Drogie mamy, jakie błedy popełniłyście przy pielegnacji skóry niemowlęcia? Na co warto uważać? Co się u Was sprawdziło, a co nie?
Ja popelnilam jeden blad, na szczescie szybko sie o tym dowiedzialam. I nie byl to jakis ogromny czy straszny blad. Co wiecej, wiele osob tak robi i to nie tylko u dzieci ale rowniez u siebie. Mianowicie chodzi o oliwke do ciala… stosowalam ją na skore PO kapieli bo myslalam ze tak sie robi. Pozniej wyczytalam ze to bardzo wysusza skore i lepiej oliwke dodawac do kapieli
A co do reszty uwazam ze im mniej tym lepiej w tym aspekcie.
Czyli im krotszy sklad tym lepiej i im mniej stosujemy tym lepiej. Naprawde skora dziecka nie wymaga codziennie tyxh wszystkich kremow i balsamow.
Az wstyd sie przyznac , ale moja polozna na szkole rodzenia mowila , zeby dokladnie sprawdzac za uszkami … no mylam malej , ale no coz … jednak faktycznie nie bylo to takie latwe i “intuicyjne” . Na szczescie zanim przyszla na wizyte patronazowa to zauwazylam o czym ona faktycznie mowila ![]()
Myslalam tez , ze nas odparzenia nie dotycza i nie dawalam od poczatku kremiku ani pudru . Dostalam lekcje zycia i pozniej juz zawsze pudrowalam , tak zapobiegawczo
I nie bylabym soba gdybym nie wspomniala o zlotym srodku na wsyztskie skorne dolegliwosci - krochmal . Naturalne zloto dla maluszkow
Dodatkowo warto sprawdzac paluszki , czy nie owinal sie zaden wlos lub nitka od skarpetki . Nam raz sie zdazylo , na szczescie nie bylo to w naszym przypadku az tak niebezpieczne.
Na poczatku kąpałam mala w olejku ze slodkich migdalow i super nam sie sprawdzal , tu tylko nalezy pamietac zeby nje dawac go za duzo
2 /3 krople wystarcza , nie zebym sie przekonala o tym , ze wiecej nie znaczy lepiej ![]()
Jejku pamietam jak ktos mi powiedzial ze jak mam podraznienia po goleniu to dobrze jest golic sie na oliwke. I sprobowalam. Faktycznie nogi tak gladkie ze szok ! Wyszlam z lazienki zadowolona z siebie.
Za godzine maz chcial isc pod prysznic i sie wywalil ! Ja splukalam wanne jak zawsze - lekko oblalam prysznicem . A oliwka zostala !
Jejku jak to dobrze ze nic sobie nie zrobil !
Co do tych niteczek to tez cenna rada - Kubusiowi kiedys owinal sie moj dlugi kłak wokol paluszka i byl czerwony i nie wiedzialam co robic bo juz taki byl mocno owiniety ![]()
U mnie chyba najwiekszym bledem bylo to, ze na poczatku chcialam miec milion kosmetykow i testowac rozne nowosci
A prawda jest taka, ze im prostsza pielegnacja, tym lepiej. Teraz postawilabym na delikatne mycie, dobry krem ochronny do pupy i kosmetyki bez zbednych dodatkow. No i nie przesadzalabym z czestotliwoscia kapieli ani nie zmieniala produktow co chwile, bo latwo wtedy nie wiedziec, co uczula lub podraznia skore…A jesli pojawia sie jakas wysypka czy mocne zaczerwienienie, to zamiast testowac kolejne kosmetyki, lepiej skonsultowac to z pediatra…
Minimalizm uchronił nas przed popełnieniem wielu błędów. Położna w szkole rodzeniai później podczas wizyt patronażowych powtarzała, że im mniej tym lepiej. Od narodzin synka stosowałam minimum kosmetyków i tylko wtedy, kiedy naprawdę były potrzebne. Na start z kosmetyków kupiłam tylko delikatny żel do mycia, jeden delikatny i lekki krem, maści na odparzenia i to tyle. Prawdziwy minimalizm, jak coś było potrzebne to jechałam do sklepu i wybierałam kosmetyki dopasowane do aktualnych potrzeb (łagodzące podrażnienia, emolienty itp). Nie używałam kosmetyków zapobiegawczo, jeśli skóra nie wymagała kremowania, po prostu jej nie kremowałam. Gdy pojawiały się odparzenia, szukałam przyczyny i leczyłam objawy zaczynając od delikatnych kremów . U nas powodem odparzeń był pampers.
Później u synka pojawiło się AZS i do dziś nie wiem, czy mogłam zrobić coś inaczej. Być może miała na to wpływ alergia na BMK. Nie mam pewności, czy popełniłam jakiś błąd, czy od początku postępowałam właściwie, ale cały czas kierowałam się intuicją ![]()
Przy odparzeniach po kupkach podrywałam dupkę letnią wodą , nie chusteczkami mokrymi ani nie gazikami a samą wodą pod kranem , wycieranie tylko bardziej pordaznialo i czasem jak lała się krew , to również używałam Tormentalum .
Jak pojawiały się suche placki na skórze u córki to używałam sterydu od pediatry , żadne kremy nie pomagały a tylko ogniwiły i podrażniały te miejsca /ważne , aby dziecko rączki nie dotykało i nie brało takiej maści do buzi/
Przy ciemieniusze bałam się dotykać glowy przy drugiej corce / przez ciemiączko / i przez dwa tygn tylko oliwką podczas kąpieli smarowałam oraz smarowałam głowkę i zakładalam czapeczkę z myślą , że " samo zejdzie" i nie schodziło , po tym czasie poszłam do apteki i dzięki Pani w aptece i jej ciepłemu głosowi uwierzyłam , że nic dziecku krzywdy nie zrobię wyczesując szczoteczką łuski , po 3 dniach nie było ani śladu a ja tam bardzo się bałam używać miękkiej szczoteczki ![]()
Do dzis córki kąpie w minimalnej ilości płynów do kąpieli , też jesli kąpię córke starszą w magicznych kulach / są od 3 roku życia/ to zawsze ją po nich spłukuję
:
Odpukać , ani jedna ani druga nie mają problemów skórnych ![]()
No to u mnie ciężko powiedzieć bo na szczęście nie było tego dużo
na pewno błędem było nie przemywanie dziąsełek synka wacikiem od początku… zaczęliśmy to robić dopiero szczoteczka jak pojawiły się pierwsze ząbki. Myślę że to mogłoby synka przyzwyczaić do mycia ząbków …. Teraz też myjemy ale czasem jest to dość ciężkie… Chodź wydaje mi się że bardziej to wynika z tego że go coś boli czasem (nowe ząbki) niż sama niechęć do mycia .
Kolejna rzeczą było przemywanie pupy chusteczkami 99% woda …. synek coś źle zareagował na nie i mial podrażnienie …. I to n chyba nie tyle o skład chodziło tylko o fakturę chusteczek …. Niemniej jednak położna środowiskowa zasugerowała waciki i wode. Najlepiej jednak maluszkowi myć pupę wodą i wacikami kosmetycznymi … i u nas się to sprawdza
Też żałuję że użyliśmy sterydu na buzię jak synek miał wysypkę wokół ust …. Wprawdzie używaliśmy krótko bo raz dziennie przez 3 dni ale nie było efektu wow a to jednak był steryd……pomogły nam wtedy kremiki biodermy i avene i można było się obejść bez tej maści.
Ogólnie mój synek nie ma problemów skórnych i rzadko miał też odparzenia. Więc nie musiałam jakiś specjalnych rzeczy stosować. Głównie tylko płyn do kąpieli i jak miał wysypkę na buzi to kremiki…. Na codzień oprócz Bephanenu na pupę to nie używamy specjalnie jakiś specyfików. W lecie był jedynie kremik z filtrem. Wyznaje zasadę im mniej chemii tym zdrowiej
U nas od początku kierowaliśmy się zasadą, że im mniej kosmetyków, tym lepiej. Na szkole rodzenia polecano nam kąpiel w mleku mamy lub z dodatkiem oleju ze słodkich migdałów, więc właśnie tak kąpaliśmy córeczkę na zmianę. Niestety, około pierwszego miesiąca życia pojawiły się problemy skórne, które ostatecznie okazały się związane z alergią na białko mleka krowiego. Zaczęliśmy więc stosować emolienty do kąpieli i balsamy do skóry suchej/atopowej , ale niestety nie przynosiły wystarczającej poprawy i konieczna była maść na receptę od dermatologa. Córka ma teraz 5 miesięcy i wciąż zmagamy się z nawrotami problemów skórnych raz jest lepiej, raz gorzej .Mieliśmy też spory problem z ciemieniuchą. Córeczka urodziła się z naprawdę bujną czuprynką, przez co preparaty na ciemieniuche zamiast docierać do skóry głowy, zostawały głównie na włosach. A finalnie najlepiej sprawdziła szczoteczka do rzęs , którą bardzo dokładnie wyczesywaliśmy łuski . Przeszliśmy też przez trądzik niemowlęcy i w naszym przypadku pomagało przemywanie buźki kilka razy dziennie przegotowaną, wodą. Mam wrażenie, że zaliczyliśmy już chyba większość możliwych problemów pielęgnacyjnych.
Mój błąd to zakupienie zapasu oliwki, bo posłuchałam rady starszej siostry, że tego idzie bardzo dużo bo dziecko trzeba smarować. To kupiłam
zostałam z 5 butelkami oliwki bambino i nie wiem co z nią Robić, chyba zostawię do smarowania brzucha jak będę w kolejnej ciąży.
Kolejny błąd to zrobienie kolejnego zapasu płynów do kąpieli, okazało się, że musimy przejść na emolienty, więc znowu pieniądze w błoto ( ja się teraz kąpię w dzidziusiowych) ![]()
Kolejny błąd - przy odparzeniach nakładałam bardzo grubą warstwę kremu, akurat były te wielkie upały 40 stopni, co przyniosło odwrotny skutek. Na szczęście uratowała nas skrobia ziemniaczana ![]()
I tak jak @JoannaMP , na wizycie u lekarza, pediatra zajrzała za uszy, ale mi było wstyd
już teraz wiem o co chodziło.
I też chciałam właśnie testować za dużo naraz, zamiast postawić na jeden droższy produkt , to kupowałam kilka tanich.
Za uszkami mleko w sztywcie
ale to podobno czesto spotykane , wedlug mojej poloznej , dlatego juz na szkole rodzenia nam o tym mówiła , chociaz ja i tak poleglam na tym zadaniu ![]()
Ja tez w sumie chcialam duzo testowac , bo nie ukrywam , ze jestem bardzo podatna na ladne kolorowe opakowania ![]()
Taaak, kolorowe pudełka i piękne zapachy. Ja też chwilę kupiłam z onlybio, ale jakość produktów była tragiczna, więc powróciłam do standardowych kosmetyków. W ogóle strasznie dużo jest tego na rynku, sama nie wiem czy to dobrze czy źle…
Ok to faktycznie dużo kupiłan ale a umie to dziwne że się zdecydowałaś na aż tyle…. Mi też polecano różne rzeczy i jednak zawsze kupowałam po 1 sztuce bo nigdy nie wiedziałam czy posłuży małemu albo czy mi się przyda.
Możesz tą oliwę używać sama…. W sumie to jest nawilżająca
chodź ja nie lubię używać bo nie lubię być potem tłusta ![]()
U nas jak u wielu dziewczyn też była zasada że im mniej tym lepiej
żel do mycia, olej z migdałów, linomag i sól fizjologiczna
chyba więcej nie używaliśmy na początku i do tej pory w sumie jeśli coś używamy więcej to bardzo sporadycznie ![]()
Ja albo nie popełniłam żadnego błędu albo nie wiem że to zrobiłam ![]()
U mnie te ciagutki do produktow pojawily sie pozniei na szczescie . Na samym poczatku tez olej z migdalow i krochmal ![]()
Poczekam na ciążę i będę smarowała brzuch, ostatnim razem poszły na całą ciążę 2 buteleczki to może teraz też zużyję.
A ja nie cierpię nakładać nic na siebie po kąpieli, nawet balsam mnie drażni ![]()
Ja też zużyłam dwie ale te Rosmanna dla kobiet w ciąży i w sumie poniszczyłam sobie ubrania bo zostawiły brązowe plamy na piżamkach …. Jak masz takie dla maluszka to idealnie się sprawdza ![]()
Ja z druga ciąża to stosuje zasadę minimum wszystkiego. Dzięki Pani wyprawce wiedziałam, ale do kapania wystarczy olejek ze słodkich migdałów, do zmiany pieluszek waciki z wodą ,a krochmal i mąka ziemniaczana to najlepsze sprawdzone metody ![]()