Praca z blizną po cesarskim cięciu

Też się mega bałam i niestety pękłam , ale wcale tego nie czułam . Ale teraz niestety czuję to szycie a Ty coś czujesz po tym? I dostałaś jakieś znieczulenie?

1 polubienie

Popsikały mi jakimś sprejem ale czułam jak szyły takie nie przyjemne uczucie , oj to współczuję i dalej boli?? ja takie nie przyjemne uczucie czułam z dwa tygodnie ale jak było to niewielkie a ty jak pękłaś to kurczę możesz czuć dłużej ;( ratowałam się wkładkami hydrożelowymj z lodówki ale to mi pomagało na chwilę :frowning: mroziłam buteke po zużytym mleku mm tym z rossmana i sobie przyglądałam

Ja chodziłam do fizjoterapeuty już w 3 trymestrze więc ona mi dała kartę z ćwiczeniami zaraz po porodzie więc ja już po 2-3 tygodniach po cc zaczęłam sama ćwiczyć a po miesiącu pojechałam do niej i pokazała jak ćwiczyć z blizną i jakie kolejne ćwiczenia robić na rozejście mięśni brzucha

Już się przyzwyczaiłam do tego że mnie coś tam ciągnie i boli… mnie na szczęście szyli z znieczuleniem i miałam jeszcze łyżeczkowanie… także trochę przeszłam . To ja używałam jeszcze tych i fajnie chłodziło.


Żałowałam że nie kupiłam ich więcej

1 polubienie

A ile dokaldnie po cc poszłyście do fizjo ?

To miałaś ciężki poród :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: ale już jest lepiej ?

No niestety… teraz te szwy swędzą :confused:
Taak , pocieszam się tym , że co dzień to lepiej

Jakin swędzi to się goi . A używałaś tej pianki gyneexid ? Koleżanka używała i jej to super łagodziło

Dokładnie jak swędzi to znak że idzie ku lepszemu bo się goi rana . Mnie tak ciągnął szew i ciągnął a okazało się po 3 dniach że to hemoroid wyszedł podczas rodzenia córki i nikt mi nie powiedział dopiero w 3 dniu zgłosiłam to na obchodzie lekarzowi że coś jest nie tak i on mowi ze to hemoroid i zlecil maść plus przez niego bo był duży i byly obawy że pęknie to mnie dzień dużej zostawili na oddziale . Ale to taki bol palacy, rwący i całkiem myślałam ze to tak szew ciągnie , ani usiąść nie mogłam na pupie ani nie moglam na siedząco jesc , stałam i jadłam to co panie przynosiły :pleading_face:
Mało tego miałam maść wmasowywac a nie dalo sie przecież bo to wręcz paliło mnie , jakby ktoś rozrywał przy próbie dotknięcia… nigu w zyciu tego nie miałam i myślałam że to faktycznie temat straszny jak to reklamy obrazują a jak tego doświadczyłam to wiem co to i jak to i wcale to nie jest takie odrażające , ale to tylko moje odczucie i mój sposób patrzenia na hemoroidy

1 polubienie

A karmiłaś piersią? Wiem że przy hemoroidach często się oprócz maści czy nasiadówek staosujemkuracje doustna tylko nie jest polecana przy KP. Problem w tym że te wszystkie silniejsze mąci też nie wolno stosować w ciąży czy przy KP, a te co są dozwolone to są dość słabe. I co ile Cię tak trzymalo ?

Hmmm ile ? Nie pamiętam ale z miesiac na pewno. Tak karmiłam piersiami :slight_smile:
Też jak juz wychodzilysmy ze szpitala to wsiadłam do samochodu i miałam poduszkę - pół pośladkiem siedziałam na niej.
Przy drugiej córce on sie reaktywował ale ból juz nie był taki jak przy pierwszej.

No jasne. No niestety jak się tak dokładnie nie przełęczy to jednak to trwa. Najważniejsze że przy drugim dziecku się nie reaktywował bo to by mogło być ciężkie znowu

Tak używałam , bez tego bym nie przeżyła chyba.
Ja też miałam taki ból że nie mogłam usiąść… i w szpitalu tylko mi tabletki przeciwbólowe przynosili

Ojeny ;( kobieta sie nacierpi :smiling_face_with_tear: jak przez cala ciąże nie tknęłam żadnej tabletki to w szpitalu już musiałam bo też bolało

W szpitalu to ja tak samo

Mi w szpitalu przynosili co 4 h . Jesteśmy silne kobiety

2 polubienia