Poród ze wspomaganiem (kleszcze/ próżnociąg)

Teraz robi się cięcie na Cito. Nikt już tego nie używa , kleszcze tylko w Anglii, nieumiejętne użycie kleszczy czy proznociagu może narobić więcej szkody niż pożytku. 

W moim planie porodu mam właśnie to umiejscowione dlatego nie wiem czy się zdecydoeac czy nie. Z 1 str wiem że to konieczność ale z drugiej... 

Witam jestem 4 miesiące po porodzie urodziłam 2 tygodnie przed terminem za pomocą próżnociagu za względu na słabe skurcze a tętno dziecko było już słabe i lekarze nie mieli wyjścia bo było już zagrożenie życia dziecka i mojego , z jednej strony dziękuję za to że lekarza uratowali moja córeczkę ale z drugiej strony nie wiem czy drugi raz zgodziłabym się taki poród za pomocą proznociagu jest to bardzo tramatyczne zarówno dla dziecka jak i matki . Córka jak narazie rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych skoków ubocznych po porodzie 

Rzadko o tym słychać ,bo najczęściej gdy nie idzie wszystko tak jak powinno poród kończy się CC. Nie myślałam nad tym. Ogólnie nigdy nie szykowałam wcześniej planu porodu. 

Natalia z pewnością stresujące przeżycie.

Sama nie miałam planu porodu cieszę się ze udało mi się urodzić naruralnie 

Ja pewnie zdałabym się na lekarza aby tylko poród zakończył się szczęśliwie i nie odbiło się to na zdrowiu dziecka. Jednak ciężko powiedzieć bo kiedy coś dzieje sie to człowiek reaguje emocjonalnie i ciężko stwierdzić co w takiej sytuacji zdecydowałby..

ja uwazam ze warto podczas porodu odrzucic swoje madrosci i kierowac sie tym co mowi lekarz - najwazniejsze jest szczesliwe i zdrowe zakonczenie

Byleby tylko trafić.na takiego lekarza , który umie szybko zareagować i podjąć właściwą decyzję kiedy coś niepokojącego zaczyna dziać się.

Ja też jestem tego zdania że lekarze są po to by nam pomagać i należy im zaufać. Wiem, wiem zdarzają się różne przypadki. Ale to oni (lekarze, pielęgniarki, położne) muszą szybko reagować. 

Mój kuzyn był "wyciągany" kleszczami i ma trochę zdeformowana czaszkę ale rozwija się prawidłowo. Ba to już dorosły chłop z 2 swoich dzieci. 

mysle ze kazdy lekarz robi wszystko co w jego mocy aby uratowac zycie

 Mi sie wydaje ze nie zawsze moze dojqc do cesarki zwlaszcza jesli malec jest juz na penym odcinku drogi a mama poprostu juz nie ma sily na porod.

Porod kleszczowy miala znajoma,mala zaczeła tracić tętno, potrzebna byka szybka zdecydowana reakcja, malutka na szczescie  urodzila sie zdrowa jednak miala odkształcona głowke ale potem to wszystko wrocilo do normy, rozwijala sie dobrze i rozwija jest juz prawie nastolatka;) a pomyslow co nie miara;) 

 

 

Ja nigdy o jakim porodzie nie słyszałam bo nikt wśród znajomych tego nie miał. Ale czasami właśnie trzeba szybko podjąć działania decyzję żeby dziecko mogło przeżyć 

Anabanana, no tak niekoniecznie trzeba zawsze się zdać na lekarza. Mi samej lekarze mówili podczas porodu, że ja mam urodzić szybko i chcieli we mnie koniecznie pompować oksytocynę i straszyli kleszczami, a mieli gdzieś, że pod wpływem oksytocyny mój syn miał spadki tętna. Ja się na dalsze podawanie oksytocyny nie zgodziłam. A moja mama jest położną i powiedziała mi, że mogłam w ten sposób uratować własne dziecko, bo podawanie oksytocyny w takim wypadku mogło się skończyć niedotlenieniem, a nawet śmiercią dziecka. W ogóle była w szoku, że mi nie zrobili cesarki. Owszem, trzeba słuchać lekarza, ale trzeba też odważyć się być świadomym pacjentem, który wie, że ma swoje prawa. Bo lekarze w tym kraju, zwłaszcza starsi, są nauczeni, że pacjentka nie ma nic do powiedzenia i oni mogą z nią zrobić co chcą. Mnie za to, że się odważyłam odezwać podczas własnego porodu potraktowano potem jak psa, bo jak to tak, że ja się na coś nie zgadzam.  Za to mam zdrowego syna i traumę do końca życia. I w ogóle mamy w tym kraju parę przypadków, gdzie kobiety w ciąży z bezwodziem trafiały do szpitala i zdały się na tamtejszych lekarzy, zamiast jechać do innego szpitala albo w inny sposób ratować własne życie. A teraz nie żyją, bo lekarze, czekali, aż płód obumrze, a kobietę mieli gdzieś.

 

Moja koleżanka miała stosowany próżnociąg, bo nie główka dziecka nie mogła przejść przez kanał rodny. Przy kolejnej ciąży już sobie załatwiła cesarkę.

Próżnociąg miała koleżanka i nie wspomina za dobrze. Jej męża zamknęli wtedy w łazience żeby nie przeszkadzał i nie reagował na krzyki. Więc no... Nie za miłe wspomnienia dla niej. 

Mnie ciarki przechodzą na samą myśl..  ah.. co kobiety muszą przejść żeby mieć upragnione maleństwo.. 

a pozniej to wymarzone dziecko powie ci ze cie nienawidzi :D bo nie kupilas mu nowych superstarów :D:D

fajerka fajnie ze masz mame w takim zawodzie zapewne wiesz dużo wiecej nizeli nie jedna z nas, ja sie przyznam ze na ginekologi i o ciązy doczytywałam a i tak jak coś sugerowałam lekarzowi czy pytałam to kończyło sie abym zbyt dużo ne doszukiwała sie w sieci;(

na porodówce moze masz i racje z tą oksytocyną;( ja nie znam sie ale powiem szczerze ze jeną dostałam na sali a na porodówce silniejsza już (tak mówiły ale ja sie nie bardzo na tym znam) + przebicie wód i poród poszedł bardzo szybko doszły też komplikacje, mała urodziła sie zdrowa z 10 punktami ale jak ją zobaczyłam to byłam przerażona bo była sina;( pytałam kilka razy położnych dlaczego jest sina ale mi nie odpowiedziały potem  ten kolor skóry nabrał normalnej barwy;( ale pewnie było jakieś niedotlenienie bo i ja zaraz dostałam maskę z tlenem

Ja też byłam.pod tlenem i miałam spadek ciśnienia ale syn był po tej sytuacji pod ktg i urodził się zdrowy, dostał 10pkt. Po porodzie tez miałam podłączony tlen i muszę przyznać,  że bardzo pomaga w oddychaniu..  z jednej strony dobrze wiedzieć więcej informacji o porodach i ich przebiegu ale kiedy kobieta mniej wie to chyba jest spokojniejsza ;)

Justys u mnie byl stan przedzucawkowy do tego krwotok doszedl no a potem to pamietam ze szybko maske mi nakladali bo sprzet zaczal piszczec ;) wiec tak no wesolutko;/

Ja mam za sobą jeden z i póki co nie mam przykrych doświadczeń w grudniu czeka mnie kolejny i staram się być dobrej myśli bo wiem że kobiety przeżywają przeróżne dramaty