Ja mimo że mam łóżko obok łóżeczka to jednak zawsze przebierałam młodego na przewijaku. Tam miałam wszytko pod ręką a i po cc to było najlepsze rozwiązanie.
Hej, mam zwykly przewijak jak julka byla mala kladlam na lozeczko podkladalam pieluchy pod aby sie nie przesuwal uzywalam go tak jakos do 3 moze 4miesiaca poki julka malo sie ruszala potem byl na rogowce czasem lezal caly dzien czasem stal obok i jak chcialam skorzystac to mialam pod reka , uzywam przewijaka do dzis , jula ma 13miesiecy co prawa uzywam go teraz tylko do grubszej sprawy ale uwazam ze warto cos takiego miec ogolnie. Pozdrawiam
Tak tak miałam łóżko zaraz obok łóżeczka więc miałam duża wygode.
Ja sobie nie wyobrażam nie mieć przewijaka w jakiejkolwiek formie i przewijać na zwykłym łóżku. Moje plecy - mimo że de facto nie mam z nimi problemów- by tego po prostu nie wytrzymały. Schylać się tak nisko do dziecka to nie dla mnie.
Ula z tego powodu właśnie nie wyobrażam sobie żeby nie mieć przewijaka na łóżeczko. Mimo że mam łóżeczko obok łóżka.
Zdecydowanie, dbajmy o nasze kregoslupy bo niestety nie da sie ich wymienic a przy dzieciaczkach bardzo sie przydaja ![]()
Ja przy drugim też będę miała łóżeczko w sypialni, żeby maluch nie budził starszej córy. A kręgosłup owszem trzeba dbać, niestety nie zawsze się da przy dzieciach…
Magros pewnie, że nie zawsze się da, ale zawsze warto coś sobie polepszyć, ułatwić żeby chociaż trochę go odciążyć ![]()
Tez mialam przewijak na łóżeczku. Wygoda ogromna, nie trzeba sie schylac, wszystko pofd ręka. Jednak przewijak posluzyl nam tylko do 5 miesiąca. Później gdy malec zaczal sie podnosić i wiercic przeniosłam sie na łóżko, wiecej miejsca i czułam sie bezpieczniej. Ale nie przebieram synka na stojąco tylko siadam obok, tak juz sie przyzwyczailam i jest mi wygodnie.
Nam przewijak posłużył trochę dłużej niż 5 miesięcy. Jakoś mimo że też zazwyczaj młody wiercił się i kręcił, to udało mi się go poskromić, co nie ukrywam ułatwiło mi życie.
Ja miałam taki ukladany na lozeczku dziecka ale tym razem zastanawiam się właśnie nad takim wolnostojącym.
Wlasnie sie zastanawiam nad przewijakiem. Kupilismy zwykla komode bo taka jak mi sie podobala z przewijakiem kosztowala bardzo duzo. Moj maz stwierdzil ze sam mi do niej dorobi przewijak. (Sam szafe zrobil to przewijak tez da chyba rade). Tylko mysle czy na poczatek nie wystarczy mi taki przewijak na lozeczko. Z waszego doswiadczenia spokojnie tak do pol roku moge przewijac mala na przewijaku na lozeczku?
Nawet dłużej może posłużyć. Wszystko zależy od tego jak dziecko szybko rośnie i jak się rusza. Ja córkę przewijam na przewijaku, a przebieram na łóżku.
Agniejeska wszystko zalezy od dziecka i wielkosci przewijaka. U nas po 5 miesiacu przewijak nie byl wygodny, troche za maly, poza tym synek stal sie bardziej ruchliwy i trudno bylo go poskromic.
Chyba odpuszcze narazie ten przewijak i zainstaluje na lozeczku. Jak mala zacznie byc bardziej ruchliwa zainstaujemy przewijak na komodzie. Zajmuje on troche wiecej miejsca w pokoju i to mnie jakos do niego zniecheca. A moze wogole nie bede potrzebował takiego prewijaka bo dam rade pozniej przewijac na łóżku.
My mamy przewijak wolnostojący, mąż sam zrobił na podobę tego z Ikea. polecam, może zajmuje trochę miejsca ale jest mega praktyczny, pod spodem jest półka na ktorej zmieszczą się najpotrzebniejsze przybory - pampersy, chusteczki, koszyczek z kosmetykami dla dziecka. Wszystko z jednym miejscu, w zasięgu ręki ![]()
Córeczka ma 4 miesiące i cały czas używam przewijaka który mamy na lozeczku:) służy mi też do ubierania i pielęgnacji coreczki po kapieli:) jedyna wada jest to, że zaczyna w niego kopać jak jest w lozeczku:)
Anita taki przewijak najlepiej ściągać z łóżeczka gdy dziecko jest w środku a juz jest starsze.
Agniejeska nam przewijak służył dłużej. Nie pamiętam ile dokładnie ale około 8-9 miesięcy na pewno. Jak już mody chciał się bardziej ruszać i kręcić włączałam karuzele w łóżeczku on ją oglądał a ja spokojnie go przebierałam.
Anita to zakładaj przewijak tylko kiedy go używasz. Ściągnąć go to tak na prawdę chwilą moment więc zawsze możesz to zrobić szybko.
U mnie karuzela jest od ponad miesiąca. Mała i tak się kręci podczas przewijania. Jest o tyle dobrze że jeszcze sobie spokojnie radzę z przewijaniem córki na przewijaku. Później najwyżej zdejme przewijak i będę córkę przewinąć na łóżku, ale na siedząco żeby kręgosłupa nie nadwyrężać.