Hej dziewczyny. Jak wygląda adaptacja w żłobku? Od jakiego czasu zacząć i w jaki sposób wydłużać? Macie jakieś sposoby żeby trochę to ułatwić?
To chyba zalezy od zlobka…
U nas to wygladalo tak ze adaptacje byly ustalane z pania dyrektor i :
- starszy syn poszedl na adaptacje siedzialam tam pol godziny wgl nie patrzyl czy jestem czy nie wiec pani postanowila ze mam isc na zakupy i za 2h przyjsc po niego a jak cos sie bedzie dziac to zadzwoni. Po 2h odebralam a na sdugi dzien juz szedl na caly dzien
- za to corka to pierwszy dzien bylam z nia 1h na drugi dzien pol godziny i potem 2h byla sama a na nastepny dzien juz byla caly dzien sama.
Wiem ze kilka dzieci po adaptacji nie przyszlo ale po 2m wrocilo znowu na adaptacje…
Każdy żlobek ustala pewnie wewnętrznie jak to u Nich wyglada.
Synek poszedl do zlobka majac 12.5 miesiaca. Pierwszy dzień bylam z Nim kolo 1h. Pozniej na drugą godzinę zostal juz sam - mialam byc na telefonie. Kolejne 4 dni zawozilam.go na 2h. Od .drugiego tygodnia zostawal juz od 9-12. Pozniej trochę chorowaliśmy. Po poworocie 8.30- 12.30.przez jakos 2 ttygodnie. Po 2,5 miesiaca zacząl Maly zostawac już na drzemki - do 14.30.
Dokładnie, każdy żłobek ma swoje procedury i fajniejeśli są one też dostosowane indywidualnie do każdego dziecka.
Byłam w 2 placówkach na dniach adaptacyjnych:
-
Prywatny żłobek/klubik dziecięcy: pierwszy dzień do sali wchodziłam z córką - panie opowiadały o złobku, a w tym czasie, córka mogła dołączyć do grupy. Kolejny dzień byłyśmy 30min razem i wychodziłam na kolejne 30min. Przez następne 3 dni córka była w żłobku już sama po 2h i od kolejnego tygodnia zostawała już na cały dzień.
Z zaznaczeniem, że mała nigdy nie miała problemów, że y z kimś zostać więc ta adaptacja poszła bardzo sprawnie i przyjemnie -
Publiczna placówka - tutaj tak na prawdę od początku córka zostawała sama; nie było możliwości zostać przez pierwsze dni z dzieckiem. Pierwszy dzień 2h, a kolejne już standardowy dzień i rodzic miał być “pod telefonem” i w razie czego Panie dzwoniły i prosiły o odebranie
Wszystko bardzo zależy od dziecka. U nas pierwsze skończyło rok w grudniu 2021 i poszło do żłobka pierwszego dnia ze mną na godzinę, kolejnego podobnie, potem kolejnego została sama na bardzo krótko bodajże 15 minut. Potem na godzinę, potem przed drzemką i tak każdy dzień wydłużyliśmy i super poszło. Zobaczymy jak będzie z drugą
Najlepiej pierwszego dnia pójść na godzinkę dwie z dzieckiem aby dziecko się zaznajomiło z miejscem , każdego dnia zostawiać stopniowo dłużej . Wiadomo na początku dziecko będzie płakać ale to normalne bo jednak nie ma z nimi rodziców. Powoli się zaklimatyzuje , nowe zabawki , dzieci zainteresują malucha . Po czasie adaptacji Najlepiej zostawić dziecko na tyle sprawnie aby nie przedłużać rozstawania bo dzieci zazwyczaj się rozżalają i ciężko ich uspokoić.
Myśmy dali córke jak miala 9 miesiecy. Najpierw tylko na kilka godzin. Odbieralismy ja przed drzemka. Córka była jeszcze na cycku. A potem stopniowo zostawała dłużej.
Mi zawsze szkoda jak zostawia się maluszki w żłobku a one tak płaczą
wiem że czasami nie ma wyjscia ale pracując z dziećmi to mi zawsze się serce kraje na widok takich płaczących dzieciaczków.
Ja pracuję w grupie 3 latków w przedszkolu i początki są trudne ale dzieci później się przyzwyczajają i wchodzą bez płaczu . Najgorszy jest ten pierwszy etap
Najgorsze są te pierwsze dni , a potem z dnia na dzień coraz lepiej
To tak samo i dla rodziców , bo dla mnie było ciężko ![]()
Dokładnie później już dzieciaczki chodzą bez problemu jeszcze jak w przedszkolu zawsze coś ciekawego jest , panie potrafią fajnie zajęcia poprowadzić to już wogule . Dzieci lubią wtedy do przedszkola chodzić.
Moja jest na mnie obrażona jak przychodzi weekend
Oo a dlaczego obrażona? Bo do przedszkola nie idzie?
Dokładnie. Ona uwielbia chodzić do przedszkola i jak to nie spotka się z koleżankami
Mój nie miał żadnego rodzeństwa sam w domu , to też bardzo chętnie chodzil
Hahah no tak , ale dobrze że lubi chodzić, u mnie było tak że ciężko było córkę zostawiać w przedszkolu jeszcze pierwszy dzień był super a później tragedia szliśmy to foch był na całego przez całą drogę do przedszkola
czyli u nas odwrotnie ![]()
No właśnie zastanawiam się od czego to zależy i jak pod tym względem będzie z drugą
Oo oto fajnie jak lubi ![]()
Moj Syn po 1.5 roku w zlobku teraz ma fazy ze nie chce iść. Nie bo nie. I rano walka