepiej na miękkim podłożu. Układamy je na jednym krańcu kocyka, delikatnie podnosimy go do góry tak aby dziecko lekko sturlało się na drugi kraniec.
Natomiast odradzam dawanie paluszków aby się podciągało. Tak małe dzieci nie potrzebują takich ćwiczeń. A trzymanie za paluszki nie rozwija prawidłowego chwytu. Do chwytania najlepiej dawać dziecko małe piłeczki czy coś podobnego, które dziecko będzie mogło objąć w rączce. Jeśli chodzi o pozycje to chodzi o to aby ogólnie mówiąc wyginało kręgosłup leżąc na brzuszku i podnosząc głowę do góry niż się zwijało siadając. Na siadanie dziecko wpadnie kiedy zacznie raczkować czy przygotowując się do opanowania tej umiejętności. Ma na to czas. 4 miesiąc to nie czas na takie ćwiczenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Marta Cholewińska-Dacka
Nie ma co przyspieszać rozwoju dziecka. Jedne dzieci siadają jak mają 4 miesiące inne jak mają 9 i też jest ok To zależy od wagi dziecka i ogólnie rozwoju. Mój synek zaczął później siadać, później chodzić.Zaczął siadać jak miał 8,5 miesiąca i wtedy siadał sam bez oparcia.Lekarz mi mówił, że wszystko jest w porządku, zebym go nie przytrzymywała za rączki, nie podkładała poduszek.
Dziecko też powinno więcej siedzieć/leżać na twardym. Z twardego miejsca szybciej się podniesie niż z miekkiego, bo się nie zapada, więc wszelakie podusie nie są dobre. Dziecko na tardy (nie mówię,że na podłodzę,ale na grubszym dywanie, kocu) bardziej ćwiczy mięśnie i lepiej mu to idzie niż na miękkim.
Witam, martwię się troszkę o moją Anię, ma 8 i pół miesiąca, sama nie siada… ćwiczymy na brzuszku, ładnie się przewraca, podnosi na jednej rącze ( przedramieniu) , pełza do zabawek. Nie podciągam jej za rączki, z resztą nie lubi tego. Pisała pani magister o ćwiczeniach ogólnorozwojowych, stymulujących na walcu, piłce. Jak dokładnie wyglądają te ćwiczenia? co jeszcze mogę zrobić by pomóc małej, jak się z nią bawić? i oczywiście jej nie zaszkodzić . Kiedy zacząć się martwić i czy już warto iść do specjalisty. Dodam tylko jeszzce że mała jest ruchliwa, gaworzy ale ciągle mam wrażenie, że ten kręgosłup jest taki "giętki "Pozdrawiam
Witam wszystkie Mamy.
Moja córka ma 3 miesiące skończone i zaczyna się podnosić do siadania ( tzn. jak chwytam ją za palce albo leży u męża na brzuchu ) macha nogami i siada ) trzyma sztywno główkę przez kilka minut , myślę że to za wcześnie co sądzicie drogie mamy ??
z góry dziękuje za odpowiedź
Moje maluchy lada dzień skończą 8 miesięcy i też jeszcze same stabilnie nie siedzą. Siedzą, ale za chwilkę tracą równowagę i się na bok przewracają:) Jeden jest troszkę grubszy jemu łatwiej się siedzi i dłużej, drugi jest drobniejszy i bardziej chwiejny, ale za to migiem przewraca się z pleców na brzuszek:)
Wg mnie nie powinno się sadzac dziecka i uczyć siedzenia na siłę. Wszystko w swoim czasie dziecko zrobi samo jeśli poczuje się pewne i gotowe na taki krok.
Kocurek 3 miesiące to wg mnie trochę za wcześnie na siedzenie. Więc staraj się nie motywować córki i troszeczkę ja stosować, żeby nie zrobiła sobie większej krzywdy.
Oczywiście, że tak, każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Moja już w 4 miesiącu zaczęła się tak dźwigać do siadania. ja jej nie sadzałam, ani nie podpierałam, ponieważ uznałam, że to za wcześnie. Moja teściowa za to odmiennie zupełnie, ciągle ją sadzała, podpierała poduszkami a ona leciała naprzód i ta główka jej tak zwisała, no do szału mnie to doprowadzało.
Będzie czas to będzie siedziała i tyle.
Mój mały skończył 5 miesięcy jak był mały bardzo często podnosił główkę teraz przewraca się z pleców na brzuszek i odwrotnie, na siedzienie za wczesnie główkę może stabilnie trzyma ale jak go właśnie posadzę to leci do przodu dlatego tego nie robię. Dużo leżymy na brzuszku a na siedzienie ma jeszcze czas. Chciaż ostatnio złapał się kołdry i podciągnał sie ale poleciał do przodu i mnie strasznie wystraszył.
Moja córka stabilnie siedziała w wieku 8 miesięcy, sama usiadła jak miała 9. Wiadomo,że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ale jak dla mnie 3 miesięczne dziecko jest za małe, aby je sadzać. Najlepsze dla takiego maluszka jest częste kładzenie na brzuszku, wtedy ćwiczy mięśnie, które będą mu później potrzebne do siedzenia. Staraj się jak najczęściej kłaść maleństwo właśnie na brzuszku, nie sadzaj w leżaczku czy na kolanach, nie chwytaj za rączki. Przyjdzie czas, to będzie siedzieć, nieważne czy w 7, 8 czy w 9 miesiącu, ważne żeby była to umiejętność nabyta naturalnie przez dziecko, zgodnie z jego indywidualnymi możliwościami .
Tak jak mówiłam 3 miesiące to jest stanowczo za wcześnie dla malucha na siedzenie i można zachęcaniem do siedzenia zrobić dziecku większą krzywdę niż pożytek. Nie stymuluj a stopuj właśnie kładąc jak dziewczyny piszą na brzuszku.
co do samodzielnego siadania…
dzieci same w odpowiednim momencie w końcu usiądą… nie ma co dzieci przymuszać do siedzenia…sadzając je bez podparcia. Przez to mozna tylko pogorszyć stan kręgsłupa…a chyba nie o to nam chodzi.
Pamietam jak mnie przerażał widok synka moich znajomych w 5 miesiącu jak go sadzali i cieszyli sie ze sam siedzi…a maluch kiwał sie na boki i co chwile ulewał…jego organizm nie był na to gotowy… ja mojego malucha rzadziej sadzałam w pozycji siedzącej… bo widziałam ze nie jest gotowy…ulewał przez to duzo…to był nacisk na jego żołądek… postanowiłam ,że będę go tylko zachęcać…sadzaj jedynie na malutką chwilę…nie chciałam przechytrzyć natury… mały w końcu w 8 miesiącu sam usiadł od tak sobie… byłam przeszcześliwa…i to w dodatku tak stabilnie siedział. byłam bardzo z niego dumna… ja mam apel do rodziców… nie róbcie czegoś na siłe… wiadomo,że my rodzice nie możemy sie doczekać wielu rzeczy…ale jeśli dziecko będzie gotowe to samo da nam znać…my jedynie zachęcajmy i pomagajmy ćwczyć mięśnie…bawmy się z dzieckiem…
Każde dziecko jest indywidualne i nie przyspieszymy siadania jeśli bedziemy to robic na siłe a wrecz odwrotnie mozemy zaszkodzić także na wszystko przyjedzie czas a jeśli mamy jakies obawy cy wszystko wporządku to można się skonsultować z pediatrą.
Otóż lepiej żeby dziecku usiadło troszeczkę później niż my miałybyśmy zrobić mu krzywdę z powodu własnej głupoty.
Mnie ostatnio bardzo śmieszyło, jak zobaczyłam wpis na Fejsbuku, na jednym z fp, jak matki się chwaliły, że ich dzieci miały…uwaga! 4 miesiące jak siedziały… Tak, są takie matki, które się tym chwalą w internecie, że robią swoim dzieciom krzywdę. A i jeszcze były takie, których dzieci zaczęły chodzić samodzielnie w… 7 miesiącu życia. Także no…
Masakra…wyścig szczurów się robi coraz większy.
Aż strach myśleć co będzie dalej. Może zaraz po urodzeniu będą się starały posadzić dziecko…Bo im wcześniej tym lepiej. Jak to czytam i o tym myślę to aż mi włosy na głowie stają dęba…
Niektóre matki nie rozumieją ile krzywdy można zrobić własnemu dziecko sadzając czy motywując do chodzenia…
Tak na marginesie dodam, że jedna mama na fp NUK Polska, jak była mowa o nocnikach to napisała komentarz, że sadza swoje 5 miesięczne dziecko na nocnik… Zagotowało się we mnie wtedy, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz… Szczególnie na odległość… Mogłam jedynie wyrazić swoje oburzenie
Moja córcia ma już ponad pół roku, gdy się chwyci to siada, samodzielnie siedzi dosłownie kilka sekund. Wcześniej nie próbowałam jej ani podpierać ani jakoś zachęcać do siadania. Leżenie na brzuszku i to wszystko.
Nie rozumiem presji i prób szybszej nauki, kręgosłup nie jest na to gotowy.
Magros ja czasami mam wrażenie, że rodzice urządzili sobie z wychowania dziecka wyścig szczurów. Przechwalają się które dziecko szybciej, lepiej, jest większe itd. Ale zapominają o najważniejszym, że jeśli dziecko nie jest gotowe to można zrobić dziecku tylko i wyłącznie krzywdę ale w ogóle nie pomóc.
Kasia też tak myślę. Ja maluchom pozwalam się rozwijać w ich własnym tempie. Można tylko zaszkodzić takim wczesnym siadaniem czy chodzeniem. Dzieciak dobrze nie siedzi a już prowadzą za rączkę takiego, że niby chodzi. A potem kręgosłupy zniekształcone.