Mój synek tez kopie wiec na noc zdejmuje przewijak i łatwiej jest mi go odłożyć bo mogę w obie strony tak jak zaśnie przy karmieniu nie muszę go przekładać na rekach bo zazwyczaj wtedy się budził a tak problem z głowy ![]()
Ja posiadam komodę z przewijakiem, taką jak ta opisana na http://czasdladzieci.pl/komoda-z-przewijakiem-czy-przewijak-na-lozeczko-co-lepsze-dla-mamy-i-dziecka/ Jednak jeśli nie masz zbyt dużego mieszkania, to myślę, że lepiej sprawdzi się przewijak na łóżeczko lub ścienny.
wcale nie mam, przewijam na łóżku, na macie z tesco
Ja miałam na łóżeczku przewijak. Ale już jest dawno zdjęty bo córka już wyrosła i by mogła spaść.
Ja kupiłam twardy przewijak do mocowania na łóżeczku. Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ bałam się, że dziecko może spaść z niego. Na pewno puki materacyk jest na najwyższym poziomie to będziemy korzystać z takiej opcji. Pewnie jeśli tylko zostanie obniżony, to zdecyduję się na własne łóżko.
Teraz obok łóżeczka mam komodę, więc jak założę przewijak na kraju to tuż obok mam duży solidny blat na wszelkie potrzebne akcesoria do pielęgnacji. Dlatego też będzie bardzo wygodnie korzystać z tej dodatkowej powierzchni.
Ja miałam przewijak nakładany na lozeczko. Nie powiem, przydał sie, ale miałam nadzieje, ze posluzy nam dluzej. Pozbylismy sie go w 3 miesiacu zycia Corki kiedy zaczela juz swobodnie fikac sobie na brzuszek. Obawialismy sie, ze spadnie wiec zaczelismy przewijac ją i ubierac na lozku. Sluchajcie, wszystko fajnie, ale przewijanie na lozku to mordęga dla kręgoslupa. Przy przewijaku było namm wygodniej, ale coż. Teraz lezy w szafie, moze jeszcze nam posluzy, a jak nie to sprzedamy, albo komus damy, bo mozna powiedziec, ze praktycznie jak nowy.
Ja też miałam przewijak na łóżeczko i sprawdził się ale tylko w tych pierwszych miesiącach, jak mały zaczął być bardziej ruchliwy to wolałam przenieść się na łóżko gdzie miałam więcej miejsca i czułam się z nim bezpieczniej.
ja mam przewijak na łóżeczko i póki co nadal nam służy a mały ma 4,5 miesiąca, jakoś zawsze w tym czasie czymś się na tyle zainteresuje, że nie wierci się tak mocno w momencie przewijania
Teraz to ja używam podkładów w domu. Jak gdzieś jadę w goście to też podkład zabieram ze sobą.
Podkłady są nie zastąpione zawsze gdy gdzieś jedziemy, bo mały ma 11 miesięcy a nadal mu się przytrafi siusiu w momencie jak zdejmę pampersa:)
U mnie rzadko się to zdarza. Ale jest to nieuniknione.
O ! Właśnie szukałam podkładów i koniec końców narazie nic nie kupiłam. Widziałam, że są takie wielokrotnego użytku oraz te zwykłe jednorazowe. Które używacie ? Czy te jednorazowe można np. przeciąć na pół, żeby były 2 w takiej przyzwoitej wielkości, czy są taki malutkie ?
a to jeszcze zależy o jaki podkład chodzi jeśli taki na łóżeczko to mam wielorazowy, który można prać, a jeśli takie do przewijania to mam jednorazowe, są takie bardziej kwadratowe albo bardziej prostokątne, ja używam tych drugich bo są dłuższe, ale ja nie przecinam tylko podwijam w razie potrzeby
Agnieszko, miałam na myśli te do przewijania
do łóżeczka kupiłam taki wielorazowego użytku. Najpierw myślałam, że nie będzie potrzebny. Jednak po przeczytaniu postu dotyczącego przemaczaniu wszystkiego co jest poza pieluszką zmieniłam zdanie ![]()
Ja używam wielorazowego użytku. Nie kupuję bo mama mi załatwia. Więc jakie dostanę takie mam.
Ja mam przewijak nakładany na łóżeczko turystyczne, ale z niego nie korzystam, bo według mnie jest za wąski, poza tym ledwo się od synka odwrócę, a tu fontanna leje się na różne strony. Kupiliśmy taki zwykły przewijak i zamiast na komodzie kładę go na łóżku, tak jest dla mnie najbezpieczniej, a przez te kilka chwil kręgosłup na tym nie ucierpi…
Paulina widziałam taki patent na siusianie przez chłopczyka. Wystarczy podczas przebierania i wybierania kosmetyków przyłożyć delikatnie pieluszkę tetrową. Wtedy nikt nie ucierpi podczas pielęgnacji ![]()
Ja mam przewijak na komodę i jest super. Miałam na łóżku i niestety plecy to odczuły, bo przy przewijaniu takim, człowiek bardziej sie garbi i boli dół pleców- okolice lędźwi. A na wyjazdach stosuje przewijak firmy skip hop turystyczny i jest super, poczatkowo bralam podkłady do przewijania. A jak ide do lekarza to biore podklad taki jednorazowy i rozkladam, aby Mała miala czyściutko i miękko, a po wizycie wyrzucam;) u nas zupełnie nie sprawdził sie pokrowiec na przewijak- musialam czasem zmieniać, co przewijanie, szzególnie jak Mała była malutka. Teraz jak jest starsza to nie zdarzaja sie jej już wypadki z dodatkowym siku czy kupką podczas czyszczenia pupci. Zatem zamiast pokrowców stosowałam podklady do przewijania np. z canpolu, rossmana, biedronki.
Ja będę miała przewijak na łóżeczko bo nie mam miejsca w sypialni na dużą komorę z przewijaniem. Zastanawiam się tylko czy w praktyce nie będzie mi wygodniej przewijać na łóżku tak jak wspominała Paulina.
To wszystko zależy od tego jak będziesz czuła się po porodzie, jak wysokie masz łóżko, czy łóżko ma lukę pod spodem, aby ewentualnie wygodnie klęknąć podczas przewijania. Ja osobiscie nie lubię przebierać siedzac na łóżku - jest mi niewygodnie, ale klęczac przed łóżkiem już lepiej; na przewijaku komodowym super, na nałóżeczkowym bolaly mnie plecy, ale ja jestem wysoka;)