Pomysły na oszczędzanie

Beata dokładnie też i takie sytuacja są więc wtedy już zaoszczędzić się nie da 

Kaero z tym się zgodzę ale niestety cały świat tym zglupial 

Aneczkaa006 - naprawdę?? :( Dziwne podejście. Na wakacje jedziesz raz w roku. Może dwa. A wirus trwa od roku. Siedzenie w domu jest o wiele droższe, szczególnie z dzieciakami...

 

 

Sposoby oszczędzania? Mądre zakupy i zaskórniaki. Zakupy przez internet. Nasze sposoby:

  • - obserwowaliśmy, na co wydajemy pieniądze w sklepach spożywczych. Postanowiliśmy zrobić jedną listę i po wypłacie robić duże zakupy spożywcze. owszem, wydajemy wtedy 300 czy 400 zł, ale zakupy mamy prawie na cały miesiąc. W dodatku często łapiemy się na promocję (np. 2+3). Na co dzień chodzimy jedynie do sklepu po świeże pieczywo lub mięso na obiad. Wydatki spożywcze spadły nam o jakieś 50%, bo zymiaast co 2-3 dni iść do Biedronki i kupować to na co mam akurat w danej chwili ochotę lub łapać się na promocję, idziemy do osiedlowego sklepiku i kupujemy to, co akurat jest potrzebne. Gdyby ktoś chciał, to mogę opublikować naszą miesięczną listę :)
  • - zakupy internetowe - takie rzeczy jak pampersy, mokre chusteczki, mleko modyfikowane, chemię staram się kupować przez internet (o ile nie ma promocji w stacjonarnym sklepie). Mam allegro smart, więc dostawę mam za darmo. Staram się kupować większą część rzeczy u jednego sprzedawcy. Nie dość, że dostarczają do domu, to nie muszę dodatkowo chodzić do sklepu i narażać się na niepotrzebne zakupy :)
  • - zaskórniaki - gdy wpływa pensja od razu robię WSZYSTKIE opłaty (nawet jak przelew jest np. 28-ego, a rachunek do zapłaty na 10-tego, to opłacam go 28-tego). Z tego co zostaje uruchamiam lokatę na ratę hipoteki. Resztę pieniędzy (oprócz 400 zł) wypłacam i chowam do koperty w domu. Koperta jest nie do ruszenia, chyba, że coś się dzieje. Lokatę zrywam dzień przed terminem pobrania raty. 
  • - 500 plus - jak tylko wpływa na rachunek, przelewam na inny rachunek w innym banku, gdzie te pieniędze odkładamy na dzieciaki
  • - kieszonkowe - razem z mężem wypłacamy sobie "kieszonkowe", które możemy przeznaczyć na różne pierdoły, z których nie musimy się tłumaczyć. On z tych pieniędzy "doładowuje" sobie gry (więc ja się nie denerwuję, że ileś pieniędzy idzie na gry), ja kupuję książki (on się nie denerwuje, że znowu książki kupiłam) itd. :) 

My zawsze na zakupy jeździmy z listą i raz w tygodniu na duże zakupy i ewentualnie w tygodniu po jakieś potrzebne drobiazgi. A jeśli chodzi  o oszczędzanie gotówki, to od razu po wypłacie odkładamy pewną kwotę na inne konto, z którego nic nie wypłacamy, bo zbieramy na wkład własny i mamy jeszcze dwa konta, na którym mamy coś na czarną godzinę i to ruszamy tylko wtedy, kiedy wypadnie jakiś większy niespodziewany wydatek. No i wszystkie opłaty robimy od razu, żeby mieć spokojniejszą głowę.

My również zakupy raz w tygodniu duże no wiadomo pieczywo to świeże się kupuje ☺ 

Marta podczas wirusa wszystko pozamykane więc gdzie Ty chcesz jechać? 

Ja uzazam ze wakacje.wcale nie sa takie tanie, zaqsze jak jedziemy spora czesc pieniedzy zostawiamy. 

Zawsze gdzie pojedziemy chcemy cos zobaczyć a niestety wejsciowki nke sa tanie w dodatku lody nie oszukujmy sie jak juz sa wakacje to jedziemy i korzystamy z wszelkiego rodzaju dobroci a to karuzela albo inne atrakcje.

Nawet samo zoo to koszt biletów  80zl  placilismy 2 lata temu do tego jakas wata, no kasa idzie;)

 

 No chyba ze ktos jedzie np. Nad Morze typowo na plażę 

Anita u nas tygodniowe wczasy nad morzem to koszt około 4 tys z hotelem ale nie żałujemy sobie nic . Raz do roku tak robimy. A 2 ,3 razy dodatkowo jeździmy na krótkie 3 dniowe wypady 

Właśnie zależy kto jaki standard wybierze tyle zapłaci. Jedni szukają czegoś taniej jak najmniej wydać a inni ostrza na komfort i atrakcje z racji że jedzie się z dzieckiem. Dużo atrakcji jest płatnych więź zawsze dodatkowy wydatek. Plus jedzenie nie oszukujemy się ale tanie nie jest w restauracjach. A przecież nikt nie Jessie na wakacjach gotować a byle czym dziecka się nie będzie karmić 

My i bez dziecka zawsze wybieramy coś z basenem luB chciaz z jacuzzi i sauna ale w okresie letnim to nie. Latem tylko ze sniadaniami bo wszystko i tak się je na mieście a sauna i basen ma się na plaży ☺�

Ja rowniez co miesiąc staram sie przelać sobie określoną kwotę na konto oszczędnościowe ale wasze sposoby i rady rowniez bardzo przydatne wlasnie ostatnio tak usiedlismy z mezem i zaczęliśmy rozmawiac na temat tego gdzie najczęściej uciekają pieniadze i nawet człowiek sb nie raz sprawy nie zdaje moj maz od wielu lat pali papierosy nie można tego nazwac paleniem do towarzystwa czy przy jakiejs okazji pali i to naprawdę nie malo usiadł zliczyl to i sam zlapal sie za glowe ile na to w ciągu miesiąca idzie juz pomijajac zdrowia itd bo to tez wiadomo ale też pieniedzy które można by było wydac na cos pożytecznego wiele razy prosiłam go aby rzucił to świństwo jednak w rezultacie kończyło sie to moja złością kłótnia z nim i tym ze palil dalej tylko po cichu po katach tak abym sie nie czepiała w koncu odpuściłam i doszlam do wniosku ze on musi dojsc do tego sam i poki sam nie uzna ze chce z tym skończyć żadne moje argumenty nie beda odpowiednie odpuscilam i przy naszej ostatniej rozmowie sam do tego doszedł nie pali juz od jakiegoś czasu o naprawde twardo sie trzyma w swoim postanowieniu nie chce za szybko go chwalić ale widze ze naprawde stara sie wytrwac w swoim postanowieniu wydaje mi sie ze bardzo zmotywowalo go posiadanie synka i chce zrobic to dla niego tak aby maly z czasem nie patrzyl na to jak tata glupio robi i chce dac mu dobry przykład nie minelo jeszcze wiele czasu ale juz jestem z niego dumna bo widze ze naprawde chce i juz widać roznice w domowym budżecie nagle pojawiaja sie luzne pieniądze które mozna wykorzystać na rózne przyjemności 

Papierosy to duzy wydatek;( u mnie maż rzucił palenie jak byłam w pierwszej ciąży;) nie palił 3 lata potem powrócił do palenia. najgorzej było u teściowej która go zachecała aby sobie zapalił jednego  ;( byłam wściekła 3 lata poszło w dupu... od jednego na próbe sie zaczeło a potem doszło nam troche problemów i sie zaczeło na nowo;( na szczęście ja nie palę ;)

Ale niestety tutaj mozna szukać oszczedności, ale trzeba mieć silną wole;)

Anita masz racje tu trzeba miec silną wolę  zobaczymy jak będzie na dłuższą metę ale w głębi wierzę ze mu sie uda 

Anita tak papierosy to spory wydatek. Mąż pali to wiem. Ale co poradzic..na siłę.nic się nie da.

u nas też pali, ale nie dużo, ale wolałabym żeby nie palił wcale, po co nam takie koszta, a papierosy coraz droższe 

U nas na szczęście obydwoje jesteśmy niepalący maż palił jak byl młody i to bardzo dużo do 21 roku życia bardzo się przez to kluclismy i zucil dla świętego spokoju �

U nas przeszeł na elektryki wiec nie pani tych smolistych i smeirdzących, zauważalne chciażby na firankach ;;) ale za to mamy sąsiadka kótóry notorycznie pali na balkonie i neistety dym często znajduje sie w naszym mieszkaniu, a jak to w blokach jest u siebie wiec robi co chce;(

zimą lub wieczorem pali w łazience i cały fetor idzie rurami ;(

Anita to macie trochę uciążliwy problem z sasiadka ale co jej zrobić jak jest u siebie ja za paleniem nie jestem ale jak juz ktos pali to tylko  ii wyłącznie na zewnątrz nie ma mowy o paleniu w domu 

Anita może warto zwrócić uwagę ? Nad nami sąsiadka też paliła i cały ten syf miałam na parapecie. Powiedzieliśmy by tam nie palili i mamy spokoj. Mój mąż też pali,ale nigdy w domu zawsze na dworze. Choć mam sąsiadów którzy palą na korytarzu i też czasem śmierdzi w domu

Beata ja też bym wolała ale co poradzić. A co do cen wszystko idzie w górę nie tylko papierosy