tak ucieczki z goła pupą to juz norma;) albo od razu siadanie;) ja juz sie nauczyłam zmiany pieluch w locie;) ale tak sobie mysle ze lepiej było by zakładac galoty niż te pampersy zmieniać;)
To ja też puszczam z gołym tyłkiem :D a jak zakłądam biorę ją na kolanko, wkładam nózki stawiam na podłogę i wkłądam do góry jak majteczki
mazia, dlatego ja ubieram na stojąco. Młody stoi przodem do mnie i opiera mi się rączkami na ramionach, a ja go ubieram, jak w majtki. Czasem nawet współpracuje i poda mi nóżki, ale widzę, że mu się podoba latanie z gołym tyłkiem, to tak nie zawsze chce mi pomóc :)
tylko ja mojego biorę na przewijak by mi łatwiej pupę było wytrzeć, a znając życie i moje szczęście jak bym dała na podłogę to by mnie osikał :) bo jak go puszczę z gołą pupą to zaraz siku i kupę walnie
U nas też ostatnio w ruch głównie poszły pantsy bo mały duzo goni na upalach w samym pampersie bądź pampersie z koszulka i zwykle pampersy go korcily odpinal i sciagal
Ja używam pantsy i i zwykle i przy mojej agentce czasem ciężko pantsa założyć bo macha nogami... na nic kupiłam pampers night bo się zdarzały wypadki . Ja tez moja puszczam z gołym tyłkiem tylko oostatnio byl incydent . Byla kupka wiec umyłam itd. Zostawilam chwile na go i robila kupe czworakujac po pokoju. Chyba mie musze opisywać jak wyglądało...
Ja nigdy jie lubiłam pantsów bo nie wygodne w zmianie
mazia, no co, poczuje dziecko wolność, to trzeba korzystać :D
U mnie się zdarzyło z 2-3 razy siku na podłogę jak puściłam z gołym tyłkiem, ale to było gdzieś po dobrych 20 minutach. Się zsikał, skubany, a potem pokazywał na nocnik :D
Fajerka a to mój zaraz :D ja zcieram siki, a on zaraz obok już kupę robi :D teściowa raz też go tak puściła i mówiła, że to był szał . Nie dość, że miała pod opieką naszą dwójkę i psa , a dziadka nie było to jej zafundowali taki dzień, że miała dosyć jak już wróciliśmy po dzieci
mazia, mam łzy w oczach ze śmiechu, bo sobie to wyobraziłam :D
Mazia aż śmiechłam:D Oj to dali Babci w kość:D
moja jeszcze mi takich wpadek nie zafundowała:D
hahaha;) no takie wspomnienia są najlepsze;)
hehehe fajny ten twój księciunio;)
Hahaha miała babcia pokaz możliwości :D jeszcze piesek :D
Ja pantsów nie lubię bo mój jeszcze nie chodzi, sam też tak nie stoi żebym go dała radę przebrać w tym czasie no i na stojąco też go tak nie umyję, wiem na przewijak i się mecze z pieluchą.
Moi też mięli przygody z kupą na podłodze i zamazaną nogą, oj nerwy wtedy na wodzy.
No ja w sumie zawsze patrzę, jak wielki dramat aktualnie jest w pieluszce. Jeżeli jest kupa, że olaboga, to też na stojąco nie przewijam :D
Takie przygody potem są fajne jest co wspominać babcia przynajmniej poczuła że ma wnuki i przypomniała sobie ile to energii trzeba włożyć w zajmowanie się takimi maluszkami Na co dzień
Haha dobre :D ile my razy mieliśmy historie że młoda na nas sikła :D
Teraz odliczam sztuki do końca opakowania pampersów, przy uciekającym i stającym dziecku pantsy to zbawienie
Tak tak przy takich sytuacjach bywa że człowiek czasami też się trochę zdenerwuję ale z biegiem czasu z perspektywy czasu Patrząc na te sytuacje po prostu później Jest co wspominać człowiek się uśmieje nawet z tego jak dziecko szalało i nie można było go poskromić podczas zmiany pampersa
to z kupa na podłodze trzeba uważać bo moi znajomi zostawili psa samego w domu i włączyli robota sprzątającego. Nie chciałabym tego widzieć co zostali w domu po powrocie hehehe.
a tak z takim większym dzieckiem to te pantsy to super rozwiązanie. aczkolwiek jedyny minus taki ze trzeba do końca ściągnąć spodnie.
Laura kiedyś z basenu wybiegła i zrobiła kupę na schodach bo nie doleciała ale cel miała dobrze obrany bo łazienkę :) takie są uroki uczenia dziecka chodzenia bez pampersa żeby wolało o siku czy kupe