Hej :). Dziewczyny za jakis czas zamierzam rozpoczac kurs opiekunki w zlobku. Jest pare kwestii ktorych wczesniej nie przemyslalam m.in czy jest tutaj mama ktora pracuje w zlobku i wychowuje male dzieci? Lub znacie kogos takiego? Boje sie przynoszenia chorob do domu. A moze macie dzieci w zlobku i widzicie czy opiekunki duzo choruja?
Moze zaczekac z kursem do momentu az dzieci tez beda chodzily do przedszkola? Z jednej strony kurs da mi mozliwosc przebranzowienia sie i robienia tego co bym chciala a z drugiej strony martwie sie ciaglymi infekcjami.
Kurs możesz zrobić niezależnie
a pracę w żłobku zacząć kiedy będziesz gotowa.
Z tego co mi wiadomo to nie ma wszystkie choroby dziecięce zapadają dorośli. Niektóre są typowo dziecięce.
A jak rozpoczniesz pracę w żłobku to z kim w tym czasie będą dzieci ? Jeśli w domu to raczej mała szansa że będą chorować bo jednak rodzic ma lepszą odporność niż dziecko. Co prawda nie w żłobku ale w szkole pracują rodzice męża i nie przynoszą chorób do domu ![]()
Jesli masz mozliwosc to zrob kurs teraz, to nie zobowiazuje Cie odrazu do podjecia tam pracy.
Wiele rzeczy dorosli przynosza z apteki, sklepu czy pracy. Pamietajmy tez ze mozna przyniesc " cos" a niekoniecznie samemu zachorowac ![]()
Tak robi moj starszak, przyniosl kiedys biegunke do domu i on RAZ zrobil luzna kupe a matka z ojcem nie wychodzili z toalety caly week
a wiem ze to z przedszkola bo mielismy info na aplikacji ![]()
Planujesz dac dzieci do zlobka czy dopiero do przedszkola ?
Tak czy inaczej dzieci chodząc do placowek beda chorowaly, a im lepiej zadbasz o odpornosc tym lepiej beda przechodzic lub w ogole rzadko chorowac ![]()
Ja jak pracowałam w przedszkolu to niestety dużo chorowałam … co chwilę siedziałam na chorobowym i aż mi było głupio , że pierwsza praca a ja ciągle chora ,no ale jak rodzice dawali chore dzieci , to ja wszystko łapałam … no i dzięki temu złapałam odporność , bo teraz tylko nie choruje
Zacznijmy od to że żłobek żłobkowi nierówny. Przypominam że są żłobki do których dzieci mogą trafiać już od 6 miesiąca życia, A co żłobki które są dopiero od pierwszego roku życia. Jak wiemy te 6 miesięcy w rozwoju takiego malucha na samym początku to jest przepaść.
U nas w żłobku do którego chodziła starsza była sytuacja taka że jedna z pracownic jak jej dziecko skończyło 6 miesięcy to wróciła do pracy i zabierała swojego malucha od razu miała dwa w jednym - opiekę dla niego i mogła zarabiać ![]()
W domu ![]()
No wlasnie tego sie obawiam
Kurs zrób tak czy siak. Niewiadomo co ci się przyda za jakiś czas kurs nie zginie. Myślę że jak nie spróbujesz to się nie przekonasz. Kasy dorosły i każde dziecko jest inne. Jedno choruje drugie nie więc moim zdaniem musisz po prostu spróbować
Dokładnie tak jak piszą dziewczyny - kurs możesz zrobić a czy będziesz korzystała to się okaże. Co do odporności to moja mama pracuje w żłobku i nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Niektóre panie łapią większość infekcji a inne mają lepszą odporność i tak nie chorują. Jak będzie u Ciebie to ciężko powiedzieć. Możesz się zarazić i być nosicielem bez objawów , wtedy Ty możesz zarazić swoje dzieci. Prawda jest taka , że żłobek i przedszkole to skupisko bakterii / wirusów , niestety ale takie są fakty. Jeżeli chodzi o taką pracę to ma swoje plusy i minusy jak każda zresztą
Najważniejsze to czy chciałabyś tak pracować , czy czujesz takie „powołanie” do pracy z małymi ludźmi . To dość angażujący zawód
Kurs na na pewno warto zrobić
natomiast to czy podjąć pracę od razu możesz sobie zdecydować w każdym momencie, a kwalifikacje już będziesz miała ![]()
Ja nie pracuję w żłobku, tylko w szkole i przedszkolu, ale z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że na początku pracy z dziećmi faktycznie częściej się choruje
U mnie przez pierwsze kilka lat praktycznie każdy wrzesień kończył się infekcją
Z czasem odporność się buduje i jest dużo lepiej.
Nie odkładałabym kursu
Jeśli czujesz, że to kierunek dla Ciebie, to warto spróbować ![]()
3 miesiące laktoferyna potem 3 miesiące tran Moller mój pierwszy tran (ma najwięcej DHA)
witamina d3 2000 przez cały rok ![]()
zacząć trochę szybciej suplementację w okolicach 7 miesiąca przed pracą w żłobku
Jest taka dziewczyna na tt i ona opowiadała że pracowała w takiej palcówce i sporo chorowała przez pierwszy rok, dwa później już organizm się uodpornił i ona sama mając dzieci teraz w palcówkach mniej choruje jak coś przyniosą. Co do odporności dzieci to pytanie czy one też będą w palcówce czy w domu, nie zawsze jak dorosły jest chory dziecko musi zachorować ale wiadomo te wirusy i bakterie nie znikną magicznie za progiem domu. Na pewno warto przemyśleć zrobienie kursu skoro to coś co chciałabyś robić i albo zaczekać az maluchy będą większe albo wesprzeć ich odporność i liczyć że przejdą łagodnie lub w ogóle jeśli ty coś przyniesiesz. Pamiętaj że nigdy w 100% nie da się uniknąć chorób bo wyjścia na place zabaw bawialnie restauracje komunikacja miejsca sklepy robią swoje.
To trzeba lubić robić , ja pracowałam w przedszkolu 2,5 roku a potem poszłam do biura pracować i tęskniłam za tymi dziećmi
@magdallenka08971 masz rację
ja sobie nie wyobrażam innej pracy
teraz będąc w domu zaglądam co kilka dni na stronę szkoły, żeby podpatrzeć co u dzieciaków ![]()
Wszystko też zależy od żłobła. Szwagierki syn chodził do jednego i stale chorował i oni z nim. Okazało się że coś było z tym żłobkiem (coś związane z higieną posiłków z tego co pamiętam) , była afera, przenieśli dziecko do innego i skończyły się choroby. Teraz jest w przedszkolu i rzadko choruje🙈 czasem ma jakieś katarek
spasibo
To mi starsza opowiada że jedna właśnie z pani przedszkolanek jest teraz na urlopie macierzyńskim to mniej więcej przynajmniej raz na dwa tygodnie przychodzi do nich żeby zobaczyć co tam u nich w przedszkolu ![]()


