Problem z ustabilizowaniem laktacji

Cześć dziewczyny,
postanowiłam napisać ten post bo przeglądając forum nie znalazłam tego co szukam. Tematów o laktacji jest bardzo dużo i nie sposób wszystkiego przejrzeac a tak jak napisałam wyżej to co przejrzałam to nie to co mnie interesuje. Mianowicie, karmie piersią już 10 miesiąc (9+tydzien) i nadal mam wrażenie że nie mam ustabilizowanej laktacji co wydaje się dla mnie dziwne. Są noce gdzie synek przesypia i tu pojawi się problem bo po 5/6 godzinach czuje że mam piersi jak głazy, z jednej strony nie chce go dokarmiać jak tego nie potrzebuje, z drugiej odciąganie wzmaga jeszcze laktację a po trzecie zostawienie takich piersi może powodować zastój pokarmu i stany zapalne piersi. Czytałam że po ustabilizowaniu laktacji piersi produkują pokarm na bieżąco i można nawet 12h nie karmić i nic się nie dzieje. Czy któraś z was miała taką sytuację? Rozważam konsultacje z doradcą laktacyjnym ale wcześniej chciałam was podpytać.

Jeśli kojarzycie ten temat z jakiegoś postu (nie znalazłam) to proszę o link. Nie chcę duplikować tematów ale też przejrzenie tylu tematów od deski do deski nie jest możliwe przy dziecku.

Z góry wam dziękuję

1 polubienie

Wiesz no to co piszą nie zawsze jest prawdą. Po 12 godzinach nawet przy ustabilizowanej laktacji piersi chyba by mi wybuchły od nadmiaru mleka. Co znaczy że nie masz ustabilizowanej laktacji ? Piersi po 2-3 godzinach są pełne ? Podaj więcej szczegółów :blush: ogólnie ja przy normalnej laktacji ale ja byłam kpi ścigałam mleko co ok 4 godziny w nocy też tego pokarmu było dużo. Więc ja ścigałam sobie wieczorem tak ok 22 i do 6 rano jakoś dotrwałam. Jeżeli chcesz w nocy ściągać sobie pokarm to nie ściągaj go do końca a tylko do poczucia ulgi nie rozkręci ci to laktacji a piersi przyzwyczaja się że w nocy pokarm jest mniej potrzebny. Co ile karmisz w dzień ? Przed karmieniem czujesz że piersi są pełne mleka ?

Chyba nie do końca rozumiem tej stabilizacji….
Ja karmiłam dzieci i np. po 3 godzinach miałam w piersiach kamienie , jednak nie było to dla mnie dziwne , ponieważ dziecko mogło w poprzednim karmieniu zjeść mniej i mleko się szybciej nazbierało niż po np. 2 godzinnych przerwach w karmieniu . Zawsze karmiłam na żądanie , nigdy nie wybudzałam na karmienie. Więc ta częstotliwość karmień była różna . Często budziłam się w nocy i mleko zalewało biustonosz , gdzie oczywiście miałam wkładki. Także te nabrzmiałe piersi mogą się zdarzać bo maluch zjadł mniej podczas karmienia lub jest dłuższa przerwa
Jeżeli masz naprawdę dużo pokarmu to ja bym jednak odciągała i mroziła. Warto korzystać , ponieważ różnie się zdarza i mogą wystąpić sytuacje gdy nie będziesz mogła karmić. Wtedy zamrożone mleko się przyda.

@Michaska
Myśle, że możesz poprostu odciagnąć troche pokarmu, żeby tylko poczuć ulge. Prawie roczne dziecko może ssać mniej, ale zaraz bedzie ciepło i może wtedy ssać czesciej, ale niewiele. Jeżeki masz stałe pory karmienia, mniej wiexej rowne przerwy to wszystko jest ok. Twoj organizm wie, że dziecko powinno jeszcze w nocy coś zjeść i widocznie jeszcze te nocne karmienie sie nie ustaliło.
Cycki odpompuj, bo babawisz sie zapalenia piersi. I daj sobie jeszcze troche czasu z tym karmieniem. Poprostu odciagaj mniej mleka.

1 polubienie

W dzień karmie rano ok 6 potem tak mniej więcej co 4h. Zależy od dnia ale mam 4 karmienia w dzień i potem przed spaniem ok 20/21. Potem w nocy mały się budzi oko 24/ 1 w nocy i następnie oko 6. No ja zauważyła że w nocy to tak po 5/6h to mam już piersi jak skała a nie chce budzić młodego wiec odciągałam ale chyba błędem było to że wszystko odciągałam jak sobie to teraz tak pomyślę.
Prawda też jest ze są noce gdy ząbkuje i wisi co 2/3h w nocy lub jak ma skok. Może mam złe wyobrażenie stabilnej laktacji

2 polubienia

Ja też odciągam i mrożę. Może faktycznie to jest normalne. Rozmawiałam z jedną mamą kiedyś i mi mówiła że ona miała ustabilizowaną laktację po 7 miesiącu i w dzień w ogóle już nie karmiła tylko w nocy i nie miała w dzień takich nabrzmiałych piersi. Stąd zaczęłam się zastanawiać czy to jest ok

1 polubienie

Dzięki dziewczyny trochę się uspokoiłam bo już myślałam że ze mną coś nie tak :face_with_peeking_eye: bo mały śpi a ja spać nie mogę choć chcę bo z piersiami problem :upside_down_face: postaram się odciągać mniej następnym razem (nie do pełna).
Pewnie ogranizm musi się przyzwyczaić bo są noce gdzie raz karmie a są ze karmie 2 lub 3 razy i pewnie to powoduje że organizm się przygotowuje na to karmienie nocne.

1 polubienie

mi się ustabilizowała chyba zaczełam ściągać najpierw 3 razy dziennie potem 2 i 1 raz wieczorem ( ogolnie karmnie piersią i sobie rozkręcałem laktację ściągając co 1-2h -tez mi się robiły kamienie i powoli wprowadzałam karmienie piersią i dodatkowo ścigałam 3 razy rano po południu i wieczorem i schodziłam z sesji i w czasu odciagania teraz nie ściągam mleka jednie jak jestem na studiach w weekend to tak co 2-3h a na codzien nie ściągam i nie mam już twardych piersi

No to wszystko jest ok. Wiesz mleko robi ci się co 4 godziny w sensie masz go dużo już po 4 godzinach a w nich robisz 5-6 godzin przerwy no to się wszystko zbiera. Spróbuj przez kilka dni odciągać w nocy ale tylko do poczucia ulgi nie do końca

1 polubienie

Ja tylko doradzę, że jeśli nie chcesz laktacji nakręcać za bardzo, a czujesz przepełnienie, zanim dziecko ma następne karmienie, to odciągnij laktatorem tylko do uczucia ulgi

1 polubienie

Hmmm… to dość częste, że laktacja długo się stabilizuje i piersi bywają bardzo pełne po kilku godzinach przerwy w karmieniu. Odciąganie niewielkiej ilości dla ulgi jest w porządku, ale nadmierne stymulowanie może zwiększyć produkcję pokarmu :baby_bottle:Tak jak dziewczyny piszą spróbuj w nocy przez kilka dni odciągać ale nie do końca :smiling_face:
Jak się nie będzie nic zmieniać to faktycznie może pomoże konsultacja z doradcą laktacyjnym :smiling_face:

1 polubienie

Ja miałam podobny problem co Ty , były noce gdzie budziłam się w momencie przewracania się na bok bo miałam wrażenie że leżę na kamieniu . Kupiłam sobie najzwyklejszy laktor ręczny i odciągałam ale TYLKO do momentu ulgi

1 polubienie

Miałam tak samo , chyba na początku to jest u każdego , pierś jak kamień i ból tylko do ulgi ściągaj by się więcej nie produkowało

Na początku tak :upside_down_face::face_with_peeking_eye: ale ja już karmię 10 miesiąc i to mnie zaczęło zastanawiać ale może miałam mylne wrażenie o stabilizacji . Spróbuję jeśli będzie taka sytuacja odciągnąć tylko trochę i zobaczę jak to zadziała

U mnie by wyszło , że tej stabilizacji nigdy nie miałam :wink: bo naprawdę wyglądało to różnie. Raz jakby piersi puste a innego razu pełne i twarde jak kamienie . Także to zależy od wielu czynników w jakim stanie „napełnione” sa piersi. Nawet jak odciągałam pokarm to były różne ilości

A u mnie tez sie porobilo, od wczoraj bol w piersi straszny. Maly je mniej bo ciagle mu sie ulewa, wiec poprostu zabieram cycka. Mam nadzieje, że uda nam sie dziś to opanować.

Karmiłam 3 lata temu córkę i teraz bliźniaki. Nigdy nie miałam większych problemów z piersiami tylko w pierwszych tygodniach skamieniałe piersi w nocy, karmienie obu nie pomagało i rano ściągałam laktatorem do uczucia ulgi. U mnie w drugą stronę, bo mają teraz 6tygodni a ja czuję jakbym miała pustkę w piersiach. W nocy lekko twardnieją i dzieci piją bez nerwów, ale wczoraj syn który pije bardzo łapczywie byl zdenerwowany i słyszałam że nie połyka tak często jak zawsze. Piersi zrobiły się miękkie, dwa razy w ciągu dnia próbowałam odciągnąć laktatorem muszlowy i max z jednej 30ml… trochę mi to już wleciało na psyche bo się zastanawiam czy mi nie zanika pokarm :sweat:

Spokojnie żeby piersi zrozumiały że potrzeba więcej mleka to jest proces. Więc jak zaczęłaś odciągać laktatorem to za dzień czy dwa zobaczysz efekt. Jak tak miałam. Mały płakał i czułam że mam puste piersi więc odciągałam często nawet w nocy i na następny dzień już było ok.

Odciagam codziennie conajmniej raz żeby mieć dla córki do butelki na dokładkę. Tym samym laktatorem i wczoraj była lipa… tydzień temu było to samo z niespokojem przy piersi, ale udawało mi się odciągnąć

1 polubienie

A próbowałaś odciągać w nocy? Odciąganie mleka w nocy jest kluczowe dla utrzymania wysokiej laktacji, ponieważ między 1:00 a 5:00 rano organizm produkuje najwięcej prolaktyny, hormonu odpowiedzialnego za produkcje mleka. Regularne nocne odciąganie (lub karmienie) zapewniaja też bardziej kaloryczny pokarm.