Hej, tak z pedagogicznej strony mogę Ci podpowiedzieć parę metod, które może zadziałają, ale niekoniecznie muszą ,bo każde dziecko jest inne. Chciałabym też poznać Ciebie, jak Ty się zachowujesz w tych sytuacjach kiedy dziecko robi coś, czego nie powinno.
Jeśli chodzi o jakieś niepokojące zachowania możesz skorzystać z poradni psychologiczno- pedagogicznej.
Co do zachcianek (typu chce zupkę, nie chcę), pozwól dziecku na trochę samodzielności. Wiem, że nie obejdzie się bez sprzątania, ale jeśli "nie chcesz zupki odłóż ją do kuchnią na stół".
Jeśli krzyczy, kucasz do poziomu dziecka i pytasz "dlaczego krzyczy? co się stało? czy chce się przytulić? czy potrzebuje żebyś mu pomogła?"
Kwiatki? Hmm, poświęciłabym jeden i go zniszczyła, pokazała, że kwiatek jest zniszczony, bo dostał siusiu, a nie pić wody, pokazujemy przyczynę i skutek.
Nie wiem skąd wynika bicie u dzieci, czy wy stosujecie kary cielesne, czy podpatrzył to u innych dzieci ( w żłobku czy przedszkolu). Uświadamiamy, że mama czy tata nie biją siebie, nie biją Ciebie(czyli dziecka), że to bolesne.
Od razu kiedy zachowuje się tak, jak nie powinno uświadamiamy, tłumaczymy, nie czekamy aż będziemy w domu po zakupach. Idąc do sklepu mówimy, co kupujemy i bierzemy tylko te konkrety. Zrób listę, pozwól dziecku dodać do listy coś co ono by chciało, aby wiedziało, że nie tylko rodzic może coś kupić, zadecydować, że jego głos też jest ważny.
Tyle ode mnie, daj znać czy coś pomogło. Pamiętaj, że dziecko czuje stres. Mówiąc trzymajmy kontakt wzrokowy, krótko, tylko konkrety, na poziomie dziecka (w przykucu).