Poród lotosowy

no nie dala bym rady chyba 

kurde ale jak to wszystko zabierać tu dziecko na rękach a łózsko gdzie? 

co raz coś nowego wymyslają wiec kto wie co bedzie za kilkanaście lat ;) moze to juz bedzie naturalne dla otoczenia ;) 

idziemka... O_O

Szkoda zachodu, chyba że to by miało zagwarantować wieczne zdrowie dla dziecka to bym się poświęciła :P

Ja w ogóle o czymś takim nie słyszałam teraz czytam komentarze i dla mnie osobiście za długi czas jeżeli faktycznie miałoby to nastąpić w ciągu kilku najbliższych godzin po porodzie czemu nie może faktycznie byłby to jakiś plus dla dziecka ale to chyba nie dla mnie

Anabanana też miałam taką minę jak to zobaczyłam:D

dla mnie to jest dziwne, ale pewnie są mamy, które się na to decydują

Ja nie zdecydowała bym się.  Myślę że to sprawa indywidualna ale trzeba być dobrze poinformowanym o ewentualnych zagrożeniach z tym związanych. Co robić w razie jakiś problemów lub naszych wątpliwości . Jednak to jest "żywe mieso " i ono się psuje a co jeśli by się okazało że jakaś bakteria się przedostanie nie to nie dla mnie.... :) 

Nie wiedziałam, czym jest poród lotosowy… i chyba żałuję, że teraz już wiem ;) dla mnie stanowczo nie, ale rozumiem chęć bycia blisko natury

Dla mnie nie do pomyślenia. Bezpieczeństwo dziecka na 1 miejscu 

Obrzydza mnie to jakoś.. Jeszcze jakby dziecko było połączone z łożyskiem do paru godzin po porodzie to może okej, ale np 2 tygodnie? Nie wyobrażam sobie tego, a teraz widzę że to jakiś nowy trend :o

Ja też bym się na to nie zdecydowała... To raczej nie dla mnie jednak...

a to nie jest tak ze nowość coś nowego na czasie i dlatego sie kobiety na to decyduja?

 ja przyznam ze przy pierwszym dziecku kikut pepowinowy był dla mnie wyzwaniem a co dopiero jeszcze łożysko;D