Planowanie płci/ chiński kalendarz

Szukałam wątku jednak nie znalazłam jeśli przeoczyłam to przepraszam.
Chciałam sie Was zapytać czy któraś z Was planowała płeć swojego dziecka za pomocą kalendarza chińskiego?
Jeśli nie to czy Wam sie zgadza z tym co tam jest zaznaczone? Jestem bardzo ciekawa komu sie zgadza bo mi tak :slight_smile:

Niestety nie moge dodać zdjęcia więc tu przykładowy kalendarz :slight_smile: http://www.plecdzieckaplanowanie.az.pl/kalendarz_chinski_plec_dziecka.htm

U mnie według chińskiego kalendarza miała być dziewczynka, no a jest chłopczyk :slight_smile:

Zetknęłam by sprawdzić według podanego przez Ciebie kalendarza powinnam mieć dziewczynkę a mam cudownego prawie 2 letniego synka :slight_smile:

Hmm z tego co czytałam powinnismy sugerować sie wiekiem urodzenia chińska i tak sama miesiącem chińskim. W Chinach z chwila urodzenia ma sie rok a wiec jeśli ja mam tra 25 lat to w Chinach powinnam mieć 26 i jeśli no zaszłam w ciąże w czerwcu to liczycie to o miesiąc wstecz czyli maj. Jeśli po takich przeliczeniach sprawdzę kalendarz wtedy sie zgadza;) powinnam mieć chłopca i mam :slight_smile:

heheh a mi wyszło tak jak mam czyli chłopak! fajna zabawa!

Mi sie zgodziło z synkiem. Planując obecną ciąże patrzyłam na ten kalendarz bo planowałam córkę. No i jak na razie na USG wychodzi że dziewczynka :slight_smile:

A mi niestety nie , wychodzi z kalendarza dziewczynka a mam chłopczyka, ale cóż do 3 razy sztuka, może za trzecim razem się uda?

Wedlug chinskiego dziewczynka a tu chlopak. Mysle ze duzo jest w genach. Nie ma co planowac bo geny robia swoje

Ja akurat w takie rzeczy nie wierzę :wink: płeć nie od tego zależy :wink: Ale nie powiem …mam mieć dziewczynkę i według kalendarza też :wink:

Sprawdziłam tak jak sugeruje to Katarzyna-27 i faktycznie się zgadza. W brzuchu mieszka dziewczynka, ale gdybym patrzyła na swój faktyczny wiek to Karolinka byłaby Karolem.
W życiu nie użyłabym takiego kalendarza do planowania płci dziecka. Myślę, że lepiej w takim wypadku prowadzić obserwację śluzu i mierzyć temperaturę, a na końcu współżyć w odpowiednim momencie.

A nie wierzę w takie rzeczy.Jeszcze przed porodem trochę wierzyłam w to “współżycie w odpowiednim momencie”,ale jak urodziła się Emilka został ten sposób również obalony hehehe.Bo z zapłodnienia miał być chłopczyk:)Moim zdaniem nie da się zaplanować płci:)Co tam płeć ważne by było zdrowe…

Sprawdzałam jak byłam w ciąży i mnie się sprawdziło. Ale czy to jest takim wyznacznikiem wartym wiary to nie sądzę, raczej przypadek :slight_smile:

według kalendzrza miał być chłopak a tu piekna dziewczynka to raczej przypadek z tym kalendarzem

czyli wygląda na to że to przypadek bo mało komu sie zgadza…

Ja również nie wierze w kalendarze, ani w przepisy na chłopczyka, czy też dziewczynkę, to jest tak naprawdę zasługa tego który plemnik jest szybszy i wytrwalszy :slight_smile:

Drogie mamy akurat piszę pracę magisterską z połoznictwa na temat zależnosci miedzy pierwszymi symptomami ciaży i samopoczuciem kobiety a płcią dziecka :slight_smile: i największa zaleznośc jesli chodzi o planowanie płci zreszta potwierdzona badamiani to to, że współżycie przez owulacją wieksza szansa na dziewczyną , współzycie strikte w owulację -chłopiec :wink:

W chińskim kalendarzu wyszedł chłopiec, wszyscy wróżyli mi chłopca bo ładnie wyglądam. Smaki też niby bardziej na chłopca. No i będzie dziewczynka :slight_smile:

ale numer, mi się zgadza :slight_smile: dwóch chłopaków jak byk szczelił!
Z pierwszym dzieckiem też planowałam płeć i wyszło, ale ile w tym zbiegu okoliczności tego nie wiem. Wzorowałam się znaną metodą, że męskie plemniki są szybkie, więc szybko dochodzą do celu, co oznacza, że najlepiej próbować w sam dzień owulacji, a żeńskie są słabsze, za to żyją długo i powoli sobie płyną, więc na dziewczynkę kombinuje się ok 2 dni przed owulację, kiedy to męskie już szans nie mają, a żeńskie dotrą na czas :slight_smile:

U mnie się nie zgadza płeć pierwszego dziecka, ponieważ mam córeczkę, a druga owszem, bo ma być synek.
Nie planowałam płci według tego kalendarza, ponieważ nie potrzebowałam, zresztą nie wierzę w takie cuda.

u mnie się sprawdziło i u koleżanki tez :wink: