Położna potrzebna od zaraz!

Kiedy wybierałam zawód położnej, myślałam tylko o pracy na sali porodowej i przyjmowaniu porodów! teraz już po kilku latach pracy wiem że tam bym nie pasowała bo robię to co lubię jako położna środowiskowa. Czasami kobiety w wieku menopauzalnym mówią “a po co mi położna w tym wieku?”, a jak się okazuje, jak sama Pacjentka mogła się przekonać o korzystaniu z moich usług i stwierdziła że jest jednak potrzebna.
Zadzwoniła do mnie kobieta która potrzebowała wizyty domowej ginekologicznej, więc ja za torbę i idę! Pacjentka była po operacji ginekologicznej usunięcia macicy z przydatkami z powodu mięśniaków które bardzo mocno krwawiły i była to operacja w trybie pilnym bo pacjentki morfologia była bardzo słaba tzn hemoglobina! Po operacji wypisana do domu w stanie dobrym, w 10 dobie miała zgłosić się na usunięcie szwów, ale za gorączkowała i pojawił się kaszel, podejrzenie zapalenia oskrzeli co się później okazało zapalenia płuc. Więc kiedy skontaktowała się ze szpitalem Ci polecili aby zgłosiła się do przychodni POZ do położnej. Kobieta która prowadzi siedzący tryb życia i jest nałogowym palaczem z czym sama osobiście mogłam się przekonać kiedy weszłam do jej mieszkania.
Na pierwszej wizycie byłam u kobiety godzinę, mierzyłam stan ogólny, zdjęłam szwy co drugi, bo rana wyglądałam średnio, przemyłam/ dałam zalecenia co do jej pielęgnacji i wykonałam opatrunek. Zagadywała mnie strasznie ale ponieważ i ja lubię rozmawiać to było bardzo miło i przyjemnie. Umówiłam się na kolejne ściągnięcie szwów za dwa dni.
W czasie dnia wolnego miałam telefon czy na pewno się zjawię bo Ona się martwi, kiedy zapewniłam o swojej wizycie uspokoiła się.
Na kolejny dzień znowu zastałam szary dym w pokoju ale tego to już miałam dosyć i kazałam wywietrzyć mieszkania, troszkę postraszyłam co do tego palenia papierosów i jej zapalenia płuc ale tak stosownie do stanu psychicznego pacjentki, oczywiście zdjęłam szew, przemyłam ranę, dałam zalecenia co do pielęgnacji, stan ogólny (RR. HR, Tem.), sprawdziłam obrzęki, stan ginekologiczny-urologiczny. Dałam zalecenia aby pacjentka wykonała mammografię piersi, dałam namiary na ośrodki które to wykonują, itd. Kiedy już wychodziłam poprosiła mnie abym jeszcze ją odwiedziła.
Więc kiedy miała zlecony antybiotyk domięśniowo stwierdziłam że ja pójdę i ją odwiedzę i wykonam iniekcję. Koleżanka uprzedziła Pacjentkę ze na kolejny dzień przyjdzie położna. Kiedy weszłam do jej mieszkania to aż się zdziwiłam bo było wywietrzone i jej radość na twarzy kiedy mnie zobaczyła. Kiedy ją zbadałam i wykonałam wszystkie czynności to zapytałam czemu tak się denerwuje? kiedy powiedziałam mi że czuję się bezpieczniej kiedy do niej przychodzę to mam czas z nią porozmawiać, może mnie zapytać o różne sprawy, wiadomo że był temat seksu czy może jak się wszystko zagoi, czy będzie miesiączkować, bała się krwawienia które miała więc mi je pokazała kiedy ją uspokoiłam to się bardziej rozluźniła, skontrolować stan ogólny sprawdzić ranę czy się dobrze goi, i tak ogólnie to mnie bardzo polubiła i wie że moja praca trudna jest bo nigdy nie wiadomo do jakiego domu trafie i dla mnie specjalnie wywietrzyła cały dom abym mogła z nią posiedzieć dłużej. Bardzo miło mi się zrobiło i nawet teraz spotykam ją na osiedlu to w przychodni to zawsze porozmawiamy! zawszę ją Ją miło wspomnie i myślę że Ona mnie!
W takich chwilach wiem że jestem potrzebna jako położna :slight_smile:

Imponująca odwaga od Pani bije. Ja mam trudności w " karceniu" poloznic czy ciężarnych. Jestem wyczulona gdy kobiety pala ale oprócz przedstawienia argumentów dlaczego nie powinny tego robić nie umiem skarcic ich tak by sie zawstydzily czy przyznaly racje. Jestem zbyt lagodna. Dlatego ja bardziej nadaje sie do pracy z dziećmi.

Tak to prawda odważna jestem jeśli chodzi o takie rzeczy jak palenie papierosów! sama jestem byłym palaczem ale uwolniłam się od tego nałogu! Całkowicie rozumiałam tą Pacjentkę ale robiłam to dla jej zdrowia z całkowitym poszanowaniem jej wyboru, ale ja będąc u niej nie musiałam znosić dymu tym bardziej że byłam tam dobrą godzinę!!