Ssanie oleju jest ostatnio coraz popularniejszym sposobem na zachowanie zdrowia jamy ustnej, naturalne wybielanie zębów oraz co najważniejsze metodą oczyszczania organizmu. Polega ona na stosowaniu czystego oleju (np. kokosowego, słnecznikowego itp.) tłoczonego na zimno, jako środka do usuwania szkodliwych bakterii, grzybów i innych szkodliwych organizmów z jamy ustnej, zębów, dziąseł oraz gardła.
Podczas płukania ust olejem, lipidy zawarte w oleju „wyciągają” toksyny ze śliny. Dlatego najlepiej robić ro rano od razu po przebudzeniu przed posiłkiem i myciem zębów. Usta należy płukać około 15-20 min. W momencie opłukiwania jamy ustnej i przestrzeni międzyzębowych olej kontynuuje wchłanianie bakterii, metali ciężkich oraz innych szkodliwych związków, co powoduje w konsekwencji odciążenie układu odpornościowego i może przyczynić się do poprawy ogólnego stanu zdrowia. Dlatego też po zabiegu, należy dokładnie wypłukać jamę ustną, wodą z solą lub sodą oczyszczoną i dokładnie wyszczotkować zęby.
Efekty takie jak bielsze zęby, wzmocniona odporność, lepsze samopoczucie widoczne podobno już po kilku tygodniach stosowania, jednak najbardziej zauważalne po kilku miesiącach.
I TERAZ PYTANIE DO WAS DZIEWCZYNY :
Czy stosowałyscie? Czy wiecie czy można zacząć ssanie oleju podczas ciąży?
Sporo poczytałam na ten temat, oglądałam także ciekawe filmiki na YouTube, w których dużo osób chwali tą metodę. Zastanawiam się więc czy zacząć teraz czy po urodzeniu? Co sądzicie?