Problem z karmieniem piersią

Witam,
Mam ogromny problem związany z karmieniem piersią.Obecnie jestem w 38 tci już niedługo po raz drugi zostanę mama. Mój poród tak samo jak z pierwszym dzieckiem odbędzie się za pomocą ciecia cesarskiego. Bardzo chcialabym karmić piersią ale bardzo się boję że powtórzy się sytuacja z przed 8 lat , kiedy urodziłam mojego pierszego syna i niestety nie poradzilam sobie z karmieniem. Przyznam się szczerze że jest to dla mnie do tej pory traumatyczne wspomnienie. Przez pierwszą dobę po porodzie leżalam plackiem i nie mialam kontaktu z dzieckiem. W drugiej dobie pielegniarki powoli zaczęly mnie “pionizowac”, ale ze wzgledu na bardzo wysoką anemie nie za bardzo moglam wstac. Tak naprawdę doszlam trochę do siebie dopiero w drugiej dobie i dopiero wtedy zaczelam przystawiac dziecko do piersi. Niestety nie uzyskalam zadnej ale to zadnej pomocy ze strony personelu, a kiedy po usilnych prosbach połaczonych z bezsilnością i płaczem położna w końcu pofatygowala się do mnie aby spojrzec jak mi idzie, skomentowala tylko ze nie umiem przystawiac dziecka i że mam płaskie brodawki, oraz ze o to należalo zadbac w trakcie ciązy bo teraz to nie wiadomo czy dziecko da rade te brodawki “wyciągnąc”. Jako 20 letnia wtedy dziewczyna bylam bezsilna i po jeszcze kilku nieudolnych probach dalam malemu butelke. Od tamtej pory przeszlismy na butelke. bylo mi z tego powodu strasznie źle, ale czulam bezsilnosci bo maly nie chcial sie juz zlapac za piers po kilku dniach jedzenia z butelki. Teraz jestem znow w ciazy i bardzo chcialabym sprobowac karmienia naturalnego ale jak tylko sobie o tym pomysle spedza mito sen z powiek. Dodam tylko ze mieszkam w Olkuszu gdzie nie ma ani osrodka laktacyjnego ani nawet doradcy laktacyjnego. Bede wiec zdana na personel szpitalny. ktory nie zawsze jest sprzyjający.

Bierzesz tabletki antykoncepcyjne? Może zmieniają smak mleka i dlatego mała nie chce pić. Jeśli to możliwe to odstaw antykoncepcje lub pozwól sobie przez kilka dni na jedzenie słodyczy lub więcej słodkich owoców i możliwe że twoje mleko będzie słodsze i mała będzie chętniej pić. Póki co odciągaj laktatorem żeby nie zahamować laktacji. Niby femaltiker jest dobry ale nie próbowałam. Poszukaj doradcy laktacyjnego jeśli mała nie będzie nadal pić.

No i ja bym jeszcze proponowala wizytę u ginekologa jak są takie problemy. Lekarz powinien dobrać taką metodę żebyś mogła karmić bez problemu. No i nie zaszkodzi spotkanie z doradcą. Może jest problem ze ssaniem u dziecka. Szkoda że nie napisałaś ile czasu karmisz.

Ja tez biorę tabletki takie które można w trakcie karmienia brać i nic się nie dzieje. Koniecznie skonsultuj się z ginekologiem krwawienie przez 20 dni to nie jest normalne bo rozumiem ze jesteś już po połogu? Co do karmienia skontaktuj się z doradczynią laktacyną myśle ze warto zapytać fachowca :slight_smile:

Wydaje mi sie że antykoncepcja nie powinna wpływać na smak mleka, ale pewna nie jestem. Radziłabym udac sie do lekarza bo niepokojace są te 20-sto dniowe krwawienia, lepiej to skontrolowac u specjalisty.
Co do laktacji to badz wytrwala. Stres i ciągłe myślenie o ilości pokarmiu wpływa na niekorzyść. Staraj sie czesto przystawiac córeczkę do piersi, gdy dziecko zaczyna często jeść z butelki to potem niechętnie chce ssac pierś. Może wyprobuj słód jęczmienny, wiele mam chwali sobie ten preparat na poprawe laktacji. Telefon lub rozmowa osobista z doradcą laktacyjnym również byłaby tu świetnym pomysłem. Powodzenia, oby sie udało!

Jakie tabletki antykoncepcyjne bierzesz ?
Ile maluszek ma bo może te nerwy przy piersi to skok rozwojowy choć szczerze myślę że pokochała butle niektóre maluszki tak mają jak zasmakuja butelki to jest problem.

Temat zamknięty. Mała odobraziła się na pierś a mleka mam pod dostatkiem. Minął tydzień od odstawienia antykoncepcji i wszystko wróciło do normy a butelka odeszła w zapomnienie ! Dziękuję za wszystkie rady, pozdrawiamy was serdecznie :slight_smile:

Super że wszystko wróciło do normy.
Czutajac Twój temat od razu pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to żebys odstawiła tabletki bo to ewidentnie jest ich wina. Skoro wcześniej wszystko było ok a teraz takie rzeczy…
Jesli chodzi o miesiączkę to niestety czasami tak się zdarza, że niektóre mamy mimo, że karmią piersią normalnie regularnie miesiączkują. W czasie miesiączki właśnie może się zdarzyć że mleka jest mniej ale nie zawsze u każdego tak jest.
Jednak najważniejsze że u Was jest już temat zamknięty.

Cieszę się ze kryzys zażegnany :slight_smile:

Również się cieszę że już wszystko ok trzymajcie się na swojej mlecznej drodze :slight_smile:

Super wiadomość :slight_smile: skoro wszystko wróciło do normy to nic tylko się cieszyć :slight_smile:

Dokładnie super ze się udało i tylko się cieszyć że poszło po myśli :slight_smile:

Przy wcześniejszych menstruacjach mleka było zdecydowanie mniej. Tabletki mi niepodpasowały niestety. A mleko wróciło gdy byłam akurat z wizytą u mamy wystarczyło się poskarżyć. :smiley:

Pawlos, mi tabletki też nie posłużyły, za dużo skutków ubocznych i odstawiłam po miesiącu. Super, że malutka wróciła do piersi i, że z mlekiem nie ma problemu, oby tak dalej :slight_smile:

Tabletki często zmieniają smak mleka i maluszki nie chca przez to pic więc z tymi tabletkami trzeba uwazac albo dobrać :slight_smile:

Nie wszystkie tabletki wpływają na smak mleka albo nie wszystkim dzieciom to przeszkadza. :slight_smile: jednak tabletki trzeba dobrze dobrać to na pewno.

Tabletki jednofazowe czy raczej jednoskładnikowe są polecane dla kobiet karmiących. Myślę, że ginekolożka specjalnie nie chciałaby mi zaszkodzić w karmieniu piersią. Co do wyboru pigułek nie miałam wpływu. Myślę, że raczej krwawienie w tym przypadku zmieniło smak mleka tudzież hormony pojawiające się w tym czasie. Jak już wyżej pisałam przy każdej menstruacji miałyśmy małe problemy z karmieniem więc przypuszam, że to rzeczywiście może być wina hormonów. :slight_smile:

Dobrze, ze już jest lepiej ale to na pewno wina hormonów. I tych naturalnie wydzielających się podczas i przed okresem i tych sztucznych bo to one czesto lubią namieszać nam w normalnych warunkach organizmu :wink:
Sama wiem z doświadczenia, że mleka bywa mniej lub zmienia posmak. Mój synek był moim wyznacznikiem okresu.,Za pierwszym razem nie byłam świadoma o co chodzi, myślałam że to pierwszy aż tak zauważalny skok rozwojowy, bo okropnie się szarpał z piersią płakał, ciagle wisiał na cycu, obłęd jakiś. Choć mimo wszystko nie było łatwe karmienie u nas samo z siebie, ale wtedy myślałam że ktoś mi dziecko podmienił. Po dwóch dniach przyszedł winowajca, pierwszy po 9,5msc od porodu.
I zaczeły się comiesięczne cyrki dzień przed i w pierwszy dzień okresu. Nawet z poczatku, gdy jeszcze nie bolał mnie brzuch wiedziałam, że jutro przyjdzie bo synek dawał się we znaki :wink: Tak więc ja winiłabym za to jednak hormony :wink:

ja przyznam szczerze że miałam ogromny dylemat co z ta antykoncepcja podczas karmienia… konsultowałam to z lekarzem oczywiscie a że w gole mialam pzed ciaza problemy z duzymi dawkami hormonow, ktorych nie moglam przyjmowac - to ostatnia antykoncepcja jaka mialam to byla wkładka hormonalna levosert. po rozmowie z ginekologiem wrocilam do niej bo wkładka uwalnia tylko jeden hormona w dodatku działa domacicznie, wiec nie ma praktycznie interakcji z organizmem. okazalo sie w sumie, ze to i tak byl strzal w 10. bo maluchy byly strasznie marudne - nie mialam czasu zajmowac sie soba - praktycznie cala uwaga byla skierowana na nich, wiec nie widzialam opcji biegania z receptami i wykupywania tabletek… no i gdzie jeszcze przy takim zamieszaniu pamietac o ich regularnym łykaniu ;p

Hormony też są winowajcą na pewno. Przed okresem jest ich sporo w organizmie no i oczywiście dodatkowo tabletki.
Ja co prawda przed kolejną ciążą miałam dwa okresy ale mojemu Synowi nie przeszkadzał zmieniony smak mleka ani nadmierna ilość hormonów. Jadł normalnie. Taki mi się trafił cycoholik.
Ale faktycznie Syn mojej kuzynki zawsze reagował przed okresem.