Proszę zróbcie coś z tym plastikiem!

Droga firmo Lovi

Zwracam się do Was ponieważ jestem odrobinę podirytowana.
W październiku ubiegłego roku urodziłam syna. Kupno wszystkiego z jednej firmy i kontynuowanie w późniejszym czasie jest dla mnie priorytetem. Za namową koleżanek wybrałam waszą firmę. W początkowej fazie zakupiłam 2 szklane butelki. Korzystałam tylko z jednej gdyż 2 nie była mi wtedy potrzebna. Po 3 tygodniach używania owej butelki podczas karmienia dosłownie wybuchala mi w rękach A mleko wylewalo się na mojego malucha. Plastikowa nakrętka trzymająca smoczek bardzo się odksztalca i nie trzyma się szklanej butelki. Początkowo myślałam że to może jakaś wada fabryczna i ściągnęłam nakrętke z 2 ale dosłownie było to samo. Nie chciałam przestawiac syna na inne smoczki bo bardzo polubił wasze produkty więc postanowiłam znaleźć najtańszą butelkę z dokładnie takim samym obwodem i przemienić owy plastik. I efekt jest taki że po 3 miesiącach nic mi się z tym nie dzieje. Gdy była pora wymiany smoczkow na 3 + zakupiłam kolejna szklaną tym razem większą z nadzieją że Po prostu miałam pecha i tym razem będzie z butelka wszystko ok. Niestety myliłam się bo plastikowa obręcz odksztalcila się jeszcze szybciej. Możecie coś z tym zrobić?

Dodam że do butelki aby przygotować mleko używałam zawsze schłodzonej wody

A nakretke jakoś sterylizujesz, wyparzasz? Bo wydaje mi się że może to być pod wpływem ciepła. Może je np wygotowujesz we wrzątku a nie powinnaś albo może sterylizujesz jakoś w sterylizatorze?

Pierwsza butelkę wyparzalam późniejsze plastiki już mylam w letniej wodzie bo też myślałam że to od tego. Ale tak samo korzystam z tej butelki z dołączonym plastikiem z innej butelki i nic się właśnie nie dzieje.

Ja też mam szklaną butelkę z lovi. Z plastikiem nic mi się nie dzieję. Butelka sprawdza się świetnie. Córka lubi z niej pić z innych butelek pić nie chcę. To samo jest ze smoczkiem od butelki inny córce nie odpowiada. Kilka dni temu przekonałam się o tym na własnej skórze, bo podałam córce mleko z innej butelki i z innego smoczka i córka jeść nie chciała. Efekt był taki, że córka się wykręcała i krzyczała. Więc podałam córce pierś i było dobrze.
Wybuchała w rękach. Może w zawysokiej temperaturze była podgrzewana butelka i plastikowa nakrętka. Dlatego się tak odkształciła.

Pierwszy raz spotkałam sie z takim przypadkiem ja mam z lovi ale plastikowe na temat szklanych sie nie moge wypowiedzieć bo jeszcze ich nie mam ale moze za wysoka temperatura wody jest która wlewasz? A podgrzewałaś może w mikrofali to moze sie przegrzała?
Ja mam plastikową z lovi i nigdy sie nic z nią nie stało.

Niestety to nie od za wysokiej temperatury nie korzystam W ogóle z mikrofalówki więc to też nie od tego

Myślę, że powinnaś napisać to w prywatnej wiadomości do działu produktów Lovi . Na pewno by Ci pomogli, bo pewnie z różnymi przypadkami mają styczność. Tutaj możemy sobie tylko przypuszczać, co się mogło stać. Ewentualnie zadzwoń na infolinię i zapytaj.

No też myślę że to najlepszy pomysł żeby skontaktować się bezpośrednio z lovi bo forum to akurat nie jest najlepsze miejsce na to żeby ten problem rozwiązać a lovi jako producent być może coś więcej zaradzi niż my tutaj.

Jestem tego samego zdania co dziewczyny. Może akurat trafiłaś na produkty z wadą. To czasami się zdarza.

Dokładnie Lepiej jak napiszesz do Lovi napewno znajdą rozwiązanie tej sytuacji tym bardziej ze to uch produkty.Moze akurat trafiła Ci sie butelka z wada bo ja ogólne jestem bardzo zadowolona z produktów Lovi i nigdy takiego nic mi sie nie zdarzyło.

dokładnie zgadzam się z moimi poprzedniczkami, proponuję skierowanie się bezpośrednio do LOVI, na pewno pomogą i odpowiedzą. Sama się z nimi kontaktowałam :slight_smile: