Przechylanie główki na jedną stronę

Moja córcia też przez jakiś czas układała główkę na jedną stronę ale teraz już tego nie robi, .Byliśmy u pediatry i ortopedy i nic nie stwierdził … :slight_smile:

U nas Tobcio też krzywo trzymał głowkę. Położna i pediatra nas zbywali, że ta asymetria sama przejdzie. Dopiero jak trafiliśmy do neurologa, z innej przyczyny, podpowiedział nam jak postępować by wzmocnić mięśnie, by główka była prosto ułożona. Nie musieliśmy korzystać z fehabilitacji, gdyż stan tego nie wymagał. A museliśmy łóżeczkomtak zreorganizować, by zabawki i interesujące smyka rzeczy były po przeciwnej stronie niż wykrzywienie główki, źródło światła znajdowało się między nogami, często poprawiać delokatnie położenie główki. Ze swojej strony polecam poduszki motylki utrzymujące prosto główkę

U nas też tak było ale tylko do trzeciego miesiąca życia później wszystko się unormowalo. Byliśmy u lekarza i powiedział że nic złego się nie dzieję,właśnie też mieliśmy taką poduszkę

Czasem asymetria ułożeniowa jest w stanie sama się skorygować i całe szczęście

Bardzo ważna jest naprzemienność. Dziecko powinno mieć zabawki raz z jednej, raz z drugiej strony. Podobnie też musimy do łóżeczka podchodzić, albo kłaść dziecko raz z jednej, raz z drugiej strony. Jesli dziecko ma asymetrię, to wbrew pozorom nie jest wskazane "organizowanie życia tylko po jednej stronie łóżeczka, bo musi być równowaga. Bez niej dziecko dostanie przykurczu z drugiej strony. Moja córa też miała asymetrię i przykurcz szyi. W szpitalu jak leżała na wyciągu cały czas w jednej pozycji i oglądała świat tylko z jednej strony, to przykurcz przeniósł się jej na drugą stronę szyi. Asymetria sama do końca nie zawsze ustępuje. Czasami lepiej poprosić lekarza o skierowanie na rehabilitację. Ona nie zaszkodzi, a może w przyszłości zapobiec wadom postawy.
Dziewczyny jak dziecko już jest starsze, to powinnyśmy pamiętać o tym, żeby się bawiło na przemian raz jedną, raz drugą rączką. Dobrze też jest, jak zabawki są przed dzieckiem siedzącym trochę wyżej, niż na podłodze, materacu itp. Wtedy maleństwo nie musi się garbić, a co za tym idzie, kształtuje mu się w ten sposób prawidłową postawę ciała.

My mieliśmy bardzo mały pokuj i łóżeczko stało przy ścianie więc jak kladlam dziecko to raz w jedną stronę raz w druga. I zabawki też były po obu stronach i karuzela.

Taka przypadłość może mieć związek z wyuczoną pozycją w łonie matki - nawykowa postawa.
Moja córeczka tak miała, patrzyła cały czas w lewą stronę.
Na początku nie zwracałam na to uwagi, jednak po pewnym czasie zorientowałam się, że coś jest nie tak. Przekręcanie główki dziecka w jedną stronę jest problemem, jednak w szybki sposób można poradzić sobie z nim.
Ja nabyłam specjalnie profilowaną poduszkę Angel’s Wings, dzięki której główka dziecka jest mniej narażona na przekręcanie główki na boki. Dodatkowo poduszka przydatna jest w trakcie podróży, gdyż niweluje wstrząsy podczas podróży.

Ja codziennie na noc kładę w różne strony bobasa tak aby nie trzymała głowy w jedna stronę.

Tylko że to nie chodzi o spanie na jednej stronie tylko o nienaturalne odgięcie w pozycji na pleckach, czy u starszego dziecka na siedząco, w pionie.

Przy okazji tego tematu chciałam zwrócić uwagę na problem wystąpienia prawdopodobieństwa odkształcenia główki dziecka.
Może się tak stać, gdy dziecko leży dużo w jednej pozycji na głowie.
Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia tego problemu, można pod nadzorem kłaść dziecko na boki lub brzuszku. Nie może to trwać zbyt długo i zawsze ktoś musi w tym czasie być obecnym przy dziecku.

Fajna sprawa, żeby dziecko spało na bokach:

http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=5272953215

Moja córa początkowo też tak robiła, co było związane z przykurczem szyi. Ktoś nam doradził, żeby przy główce położyć torebkę cukru zawiniętą w pieluszkę. Lepiej się sprawdzała, niż sama pieluszka, bo stawiała większy opór ze względu na ciężar. Spróbuj, może i u Was się sprawdzi;)

Ciekawy pomysł :slight_smile:

Rikitikitam moja położna środowiskowa ze względu na asymetrie córki i to, że nie trzyma głowy prosto, określiła to chyba jako wydłużenie główki…już nie pamiętam ale jej sugestią było podkładanie pod jedną strona jak i pod drugą torebki z cukrem, gdy upadała córka momentalnie się budziła…wiadomo dziecko nie jest w stanie leżeć w jednej pozycji nieruchomo. Poza tym był to dyskomfort…taka blokada. Konsultowałam to później z rehabilitantem i stwierdził, że to absurd i nie powinno się czegoś takiego stosować, poza tym niemowlak nie jest w stanie utrzymać główki prosto.

Z dwóch stron to faktycznie absurd. Ja podkładałam z jednej strony, chociaż mała nie leżała z cukrem cały dzień. Neurolog kazała nam pilnować, żeby córa nie odwracała glowy tylko w jedną stron i ją delikatnie odwracać,ale też nie do przesady, żeby było to równomierne . Nawet sama zaleciła podkładanie czegoś po tej jednej stronie główki i czasami podkładanie pieluszki chyba pod ramię, żeby na glowa sama jej leciała w drugą stronę. W sumie dużo tego cukru nie wkładałam do łóżeczka, ale koniec końców przykurcz szybko ustąpił.:slight_smile:

mąż miał to samo i teściowa go masowała, prostowała itp. i przeszlo do czasu … od kilku miesiecy miewa ogromne bóle głowy i okazało się po rezonansie, że ma zwyrodnienie kręgow szyjnych - dlatego nawet jak dziecko zacznie trzymac prosto główkę, to nie zaprzestajcie ćwiczeń, bo po 20 latach może się okazać, że nie jest wstanie spać inaczej niż na ziemi ze specjalnymi poduszkami i podpurkami …

A wiecie co zauważyłam? My jus skończyliśmy konsultacje i domowe ćwiczenia na asymetrię, ale mniej więcej w czasie skoków rozwojowych, małemu zaś głowka ucieka, a później raptem sama się koryguje… nie wiem na jakiej to zasadzie działa…

No tak, duża poprawa po zakończeniu ćwiczeń wcale nie oznacza, że należy je przerwać. Ja sama w dzieciństwie miałam skoliozę i chodziłam na gimnastykę korekcyjną. Jak była poprawa, to przestałam ćwiczyć. No i teraz mam, codziennie kładę się z nieznośnym bólem kręgosłupa.

Didisia to jest naprawdę ciekawe co piszesz, zapytam o to rehabilitantkę, jak będę miała okazję. Teraz niestety mamy dwa tygodnie przerwy, mam nadzieję, że nie zapomnę o tym :slight_smile:

Rikitikitam poproszę podpytaj, będę wdzięczna.

Bardzo Cię przepraszam, że dopiero teraz. Ale rozmawiałam wczoraj z rehabilitantką i powiedziała, że asymetria może wracać, gdy organizm jest osłabiony, np. Przy skokach czy chorobie. Nie powinnaś się tym martwić. Ale też zaznaczyła, że cały czas, nawet po skończonej rehabilitacji należy pilnować, żeby dziecko wszystko robiło naprzemiennie, a już zwłaszcza siadało raz z jednej, raz z drugiej strony. Trzeba tego pilnować, bo asymetria lubi wracać.