Dziewczyny,
dziś ugotowałam ziemniaka+brokuła i marchew+ ziemniaka, wyszły mi 4 porcje. Zapakowałam je w pojemniki do przechowywania pokarmu…i mam dylemat. Ile można przechowywać obiadek dla dziecka w lodówce - czy to jest 48 h? Czy powinnam dwa opakowania włożyć do lodówki, a kolejne dwa do zamrażalki i wyjąć jutro wieczorem? I czy w ogóle sens jest mrożenia?
Dotychczas gotowałam tak na dwie porcje i drugą chowałam do lodówki i podawałam córce na drugi dzień, a tu wyszły mi cztery…i jestem w kropce ![]()
W lodówce 24 godziny można. Fajnie mieć takie woreczki jak są do mrożenia mleka albo w foremkach po kostkach lodu.W zamrażarce możesz przechowywać znacznie dłużej ![]()
Jestem tego samego zdania co roxi133 24 godziny potem mogą zachodzić jakieś reakcje…
Gdyby Twoje dziecko zjadło te dania w ciągu 24 godzin przechowywałabym je w lodówce ale jeżeli nie zje ich w następnym dniu to wolałabym je zamrozić.
Lilka ja mroziłam obiadki. Mam 10 pojemników z aventa, ale tak samo świetnie sprawdzają się zwykłe słoiczki po na przykład koncentracie.
Ja bym zamroziła, robię zupki raz w tygodniu i zawsze zostawiam na max 2 dni resztę mrożę. Ja kupiłam pojemniczki w tesco za 6 dałam coś 16 zł ale ja muszę mieć dla dwójki więc większe ![]()
ja robię codziennie ewentualnie na następny dzień zostawiam w lodówce , nie mrożę bo warzywa są na tyle tanie że moim zdaniem nie ma sensu mrozić a i tak przy takiej zupce nie ma dużo roboty wiec staram się codziennie robić ![]()
ale jakbym miała przechowywać to tak jak piszecie na następny dzień w lodówce a reszta do zamrażalnika ![]()
Lilka teraz robię obiadki codziennie, lub co drugi dzień, bo Ania już je konkretne porcje. Ale jak byłam na tym etapie co Ty, to robiłam porcje do słoiczków i mroziłam. Na raz robiłam np. 5 różnych obiadków, opisywałam i wrzucałam do zamrażalnika. Przed pójściem spać wyciągałam słoiczek i na następny dzień zawsze miałam gotowe danie. Dzięki temu dawałam córce jedzenie zrobione przeze mnie, a jednocześnie odchodziło mi codzienne gotowanie.
Martyna w zasadzie za dużo mi się tym razem ugotowało…i chciałam zużyć resztę brokuła. Na przyszłość raczej będę ograniczać się do dwóch obiadków.
mysle ze jeden dzien max
dla mnie to bardzo wygodne robić raz w tygodniu zupkę i mrozić na cały tydzień bo to też oszczędność prądu, gazu i czasu który mogę poświęcić na coś innego a nie na codzienne gotowanie ale to wszystko jak kto woli ![]()
Zupkę po szybkim schłodzeniu można przechowywać w lodówce max 48 godzin. Tak więc lepiej zamrozić dodatkowe porcje tym bardziej że raczeń nie schłodziłaś ich szybko.
Pamietaj że zupkę dla dziecka zawsze przechowuje sie w najzimniejszym miejscu lodówki.
A ja nie mrożę obiadków, tylko je wekuję. Wkładam wystudzone słoiczki z zupką do dużego garnka z zimną wodą. Słoiczki powinny być zalane tak do 3/4 wysokości. Potem wkładam garnek ze słoikami na ogień i po zawarciu gotuję ok 40-45 min na wolnym ogniu. Nie ma szans na zepsucie się. Zupki nawet po 2 tygodniach smakują jak zaraz po ugotowaniu. Polecam
Wekowanie też dobre
z początku chciałam tak robić ale dla mnie to nie problem codziennie ugotować zupkę czy to na jeden raz czy na 2 dni
a że dla niego gotować lubię to dodatkowa przyjemność ![]()
Ja niestety parę porcji wekowałam, ale chyba nie umiem tego robić, bo jedzonko się zepsuło ;p Powinnam iść na jakieś przeszkolenie do babci/mamy/teściowej ;p
W lodówce przechowywałabym maksymalnie 48 h. Natomiast nie widzę przeciwwskazań do zamrażania. Ja często zamrażam i dania dla siebie i teraz dla Kacpra bo on je śladowe ilości i gdybym miała gotować codziennie to wyszłabym z siebie. Dodając do tego moje nikłe zdolności kulinarne w ogóle zrezygnowałabym z gotowania. Mrożę w woreczkach, takich grubszych, które można zamknąć i zawsze opisuję co to i datę.
Martynko ja też często przechowując dla mnie obiadek, potrafię dokonać takiej magii, że na drugi dzien jedzonko juz sie nie nadaje do spozycia
A moze warto zapakować do słoiczka i zagotować i będzie też dobrze ;0 ja tak robie
kiedy robię na więcej porcji,po prostu gotuję w takich malutkich słoiczkach i mogą stać w szafce nawet
a co do przechowywania w lodówce,to przyznam szczerze,że nawet na tych kupnych słoiczkach jest napisane niby,że 48h po otwarciu,ale te słoiczki się nie domykają za dobrze i nie mam pewnosci wiec nie daję już więcej córeczce,tylko wyrzucam
moze to głupie,ale mam stracha ![]()
Jestem zdania że jeżeli jakiekolwiek danie zrobione powinno być zjedzone najpóźniej na następny dzień, więc uważam ze pozostałe 2 porcje powinny zostać zamrożone.
jednak jestem zdania że świeży posiłek to nie to samo co podgrzewany