Otóż urodziłam ! Urodziłam we wtorek o godzinie 00:25. Rodziłam naturalnie , malutka silna 3220 i 54 cm , tatuś wniebowzięty jak tylko zdjęcie dostał malutkiej ( zakaz odwiedzin ). Ale problem zaczął się dopiero wczoraj :( po pobraniu krwi malucha okazało się , że ma podwyższone CRP do 54. U mnie również jest wysokie bo ok 100. Dostałyśmy obie antybiotyki. U malutkiej po pierwszej dobie antybiotyku poziom CRP opadł do 29. Lekarz z którym wczoraj rozmawiałam powiedział , że wypuści nas jak u małej unormuje się te CRP do 5. Powiedzcie , że to możliwe aby do niedzieli jej spadlo ��
Życzę jak najszybszego powrotu do domku!
Kochana będzie dobrze. Wszystko zależy od tego jak Malutka zareaguje na antybiotyk, ale jak widać zareagowała świetnie , bo spadło prawie o połowę :) Będzie dobrze , trzymam kciuki i witamy w gronie Mam!:)
Na pewno wszystko będzie dobrze. Teraz jest okres przeziębień i grupy, więc to może być to. Nie martw się na zapas. Myślenie pozytywne przede wszystkim
Przede wszystkim gratulacje :)
Tak jak wspomniała Adelka jestem podobnego zdania , że wszystko zależy jak dziecko zareaguje na antybiotyk, a widać że spada , więc kochana musisz być dobrej myśli , a wszystko na pewno szybko się unormuje i będziecie mogły wrócić do domu . Do niedzieli jest jeszcze trochę czasu :)
Gratulacje :) nie martw się, zobaczysz jak dziecko zareaguje na podane antybiotyki. Jeżeli zadziałają prawidłowo crp zacznie spadać. A spada bardzo szybko, przynajmniej u dorosłych po zwalczeniu infekcji więc jest możliwość, że do niedzieli sytuacja się unormuje :)
PysiaMłoda, gratulacje. ? Najważniejsze jest zdrowie Twoje i maluszka. Życzę szybkiego powrotu do domu z maluszkiem.
Najważniejsze abyś się nie stresowała. Jak CRP się unormuje i wszystkie wyniki będą prawidłowe na pewno Was wypiszą. W szpitalu jesteście pod najlepszą opieką.
Gratulacje . Doskonale wiem co czujesz bo niedawno byłam w podobnej sytuacji . Co prawda nasz pobyt w szpitalu przedłużał się z innego powodu ale również nie wuedziakam ile to potrwa siedziałam i płakałam . Ty masz o tyle gorzej ze teraz nie ma odwiedzin wiec szczerze współczuje . Postaraj się zabijać czymś czas książka ? Gazeta? Forum ? Internet ? Trzymam mocno kciuki żeby crp szybko spadło i żebyście wrócili do domu
Gratulacje! Mam nadzieję, że was wypuszczą jak najwcześniej :) odpoczywajcie
Gratulację najważniejsze że wyniki się poprawiają. Szczerze to dobrze że jak coś wyszło to od razu w szpitalu bo jakbyś zabrała ją do domu to wtedy byś była w gorszej sytuacji a tak to od razu podali antybiotyki i już widać poprawę. Głowa do góry chociaż wiem że jest ciężko jeszcze chwila u wrócicie z córką do domu do rodzinny.
Przede wszystkim nie ma się czym przejmować. Podwyższone CRP świadczy o stanie zapalnym. Dobrzed dobrany antybiotyk powinien wszystko załatwić. Jak widać jest reakcja i CRP spadło więc to sukces. Należy się tym cieszyć. Poziom u małej spadł aż o połowę więc według mnie są duże szanse że do niedzieli spadnie do poziomu 5. Może wyjdziesz w poniedziałek. Trzymam kciuki. Gratuluję! Jesteś w stanie opisać jak wygląda pobyt w szpitalu podczas zakazu odwiedzin? Istnieje szansa doniesienia czegoś z zewnątrz?
Gratuluję zdrowego bobaska! Nie martw się na zapas.Widac,że sporo po podaniu antybiotyku wynik się poprawił więc jest szansa ;) Ja na Twoim miejscu wcale bym się nie zamartwiał,że kilka dni dłużej zostaniecie w szpitalu bo przecież to wszystko dla waszego dobra a nie ,że chcą wam uprzykrzyć życie ;)
Ja z synkiem spędziłam 8 dni w szpitalu bo miał dość wysoką żółtaczkę.Powiem Ci szczerze,że też tęskniłam i chciałam jak najbardziej wyjść z małym już do domu ale z drugiej strony wiedziałam ,że w szpitalu zareagują jak trzeba,(czego ja mogłabym nie dopatrzeć)podadzą leki, ciągle kontrolują.Co by było gdyby nagle mały mi się zażółcił w domu ?a ja wpadłbym w panikę.Może bym zrobiła jakaś głupotę.A tak to przeczekaliśmy co najgorsze w szpitalu, pod fachową opieką, byliśmy w dobrych rękach.
Wy też gdy tylko przyjdzie czas opuści szpital.
Powodzenia i nie martw się!Pomysl o pozytywnej stronie tej trudnej sytuacji;)
Pysia myślę, ze lepiej się stało, że wyszło to crp w szpitalu a nie dzień po tym jakbyś była w domu.
Pomysł jakie byś miała ograniczenia w tych ciężkich czasach.
Zażywanie antybiotyku dobrze na was wpłynie.
Ja bym się nie spieszyła z wyjściem. Lepiej poczekać aż będziecie w pełni zdrowe.
Zuzka ma racje. Lekarz wlasnie dzis odwołał wizytę kontrolną. Pewnie i ciezko jest się dostać do pediatry
Wszystko będzie dobrze najważniejsze że możesz już przytulić swoje dziecko.
Gratulacje:-) najważniejsze że jesteście pod kontrolą lekarzy specjalistów oni na pewno dokonają wszelkich starań abyście wyszły zdrowe i jak najszybciej do domu. Powodzenia ;)
Gratuluje! Pamiętam jak martwiłaś się przed porodem jak to wszystko się potoczy, ja z synem byłam też przetrzymana ze względu na podwyższone CRP, co prawda nie podali nam antybiotyku, ale wiem jak się czujesz... jeśli dojdą przyczyny i leki zaczną działać poziom powinien się zacząć normować, ale ja bym się cieszyła w tym momencie że jestem w szpitalu razem z dzieckiem, które ma odpowiednią opiekę, nie wypisuj się na własne życzenie... ten czas może wydawać się dla Ciebie zmarnowanym, ale pomyśl że jeśli wyjdziesz teraz, a stan dziecka się pogorszy to będziesz miała problem, żeby dostać się do lekarza w przychodni, jeszcze większy stres może Ci utrudnić dobry start laktacji... problemy mogą się tylko mnożyć... rozdzielenie z partnerem jest okropnie trudne, ale jesteście pod najlepszą opieką, korzystaj z obecności położnych, doradcy laktacyjnej na oddziale, niech Cię wspierają w kp, potem już zostaniesz z tym sama, więc warto prosić o wskazówki i pomoc póki masz wykwalifikowany personel pod ręką
Gratulacje!
będzie wszystko dobrze, jak koleżanki piszą najważniejsze ze jesteś z dzidzia w szpitalu.
pod dobra opieka.
Przede mną teraz oczekiwanie we wtorek zaczęłam 36 tydzień i obgryzam paznokcie ze strachu jak ta epidemia się rozwinie.
Trzymaj się cieplutko masz największego skarba przy sobie ❤️
ja tez czekam na moja corcie
Gratulacje!
będzie wszystko dobrze, jak koleżanki piszą najważniejsze ze jesteś z dzidzia w szpitalu.
pod dobra opieka.
Przede mną teraz oczekiwanie we wtorek zaczęłam 36 tydzień i obgryzam paznokcie ze strachu jak ta epidemia się rozwinie.
Trzymaj się cieplutko masz największego skarba przy sobie .
ja tez czekam na moja córcie
Martynka to już faktycznie może się zdarzyć lada dzień. Jak czytam wase posty to wam zadrosze mi jeszcze 2,5 mc zostało a boję się że z tą epidemia będzie gorzej. Ps. Widzę że nie tylko mi strona forum szwankuje.