Poduszka klin

Przy pierwszym dziecku miałam klasyczne łóżeczko i klin był pod materacem. Bez niego problem w czasie snu podczas kataru.
Teraz mam egzemplarz któremu się ulewa i też wszędzie gdzie go kładę to podkładam ten klin.
Łóżeczko mam turystyczne z opcją regulacji wysokości i główkę ustawiam wyżej.

Mi poduszkę klin kupila mama. Na zajęciach dla ciężarnych dowiedzialam się, że jest to dodatkowy wydatek, ponieważ pod materac dla noworodka można zlożyc ręcznik kąpielowy. W zależności od tego ile razy złozymy ręcznik tak wysoko będzie pochylony materac. Często poduszki klin sa zbyt wysokie dla noworodków i przydają sie dopiero kiedy dziecko podrośnie.

Widziałam, że są różne grubości poduszek, niestety już po zakupie. Długo korzystaliśmy z klinu, ale najlepiej się sprawdzają lekko podwyższone nogi łóżeczka.

Ogolnie dziecko powinno mieć chodz trochę wyżej główkę w szczególności jeśli mu się ulewa. Można położyć coś pod nogi łóżeczka. Ja osobiście kupiłam klin i nie żałuję bo dzięki niemu spałam spokojniej.

Nam klin bardzo się przydal i jeszcze pewnie się przyda. Inni podkladaja ksiazki ale raczej nie jest to zbytnio stabilna konstrukcja. Klin nie jeat drogi wiec warto go kupic malutkie dzieci musza miec po glowka wyżej ze względu bezpieczeństwa ulewanie. Ja podkladalam pos materac w łóżeczku. Gdy dziecko wieksze dobrze sprawdza sie przy katarze lepiej dziecku spac na podwyższeniu jesli nie ma jeszcze poduszki zwyklej

Ja ni kupiłam koniec końców i nie żałuję. Mój maluch mając nieco ponad 3 tygodnie zaczął sam kręcić głowa podczas snu i szukać sobie wygodniejsze strony. Do tego czasu maluszek tak czy inaczej miał główkę na boku. U mnie podobnie położna poleciła w razie konieczności położyć ręcznik pod materac.

Ja używałam “klinu” jedynie wtady, gdy mały miał katar, ale zamiast specjalnej poduszki, wystarczył zwykły poskładany koc włożony pod materac.

Przy pierwszym synku nie kupowałam klina. Ale kombinowalismy inaczej np unoszenie łóżeczka z jednej strony poprzez podkladanie książek pod nozki- nie zdało to egzamin u, bo szybko mi się rozjezdzaly te książki i nóżki łóżeczka spadały z nich. Potem kombinowanie z kocykami podkladany i pod materac i tu tak jak z resztą z klubem trzeba uważać, by uzyskać nie za wysoki kąt, a przy tym uważać, by materac się nie zaginał lub nie zapadła pod dzieckiem . Jest trochę kombi podania nie powiem, ale synkowi to bardzo pomogło. Po ułożeniu odpowiedniej ilości zwinietych kocy i sprawdzeniu by kat był odpowiedni synkowi było lepiej oddychać przy Katarze i wąż e to było przy ulewaniu. Przy drugim też zastosuje ten sposób. Polecam

Myślę że zbędny.lepiej książkę podłożyć pod materac wyjdzie na to samo.