Beata haha tez tak slyszalam :) Anka to prawda laktator super pobudza laktacje
Beata e tam nie prawda, ja jem dużo piersi z kurczaka a moje piersi jakoś nie chcą się powiększyć :)
Hehe wiele mitow takich jak z tumi piersiami większymi po piersiach z kurczaka panuje.
Co do pobudzenia laktacji laktator moze pomoc ale najlepszym pobudzeniem laktacji jest ssące dziecko :) istanieja tez wspomagacze jak slod jeczmienny ktory znajdzie zie w kawie zbożowej ( ale nie w kazdej na pewno jest e nesle caro) w piwie bezalkoholowym takim jak (warka radler 0.0 czy Okocim radler 0.0 a nawet i w somersby0. 0 bavaria 0.0 lech free 0.0 heineken 0.0 i innych karmi nie polecam bo ma w sobie alkohol do pol procenta wiec nie jest bez alkoholu) mozna tez wspomoc sie femaltikerem ktory tez ma slod wlansie w skladzie mozna tez kupic slod jeczmienny w syropie dodaaac do herbatki czy tez w proszku i dawac do dań.
Laktator dobry jest po karmieniu by pracowac by sygnal dac piersia ze trzeba wiecej i sa dwie metody praktyczne 7 5 3 wspomniana juz czyki 7 min z kazdej pozniej z kazdej po 5 min i na koniec 3 min z kazdej naprzemiennie oczywiscie ale mozna tez z mniej zabierającej czssu metody skorzystać bo ta 7 5 3 ma cykl 30 min a jest jeszcze 5 3 2 ktora dziala na tej sameh zasadzie co powyzej a cykl ma krotszy bo trwa 20 min :)
Ja na laktacje piłam zioła kupione w aptece zielarskiej jak i w zwykłej ? karmilam do roku czasu więc na pewno coś pomagało? i dużo wody
Aisa to prawda najlepsze co może być na laktację to ssące dziecko ;) tylko czasem jest tak że dziecko nie chce ssać
a jak to jest w pozniejszym karmieniu, ciagle trzeba pic takie wspomagacze , czy to tylko na poczatku? Ja kamie dopiero 3msc, ale slyszalam np. o tym ze mozna stracic pokarm.. Prawda to ?
Gugi to prawda ,że laktatory super pobudzają laktacje. Jeśli masz wystarczająco pokarmu to mała szansa ,że stracisz pokarm ,im więcej dziecko je tym więcej się produkuje i w tym czasie laktacja już jest na tyle stabilna ,że dostosowana do potrzeb Twojego malucha.Jak się czuje,że pokarmu może jest faktycznie mniej to warto sięgnąć po laktator.
Moim zdaniem właśnie najważniejsze jest to żeby od samego początku dziecko często ssało
Wtedy laktacja sama się ruszy. Można pić oczywiście herbatki i inne wspomagacze ale moim zdaniem jeśli dzidziuś jest leniwy i bardzo śpiący wtedy warto go wybudzać żeby ssał
Gugi myśle ze zależy od kobiety ilości pokarmu . Są takie które nawet ns początku nie potrzebują wspomagaczy bo z piersi wręcz się leje. Ja karmie 3miesisce i nadal muszę walczyć żeby pokarmu nie było za mało a momentami i tak jest . Myśle ze taks moja urida albo cis na początku poszło nie tak i tak będzie cake pół roku (dłużej karmić nie planuje )choć to bardzo męczące
Ja na laktację nie piłam nic oprócz piwa bezalkoholowego od czasu do czasu i też karmilam 10 miesięcy :)
Myślicie,.że warto mieć na początek woreczki do pokarmu? Przy pierwszym dziecku nie były mi potrzebne ale teraz nastawiam się na dłuższe karmienie.
Wioleczek no właśnie mnie to zastanawiało, póki co nie czuje żeby było za mało, czy mało. Je tyle ile potrzebuje, w dzien je co 3-4godziny. Także chyba nie jest zle ;) głównie właśnie się zastanawiałam czy utrata pokarmu jest możliwa
Nie stracisz chyba tak szybko pokarmu jeśli dziecko ssie
Gugi jeśli dziecko je regularnie to nie powinna to utrata pokarmu mało prawdopodobna
Ja karmilam 8 msc. U ciągle walczyli o ta laktacje, ciągle się wspomagalam czymś. Często przystawialam syna zazwyczaj co godzinę góra 2 bo płakał widać że głodny ale on 5 min najdłużej ssał i myślę że to za krótko. Nie najadal się. Chyba nie dochodził do tego treściwszego mleka i też słabo przebierał.
pannaXoanna jak nie będziesz zostawiać dziecka i magazynować mleka na swoją nieobecność to nie przydadzą się, chyba że do mrożenia zupek i pokarmów podczas rozszerzania diety... jednak woreczki to nieduży wydatek i jeśli będziesz ich jednak potrzebować to zawsze można je bez problemu
PannaXoanna ja karmilam prawie 10 miesięcy i u mnie woreczki się nie sprawdziły, nie zużyłam nawet jednego.
Gugi nie stracisz pokarmu jeżeli dziecko regularnie ssie, spokojnie :) laktacja się ustabilizuje i pokarmu będzie tyle, ile potrzebuje dziecko :)
ja na samym początku zamroziłam 5/6 woreczków mleka, a teraz to po karmieniu to nawet nie mam co ściągnąć
Dobrze wiedzieć ;) w takim razie nie ma co sie stresować
Beata ja tak samo. Na początku dużo sobie pomrozilam a teraz to już rzadko mi się zdarza. Boję się też tego momentu kiedy będzie trzeba odstawić od piersi bo mały przestał tolerować butelkę. Nie wiem czemu bo raz po raz dostawał butelkę a teraz się obraził i nie wiem jak to zmienić