Znalazłam ciekawe pismo do Ministra…
Czy na oddziałach gdzie pracujecie istnieje taki problem?
jaki pismo?
Nie wiem o jakim piśmie mowa, wiadomą rzeczą jest że możliwości pracy położnych we wszystkich oddziałach gdzie leczy się kobiety przeszły do historii wraz z Ustawa o Zawodach Pielęgniarki i Położnej z 1996 roku. Nie wiem Anno o jaki problem chodzi?
Przepraszam chyba link mi się nie dodał, teraz powinno być.
widziałam i powiem szczerze że same sobie torujemy drogę do pracy na innych oddziałach typu: blok porodowy, anestezjologia, czy inne.
Dzięki Aniu za utworzenie niniejszego wątku.U mnie w szpitalu istniał kiedyś ten problem…później dyrekcja zdecydowała się bądź też została zmuszona do przeniesienia pielęgniarek pracujących na oddziale ginekologii na inne oddziały typu chirurgia czy wewnętrzny.Niestety teraz pojawił się kolejny problem położnej pracującej 5 lat na bloku operacyjnym, że ,podobno’’ pracuje tam niezgodnie z prawem…ale staje jako instrumentariuszka do cieć cesarskich czy operacji ginekologicznych więc jaki jest problemu bo ja nie widzę żadnego (!) i jak mają się do tego kursy kwalifikacyjne z pielęgniarstwa operacyjnego dla pielęgniarek i POŁOŻNYCH…hmmm.
Ja pracuję jako położna na oddziale noworodkowym gdzie też czasami sobie ,dyskutujemy’‘’ z koleżankami.Nas położnych na neonatologii jest tylko 3, pozostałe koleżanki to pielęgniarki- które często twierdzą, że ten oddział powinien być zarezerwowany tylko dla pielęgniarek bo położna się tam ,marnuje’‘, nie spełnia zawodowo, gdyż traci kontakt z kobietą rodzącą ( a przecież dlatego położna wybrała ten kierunek by odbierać porody - ? ).No cóż…ja jestem innego zdania…
A wreszcie jak się ma praca położnej na oddziale intensywnej terapii noworodka…a brak kursów dla położnej w tej dziedzinie…co mnie bardzo wkurza, ale słyszałam wreszcie, że takowy kurs ma powstać
, Już dzisiaj średnia wieku położnych wynosi 50 lat, a z szacunków Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie wynika, że za 10 lat w zawodzie zabraknie 50 proc. położnych.’’ - hahaha…ogólnie, średnia wieku położnych i pielęgniarek u mnie to rzeczywiście pomiędzy 48 - 50 lat, ale jak ma się to do wieku emerytalnego…i czemu , zabraknie położnych’', ludzie młodzi do pracy są, czekają tylko na …miejsce pracy !
Faktem jest, że my jako położne mamy bardzooo ograniczone pole manewru jeśli chodzi o zatrudnienie na szpitalnych oddziałach a takie sytuacje jeszcze bardziej nam to utrudniają. I tak jak pisze Pani E.Sagan - ludzie do pracy są, tylko gdzie mają pracować skoro na oddziałach gdzie mogłyby, blokowane są w taki sposób miejsca???
Teraz i jeszcze kilka lat wstecz trudno było znaleźć pracę jako położna (w zawodzie oczywiście). Naprawdę trzeba było mieć ogromne szczęście. Ale dopiero od niedawna zrobił się wyraźny podział między położnymi a pielęgniarkami, a szkoda. Położna jako samodzielny zawód może wiele, ale niestety większą część naszej pracy, mam na myśli prowadzenie ciąż fizjologicznych odbierają nam lekarze (to jest tylko jeden przykład). Dobrze że stanowimy silną grupę, bo może uda nam się coś wspólnie wywalczyć, ale czy my tego doczekamy?
Jeżeli chodzi o kursy dla położnych z instrumentowania do operacji to również sama się zastanawiam się dlaczego kwalifikują położne. Co innego jeżeli położna pracuje na bloku operacyjnym o stricte ginekologiczno - położniczym profilu.
E.Sagan koleżanki z oddziału chyba się nie znają, położna również specjalizuje się w neonatologii. Ale niestety zauważyłam że w oddziałach neonatologicznych przeważają pielęgniarki.
Pan Mielcarek na swoim portalu, zamiast kierować się dobrem zawodów, ciągle podaje informacje w taki sposób jak wielkie sensacje, powodując tarcia miedzy zawodami pielęgniarki i położnej. Tytuły są ja w Fakcie czy Super Ekspresie, a informacja podana w linku po prostu skopiowana ze strony NRPiP.