Dzisiaj chce się wybrac z dzieckiem autobusem,pierwsza jego wyprawa tym pojazdem
Nie mam samochodu a chciałabym wyskoczyć do koleżanki na plotki więc musze i dziecko wziąć ze sobą
Autobus nie jest niskopodłogowy więc wózek odpada.
Boję się trochę tej podróży ale dla mnie dziecko nie jest przeszkodą w niczym,bo czasem gdzieś trzeba się w końcu ruszyć z domu.No i po południu wrócimy juz autem tylko w jedną stronę autobusem.
Jak myślicie: wziąć go na kolana czy nosidełko samochodowe ? jeszcze mieści się w nosidełku więc to nie problem,bo chociaż tam zapięty będzie ale chciałabym poznać waszą opinię. Maluch ma zaraz 9 miesięcy. Widziałam wielu rodziców jeździ z takimi dziećmi mając je na kolanach ale boje się,że autobus mocniej przyhamuje i dziecko uderzy się o coś. Z drugiej strony fotelik będe musiała nieść więc i to też mało wygodne będzie.
I jak w ogóle taką podróż zorganizować żeby było dobrze ?
mam stres troche no ale czasem trzeba spróbowac czegoś nowego.
Dla mnie świetnym rozwiązaniem w takim przypadku było “nosidełko”, które miałam zakładane na brzuch. Miało ono usztywniany tył na plecy i główkę dziecka, więc nie bałam się, że ktoś niechcący uderzy małą. Córeczka była do mnie przytulona “brzuch do brzucha” i zadowolona rozglądała się na boki. Nosidełko można było też zakładać na plecy oraz wyjąć usztywnienie na tył.
Nie wiem czy długa będzie Wasza podróż, bo nosidełko jest dobre do autobusów miejskich, na dłuższą podróż wybrałabym się jednak z fotelikiem- nosidełkiem. Odradzam natomiast przewożenie dziecka na kolanach,gdyż jest to niebezpieczne.
Jeżeli chodzi o organizację podróży to proponuję ubranie dziecka “na cebulkę” i obowiązkowo założenie jakiejś czapeczki, żeby maluszka nie przewiało, jak będą otwierane drzwi i okna. Oprócz tego dobrze mieć pod ręką chusteczki nawilżone do przetarcia rączek, buzi, które również ochłodzą dziecko w przypadku upału. Trzeba też pamiętać o woreczku foliowym na “wszelki wypadek”.
Trzymam kciuki za udaną podróż! Powodzenia!
ja bym wzięła na kolana bo nosidełko taszczyć to bez sensu a w autobusie i tak nie ma pasów żeby go przypiąć.
Nie no nosidełka akurat nie mam takiego do noszenia
ale zdecydowałam się na kolana. Dobrze,że nie wzięłam nosidełka,bo ludzi tłum i sam kierowca mi powiedział,że i tak bym musiała dziecko wyjąć z nosidełka,bo inni pasażerowie by się nie zmieścili
Daliśmy radę i dzieć szczęśliwy,bo bardzo mu się podobało
I o dziwo był grzeczny bo to mały tajfun ![]()
ja bym wzięła ze sobą fotelik samochodowy, chyba, że masz bardzo daleko na przystanek… ![]()
Na kolanach jest bardzo niebezpiecznie, wystarczy ze kierowca przyhamuje , lepiej wziąc fotelik:)
Ja ze swoim synkiem bardzo dużo podrózowałam autobusem, małego zawsze trzymałam na kolanach i nigdy nic mu się nie stało. Nie polecam fotelika właśnie ze względu na częste tłumy w autobusach ![]()
Ja jak jechałam busem to też miałam małego na kolanach ale lepiej mieć właśnie nosidełko czy wózek bo dziecko szybko zasypia a po za tym to ciężko później tak nosić. My akurat byliśmy u fotografa i niby się wydaje że to chwila a ręce mdleja. Mamy małą spacerówke i nie było problemu żeby wnieść do autobusu zawsze jest ktoś kto pomoże. Co do organizacji to ciężko powiedzieć bo praktycznie to trzeba mieć ze sobą wszystko
Nie no moje nie miało czasu żeby zasnąć bo jechaliśmy jakoś 8 minut
a wózka bym nie wzięła bo autobus mały i sama bym nie dała rady go wtachać ![]()
Ja uwielbiam dziecko brać w chustę do autobusu, dziecko blisko mnie i nie ma problemu z tachaniem wózka. Nie ma obaw też, że jak zahamuje kierowca to coś się stanie, bo dziecko wtulone jest cały czas we mnie i ja go osłaniam. jeśli pociecha ne jest zbyt duża to polecam taki wariant transportu
A ja stoję na stanowisku, żeby niemowlaka przewozić w foteliku. No chyba że roxi ma na myśli autobus miejski, bo ten ma swoje odmienne prawa.
ja miałam na myśli autobusy miejskie pisząc o chuście, a np. pks nie przewoziłam, ale widziałam kilka razy mamę co właśnie fotelik brała ze soba dla dziecka i tak je przewoziła-na takie trasy bezpieczniej
Ja niejednokrotnie widziałam jak mama, która wsiadała lub wysiadała z autobusu z wózkiem nie musiała nawet prosić o pomoc, bo pasażerowie sami pomagali. Nie jest to duży wysiłek a dla mamy z dzieckiem bardzo duza ulga i pomoc.
ja niestety nigdy nie widziałam takiego obrazka… a szkoda !
W mnie w mieście większość jak nie wszystkie autobusy niskopodłogowe i jak nimi jeżdżę z wózkiem i małą to wsiadam i wysiadam samodzielnie bez problemu ![]()
Miejskie autobusy są i takie i takie u nas, ale kurs autobusem niskopodłogowym jest specjalnie oznaczony na rozkładzie jazdy. Pks-y są też niskopodłogowe, ale trafić na ich kurs jest strasznie trudno, bo nie jeżdżą w takich samych godzinach. Jeżeli nie ma daleko z autobusu do koleżanki to najwygodniej będzie jechać z dzieckiem na rękach.
Wygodnie, ale niestety nie znaczy, że bezpiecznie. Ja jednak jakbym miała jechać z dzieckiem na rękach to chyba już z takim większym, ok. półtorarocznym.
Ja z synkiem nigdy nie jechałam autobusem raz jak jechałam do pracy busem pani jechała z dzieckiem do roku miała w takim nosidełku na szelkach jeden warunek był taki że pani musiała siedzieć kierowca zwrócił się do siedzących pasażerów alby zrobili kobiecie miejsce gdy nikt nie zareagował (też stałam) powiedział że nie ruszy dopóki pani z dziekciem nie będzie siedziała dopiero poskutkowało kiedyś też inna kobietka jechała z 3 latkiem też dziecko musiało siedzieć
autobus tramwaj to normalne że jedziemy bo wolę nasz Park / … na granicy miast jest park z prawdziwego zdarzenia a więc tereny zielone place zabaw i sportowe i z bezpieczną nawierzchnią mnóstwo kwiatów i staw można na rowerkach wodnych wozić maluchy rekreacja dla dużych i małych…/ … do pół godziny tramwajem
- co do plot i koleżanek wolę iść na powietrze! - tam mają towarzystwo dzieci bo tego one potrzebują najwięcej no i dla mnie tlen oczywiście w kubku termicznym kawa ciacho i jest okey!
Moja córcia nie jechała jeszcze ani autobusem ani pociągiem ale mam w planach zabrać ją na taką przejażdzkę:-) zawsze to nowa atrakcja dla maluszka