Przełamanie dziecka - prawda czy zabobon?

Wiele o tym słyszałam, ale nie zagłębiałam się w temat bardziej, zawsze uważam, jeśli chodzi o noworodki, obcych, czy z rodziny to nawet boje się brać na ręce, mam jakiś strach, że je uszkodzę, swoje to swoje biorę zawsze ostrożnie.

Trzeba bardzo uważać na starsze dzieci, które bardzo chcą brać malutkie rodzeństwo i nie tylko rodzeństwo na ręce -ja bym nie dała za nic na świecie dziecku dziecka a widziałam wiele razy jak takie rzeczy się dzieją,przecież taka dziewczyna 9-letnia na przykład też nie jest gotowa aby brać noworodka na dziecka…ludzie są czasami bardzo nieodpowiedzialni…

ta w taki sposób ćwiczyłam z synem ( kolanko - łokieć) dbając o jego prawidłowy rozwój a uważam że krzywdy ty nie wyrządzi maleństwu, ortopeda bardziej ćwiczy na konsultacjach

ale fizjoterapeuta na rehabilitacji się na tym zna i nawet wykonując mocne ruchy robi tak,że dziecko nie czuje bólu i nie nadwyręży go

Przecież nikt nie robi nic na siłę, a ćwiczenia w domu pięknie rozwijają układ mięśniowy, kostny, motorykę. Każdy rosdic powinien z bobasem ćwiczyć.

Jeszcze o czymś takim nie słyszałam jak żyje, jeśli to prawda to dobrze że ktoś potrafi ulżyć takiemu dziecku ja bym chyba nie potrafiła nawet sygnałów odczytać i jak poxnej6 postąpić bo ten opis nastawienia nie umie sobie wyobrazić.
Jeśli chodzi o ćwiczenie to pomysł dobry i nic złego przez to się nie zrobi a właśnie rozwój ruchowy będzie sprawniejszy.

Widze ze ten temat poruszany byl dawno. Ja w przelamania wierze poniewaz moj synek byl strasznie nie spokojny glowka leciala mu na bok strasznie plakal a nawet gdy przystawialam prawa piers to mial problem sie odwrucic plakal a z lewej ssal chociaz tez byl nie spokojny i poplakiwal przy piersi wkoncu pojechalam z synkiek do starszej pani ktora nastawia wpierw go zmierzyla i okazalo sie ze duzo brakuje nastawiala go po nastawianiu dziecko nie mialo problemow przekrecic glowki do prawej piersi nie poplakiwalo bylo spokojniejsze. A gdybym tam nie pojechala nie nastawila go to ta pani mowila ze po jakims czasie on przestal by plakac bo te chrzastki by mu sie zrosly nie tak i po paru latach urusl by mu garb

A jezeli chodzi o lekarzy, to u nich medycyna nie uznaje przelaman

Nie słyszałam o tym wcześniej, w pierwszej chwili pomyślałam o nowym zabobonie , ale po głębszej analizie nie neguje tego tematu . Nie miałam takiego problemu z pierwszym dzieckiem dlatego pewnie nic na ten temat nie wiedziałam .

Slyszalam o tym od tesciowej poniewaz moj maz byl przestawiony. Bardzo plakal i nie chcial jesc ale przyszla taka pani i go nastawila. Gdy pytalam poloznej o przystawianiu lokcia do kolana to mowila zeby tego nie robic.

Moja teściowa też stwierdziła,że moja córka jest przełamana,bo po prostu płakała.Kazała mi ją naciągać- rączka do nóżki.Oczywiście nie zrobiłam tego.Dla mnie to jest stary zabobon i tyle.

Pierwsze o tym słyszę, ale jakoś mnie to nie przekonuje. To tak wogóle bezpieczne?

moja siostra ze swoją córką bardzo czesto jezdziła do faceta który właśnie się takim czymś zajmuje, a jezdziła bo mała nie chciała jeść to znaczy ze na pewno się uchynęła, była niespokojna w nocy to na pewno uchynięta. a po masażu dziecko jej ładnie spało, no nie dziwne mi też by się po masażu lepiej spało. ale nie dało się jej przetłumaczyć że to bez sensu, ale ona jezdziła nawet z 1,5 letnim dzieckiem a facet ją na kase naciągał.
Ja nie jestem taka głupia, codziennie masowałam Kacpra i raz po kąpieli bardzo płakał i nie dał się dotknąć na ramionkach i pierwsza myśl przyszła że się uchynął. ale szybko wybiłam to z głowy, wymasowałam bolące ramionka bardzo delikatnie i po 2 dniach było wszystko ok :slight_smile:

Ja nie wierzę w to. Uważam, że poprzez takie zachowanie można dziecku wyrządzić krzywdę. Osoby zawodowo zajmujące się rehabilitacją, ćwiczeniami dla niemowląt wiedzą jak prawidłowo wykonywać różne zabiegi, ile siły włożyć w ćwiczenie aby nie zrobić dziecku krzywdy. Nie można eksperymentować ze zdrowiem dziecka.
Dzieci często płaczą, z różnej przyczyny. Jeżeli coś nas niepokoi to powinnyśmy udać się do pediatry, który obejrzy nasze dziecko i oceni jego stan.

Z małutkim dzieckiem napewno bym nie jeździła do żadnego bioenergoterapeuty czy coś w tym stylu. Nie ufam im jakoś, często naciągają na kasę wciskając swoje teorie.

Tez nie pojechalabym z dzieckiem jak i sama soba nawet.

Oczywiscie zgadzam sie sa naciagacze na kase mowia ze przelamane itd u mnie byla kobitka sprawdzona bo wiele osob do niej jezdzilo z dziecmi nawet moje siostry i zadne z dzieci nie mialo garba a kobitka co prawda za pierwszym razem wziela 30zl pozniej juz nie brala. A jezeli chodzi o lekarzy u moja siostrzenica byla przelamana i strasznie plakala jesc jej sie nie chcialo itd lekarz skierowal ja na szpital ze rostroj zoladka a wkoncu znajoma mowila zeby mala sprawdzic i faktycznie przelamana po nastawieniu dziecko nie plakalo spalo spokojnie jadlo tylko tak jak bylo wspomniane musi byc to osoba sprawdzona bo moze to byc naciagacz ktory chce tylko kasy

A ja wierzę w takie “zabobony”.
Dziś po kąpieli sprawdzę to sobie. Słyszałam dużo przesądów na temat ciąży ale o takim jeszcze ani razu :slight_smile:

A słyszałyście o czarcim żebrze? Dziecko po kąpieli czy opłukaniem się tym ziołem jest od razu spokojniejsze.
To też dobra rada mojej teściowej.
Pokusiłam się kiedyś o taką kąpiel i nie wiem czy coś poskutkowała czy tylko chciałam,aby tak było.
Ja myślę,że to kolejny zabobon ,taki sam jak przełamanie dziecka.

Mąż mi opowiadał o czymś takim- nie wiem czy chodziło na 100 % o przełamanie ale płakał, były jakieś problemy więc prababcia jakoś go nastawiała, potem pozawijała bandażami. Ja nigdy nie zdecydowałabym się na takie praktyki.

O czarcim żebrze nigdy nie słyszałam. i innych metodach tak samo. …
Dziecko jak dziecko musi poplakać a nie doszukiwać się jakiś zabobonów. …