ja się zgadzam z Patrycją, mnie może przy drugim porodzie nie popekało, ale przy dośc że tak to nazwę brutalnym badaniu bardzo bolało mnie krocze i szczypało więc pewnie było trochę pokaleczone mimo wszystko. Biały jeleń pomógł mi bardzo szybko i na krocze i na bliznę, no i pamiętam jak dzis dostałam w 4 miesiącu ciązy uczulenia na mój płyn do higieny intymnej (używałam zawsze lactacyd) i jedynie biały jeleń mi pomógł. Teraz juz pół roku po porodzie a ja nadal Biały Jeleń.
Zastanawiam się ostatnio jaki płyn do higieny intymnej kupić na ten szczególny czas po porodzie.
Po pierwszej ciąży wszyscy dookoła kazali kupić płyn - Z KORĄ DĘBU.
Czy i dziś jest to najlepszy sposób pielęgnacji krocza, czy może są już w aptece jakieś specjalistyczne preparaty?
dobre jest tamtum rosa ja mialam w szpitalu i bylam wdzieczna ze moj partner mi to kupil. ;))) jeszcz dobre jest szare mydlo wysusza rany … a ja osobiscie po myciu spryskiwalam octeniseptem ktory takze wyzusza rany i goi…![]()
Bardzo dobry do pielęgnacji higieny po porodzie jest płyn do hig.int. Ziaja z kwasem mlekowym.Stosowałam go w trakcie ciąży , w połogu i dalej go stosuje
Nie miałam żadnych infekcji ani nic
Polecam
Tak jak napisała doryska000 bardzo pomocny jest octanisept który obecnie polecany jest tez do pielęgnacji kikuta pępowinowego ładnie osusza i goi nawet rozległe rany.
a czy Octenisept nie zawiera przypadkiem etanolu (alkoholu?). Bo jeśli tak, to czy to nie szczypie przypadkiem i nie wysusza za mocno śluzówki w miejscach intymnych?
ja osobiście używałąm szarego mydła i polecam wszystkim:) tantum rosa! rewelacja jak dla mnie i 2 razy dziennie stosowałam:) i dobre jest też srebro koloidalne
Podczas porodu miałam nacinane kroczę a do pielęgnacji po porodzie używałam Tantum Rose i Octenisept. MonikaKra zapewniam cię że nie szczypie, też się tego obawiałam przed pierwszym użyciem. Octenisept u używałam też na inne rany i do pępuszka synka naprawdę polecam.
najlepiej działa wietrzenie, kiedy nikogo prócz dziecka nie ma można połozyć sie bez bielizny na podkładzie jak w szpitalu i tak sobie poleżec ile sie da. Naprawdę zadne srodki z apteki nie dorównują powietrzu. octenisept nie szczypie, w nazwie jest octen, kojarzy się z octem niesłusznie.
ja przy obu ciążach byłam nacinana, przy pierwszej stosowałam tylko tantum rosa, a przy drugiej tantum rosa, robiłam okłady z rivanolu i miałam jeszcze coś na receptę, ale już nie pamiętam nazwy, bo rana nie mogła się zagoić, szczypała i rwała, pare razy też użyłam octeniseptu i jak tylko mogłam to wietrzyłam krocze
Słyszałam, że bardzo dobry jest Tantum Rosa, należy po każdej toalecie przemywać krocze. Dobrze robi wietrzenie krocza jak najczęściej.
to byl bardzo bolesny czas, szwy sciagnieto mi po okolo tygodniu wiec wowczas mniej juz rwalo ale krwawilam okolo miesiaca, po porodzie…
rane mialam psikac octaniseptem, dzialal on odkazajaco. dodatkowo podmywalam krocze plynem do higieny intymnej lactacyd.
Kolo ratunkowe oczywiscie, ze uzywalam, inaczej nie dalabym rady wysiedziec zbyt dlugo…niestety chyba ze dwa pierwsze podemną pękły hehe ale nie poddawalam sie…![]()
hm, ja stosowałam najprostsze metody i białego jelenia
przede wszystkim siadałam na lewej stronie ciała, bo miałam nacinane krocze. i starałam się dużo ruszać. Jako że karmiłam piersią, to wagę zrzuciłam szybko… Bałam się infekcji, ale stosowałam się do rad zawartych tutaj: http://www.rossnet.pl/Rossne/Artykul/Polog-jak-szybko-wrocic-do-formy,199407 i do formy wróciłam ![]()
Ja jakoś nie miałam problemów ale szwagierka mówiła że jej bardzo pomogła taka specjalna poduszka i tantum rosa