Polecam film Matka najgorszy wróg dziecka

http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2980,matka_najgorszy_wrog_dziecka
Matka – najgorszy wróg dziecka

Kobieta ostrzy noże, które następnie zawiesza nad dziecięcym łóżeczkiem, do butelki ze smoczkiem dolewa środek trujący, pluszowego misia pozbawia futerka, a w wózku umieszcza węża.

Historia zaczyna się niewinnie. Kobieta w zaawansowanej ciąży stoi przy oknie i kończy dzieło przypominające patchwork. Po chwili okazuje się, że pracowicie… wbijała szpilki w przewijak. Do tej pory przyjemna muzyka zaczyna przypominać ścieżkę dźwiękową z horroru.

Takie obrazy mrożą krew w żyłach i można odnieść wrażenie, że widz naprawdę ogląda horror. Ale to wciąż nie koniec. Po skończonej wyczerpującej pracy, kobieta rozsiada się na kanapie, głaszcze się po brzuchu i zapala papierosa. Film kończy się hasłem „A mother can be her baby’s worst enemy” („Matka może być największym wrogiem swojego dziecka”).

Kampania podejmuje problem palenia tytoniu przez ciężarne, który pomimo powszechnej wiedzy o szkodliwości nikotyny wciąż jest obecny. Tym razem zmierzyli się z nim Finowie. Według danych organizatorów, 15% ciężarnych obywatelek Finlandii pali, a wśród nastoletnich przyszłych matek ten odsetek wynosi 50%.

Kornelia Machura

Chyba nie chcę tego widzieć…

nie rozumiem jak matka może palić będąc w tak zaawansowanej ciąży. jeszcze jestem w stanie zrozumieć jak jest w ciąży i nie wie - no bo nie wiedziała, że truje maluszka. ale jak tylko się o tym dowiaduje od razu powinna rzucić to dziadostwo! :confused:

Znam dziewczynę, która cała ciąże (a właściwie dwie ciąże) paliła i wypić piwko też lubiła. Zapytana dlaczego powiedziała : “dzieci będą mniejsze i nie będę się musiała męczyć”… szkoda nawet tego komentować :confused:

to jest film czy tylko filmik 1:30?

Chyba jednak nie obejrzę bo potem to odchoruję:)

Ja również oglądać nie będę. Natomiast co do samej kwestii palenia w ciąży, to moja znajoma ze studiów zachodząc w ciążę bardzo dużo paliła. Gdy potwierdziła stan błogosławiony lekarz kazał jej przejść na tzw. slimy jak najlżejsze, ale nie pozwolił odstawić papierosów tłumacząc to tym, że dziecko mogłoby zostać niedotlenione. Czy miało to swoje uzasadnienie, tego nie wiem, bo lekarzem nie jestem. Natomiast wiem, że ze względu na zmniejszoną zawartość nikotyny w slimach paliła ich znacznie więcej niż normalnie wypalała by te zwykłe.

Proud Mommy wiem że to nie wątek o papierosach ale jak już zaczęliśmy to napiszę
ja też paliłam przed ciążą
jak się dowiedziałam że jestem w ciąży przeszłam na jednego papierosa dziennie
po tygodniu trafiłam do szpitala z zagrożoną ciążą
lekarz pyta mnie czy palę
ja że jednego papierosa dziennie
on na to nieważne ile, ale że troję swoje dziecko;(
tak więc już więcej nie zapaliłam w ciąży :wink:

Straszne ! u mnie na uczelni jest jedna taka piękna co sobie pali na przerwie wsród ludzi !
Jeszcze troche i niewytrzymam …tak jej nagadam ze jej w buty pojdzie.
Nierozmiem … Jak w szpitalu lezałam to były 2 na sali , ktore namawiały mnie zeby moj partner im kupil i przywiozł razem z moimi rzeczami 2 paczki czerwonych LM…wyśmiałam je po prostu …akurat jak lezalam to byl zakas odwiedzania a ze one mieszkaly 30 km od szpitala to nikt specjalnie nie przyjechał … do mnie szym przyjezdzał i paczuszki z jedzeniem itd zostawiał personelowi …na koncu wyszło tak ze do taxy zadzwonily i facet im przywiozł …brak słów .

dziewczyny to filmik 1:30 min a dokładniej tak jakby reklama. spodziewałam się czegoś strasznego po opisie ale tak naprawdę nie ma tam nic złego. bardziej chodzi o przesłanie, o to, ze paląca matka jest zagrożeniem, niż o sceny grozy. moim zdaniem film jest przyjemny w odbiorze bo bardzo ładnie pokazuje to co robi dziecku matka paląc. ale nie jest jakiś horrorowy, nie ma krwi, nawet dziecka nie ma na tym filmiku więc wszystko się ogląda dość spokojnie, ale daje do myślenia

Ten film nie jest straszny, tak jak Kaja mówi, to po prostu kampania społeczna. Film mówi o tym, że jak kobieta w ciąży pali to równie dobrze może wbić igły w przewijak, czy powiesić noże nad łóżeczkiem. Żadna różnica co zabija dziecko - tylko o to w tym chodzi. Ja też przed ciążą paliłam, jak się dowiedziałam o ciąży to też kilka papierosów pod rząd, ze stresu i szoku, a potem przestałam. Bałam się o dziecko.

Ja paliłam 3 msc przed planowaniem i nie kusilo mnie to , dało mi wrecz do zrozumienia ze nie bylam nalogowym palaczem … jak Kacpi skonczył 10 msc to moze 2 spalilam ale w szkole …w domu sie umylam odswiezylam i nie mialam wyrzutów :slight_smile:

Ja również nie obejrzę filmiku. Przyznam, że ogólnie nie paliłam. W ostatniej klasie gimnazjum i na początku pierwszej liceum popalałam, później odeszłam od tego. To było raczej spróbowanie i przyznam, że cieszę się, że nie palę. Popalałam razem z kumpelą i obie stwierdziłyśmy, że nie będziemy paliły nałogowo. Ja dałam radę, a ona pali dalej.
Narzeczony był nałogowym palaczem, ale nie chciałam by dłużej palił i on też chciał rzucić, dlatego wybrał się na odczulanie i… Nie pali 3 lata :slight_smile:
Jeżeli kobiecie w ciąży zależy na zdrowiu, nie tylko swoim, a także dziecka, to zmobilizuje się i rzuci palenie.

Ja nigdy nie zapaliłam nawet jednego papierosa i nie żałuję , choć pamiętam że w szkole to był szpan mnie jednak do tego nie ciągnęło.

ja nałogowo nie paliłam …wlasnie popalałam …kupowałyśmy w LO z dizewuchami paczke i na przerwie popalalysmy :slight_smile:
No i czasem na jakis spotkaniach , winku itd :wink:

a jesli chodzi maałgorzataa o odczulanie…co to takiego

Przed spotkaniem u tego specjalisty palisz papierosa, po czym gasisz go w specjalnej popielniczce. Później dostajesz w ręce takie dwie kulki. Być może powoduje to odrazę do papierosów, w każdym bądź razie partnerowi minęło, a i sam koszt tego nie jest wysoki 70zł.

Pierwsze słyszę o czymś takim, ale chyba zgłębię temat i męża wyślę :slight_smile:

To biorezonans :stuck_out_tongue: Zabrakło mi słowa :wink: Mój facet nie pali już bardzo długo, więc jak widać pomaga to :slight_smile:

A to ja to znam, to jest taka loteria, uda się albo nie uda. Jak z placebo, wszystko zależy co masz w głowie :slight_smile: Ale fajnie, że twojemu mężowi się udało. Na mojego by to nie zadziałało niestety, a już chciałam go jakimś cudem od fajek oderwać.

Po przeczytaniu przerażającego opisu filmu, miałam go nie oglądać. Jednak wkrótce zorientowałam się, iż materiał ten to krótki - trwający minutę i trzydzieści sekund filmik, mający na celu uświadomić ludziom, a przede wszystkim kobietom ciężarnym oraz planującym ciążę, że palenie papierosów szczególnie w stanie błogosławionym jest karygodne. Autor dosadnie pokazuje, że paląca kobieta nosząca pod sercem dziecko, równie dobrze może między innymi: powbijać szpilki w przewijak; rozwiesić noże na karuzeli nad łóżeczkiem; karmić trucizną zamiast mlekiem, czy włożyć jadowitego węża do kołyski.
Oczywiście jestem za tego rodzaju kampaniami. Nie da się ukryć, iż filmik działa drastycznie na wyobraźnię, ale być może dzięki niemu chociaż niektórzy się opamiętają. Zapewne sporo kobiet uzna powyższy materiał za przesadę oraz wyolbrzymienie problemu, lecz mam nadzieję, że chociaż jedna na kilka, czy kilkanaście po jego obejrzeniu się w porę ocknie i nie będzie krzywdzić dziecka jeszcze przed jego narodzinami.