Ok, dzięki za rady ![]()
A ja moge ze strony technicznej dodac ze zel mniej niszczy pralke. Akurat to powiedzial mi moj brat bo pracowal przez dlugi okres jako konstruktor w elektroluxie. Nie wiem na czym to dokladnie polega ale zaufalam mu skoro twk twierdzil.
No to skoro fachowiec tak twierdzi to myślę że ma rację. Może właśnie o to chodzi że się nie osadza tak jak proszek gdzieś tam w zakamarkach pralki.
Hmm to teraz ja jako zwolenniczka proszku (ale tylko z przyzwyczajenia) mam dylemat czy nie przerzucić się na żel.
Też jestem za tym, że ze sterylnością nie ma co przesadzać, chociaż na początku to człowiek jakoś tak instynktownie to wszystko robi, żeby maluszek miał czysto i idealnie wszystko.
Używam i proszku i żelu i mleczka i płynu i kapsułek. Jakoś tam mam fioła i w zależności jakie pranie to czego innego używam. Np. nie cierpię prać ręczniki w proszku. tak samo pościel, czy dziecięce rzeczy. obrusy, ściereczki czy firanki już wolę w proszku.
Żel jest fajny, nie powiem, w sumie to piorę w proszku chyba głównie z przyzwyczajenia ![]()
Ciemne rzeczy wydaje mi się, że lepiej prać w żelu, bo proszek nie zawsze idealnie się rozpuszcza. Kapsułek nie lubię, bo raz zniszczyły mi prześcieradło i się do nich zraziłam. Ja żelu używam do wszelkiego rodzaju prania, ale moja mama uważa, że do białego lepiej używać proszku, bo lepiej dopiera.
Odnośnie sterylności, mój kuzyn przed narodzinami dziecka, wysterylizował jakimś płynem całe mieszkanie, łącznie z każdą szafką wewnątrz, to jest dopiero szczyt przesady. Na szczęście życie zweryfikowało jego podejście do czystości i już jest u niego normalnie ![]()
Skoro przeważa żel, również się przerzucę na tą opcję
ciemne pranie od zawsze prałam w płynie bo proszek lubi zostawiać ślady. Kapsułek nigdy nie używałam, bo znajomej wypaliło po nich dziury w ubraniach. Nie wiem jakim cudem, ale faktycznie tak było, bo pokazywała mi te “wyprane” rzeczy ![]()
O rany. Może wrzuciła więcej tych kapsułek niż powinna… jakiej to były marki kapsułki?
M. Jacek miałam okazję używać kapsułek wielu firm i nigdy mi nic nie wypaliły
Myślę, że błąd leżał po jej stronie, bo nawet trudno mi to sobie wyobrazić jak te kapsułki miałyby te dziury zrobić
Jeśli chodzi o kapsułka to mi sie raz nie rozpuściła do końca. Ale to była kapsułka typowo do ciemnych ubrań. Tylko nie pamiętam dokladnie firmy.
Dziewczyny a jakich proszków używacie dla siebie?
Ja najczęściej piore w proszku “E”, kapsułki to Ariel a plyn to co mi się skończy to inny, zależy co mi akurat się spodoba z zapachów.
U mnie kapsułki sprawdzają się rewelacyjnie. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby się nie rozpuściła czy poplamiła ubrania.
Wiem ile dozuję płynu - w postaci kapsułki.
Lubię te z Ariel.
Ja mam te kapsułka z ariel bo dostalam je za darmo. Ale jakoś się nie moge przemoc i piorę cały czas w zelu z persila.
Mariee ci maz z Niemiec przewozi chemie?
Dziewczyny nie pamiętam co to była za firma. Ale te dziurki były na kilku ubraniach, tak jakby przepalone. Nic innego nie wchodziło w grę tylko te kapsułki, bo mówiła, że pierwszy raz ich użyła do prania. I oczywiście ostatni
może trafiła na jakąś wadliwą serie? Sama nie wiem jak to wyjaśnić.
Ja używam również żelu z Persila. A do koloru czarnego Perwoll Black.
U mnie mama używa tylko tych kapsułek. Jest bardzo z nich zadowolona. Nigdy mamie się nie zdarzyło żeby kapsułka się nie rozpuściła. Używa tych z ariela. Dopiero od niedawna przerzuciła się na kapsułki. Jak dla mamy są najlepsze. Ja z kolei używałam proszku i płynu do płukania. Jakoś przekonać się do nich nie mogę.
Zdarzyło mi się parę razy, że kapsułka się nie rozpuściła, ale to po prostu za mało prania było lub za krótki cykl.
Też mam kapsułki ariela, ale ludwika też. Do białego mam kapsułki Persil duo caps z odplamiaczem.
Płyn do płukania głównie lenor. A proszek to nawet nie pamiętam już jaki mam, bo mam przesypany do takiego wiaderka.
Agniejeska - ta zdarza się
głównie biały lenor
I kosmetyki z babydream które w PL nie są dostępne ![]()
Tak sie tylko pytalam bi dużo osób twierdzi ze niemiecka chemia jest lepsza niż ta polska.
U mnie proszki lenor i persil. Płyny do płukania też mam z lenora, silan i z innych firm ale już nie pamietam jakich. Jeszcze zależy do jakiego prania.
agniejeska ja tak słyszałam że chemia tej samej firmy w Niemczech jest mocniejsza od tych w Polsce. Niby to samo a jednak inne. Tak samo jest podobno z kawą itp…
To samo jest z napojami. W niemczech są gęściejsze, a do polski przesyłają już rozcieńczone wodą.