Patyczki higieniczne

Ja też używałam tych z grubszy mi zakończeniami i przeznaczonymi dla niemowląt ale tylko z wierzchu zresztą można namoczyć chusteczka w wodzie i obmyć. Nie wolno wkładać do środka ucha patyczkow . To grozi cofnięcie wojskowi y i np infekcja. 

Adamos wiemy, wiemy :)

My patyczków nie wkładamy do uszka, wycieramy tylko zewnątrz i za uszkiem

mamameg moja to uwielbia po kapieli jak wycieram jej uszka patyczkami...teraz mam te kindii.Kłade ja na bok a ona tak cierpliwie czeka ąz jej uszka powycieram i dam buziaczka.

Ja czyszczę jak już widzę że jest brudne to patyczkami tak to psikania do ucha i palcami sam czyści ucho. 

My też kindii lub babydream. 

Dziewczyny a czego używacie "do psikania" do uszu? Bo przymierzam się kupić, może uda mi się zastosować choć raz na jakiś czas.

Ja nie.mam dla.dzieci nic do uszu w.sprayu.nawet nie wiem czy są dla takich małych

Weronisia są na pewno. Ale ja nie kupowałam takich

Weronisia są, ja kiedyś miałam ale nie pamietam nazwy.

Ja ogólnie nie widzę by mała miała nadmiar woskowiny ale dobrze wiedzieć że takie coś jeat

Ja mam ale nie używałam. 

Patyczki Dada, ale używaliśmy głównie do pielęgnacji kikuta pępowiny, uszko maluszków samo się oczyszcza i niepotrzebne mu żadne spraye itp preparaty, to tylko pieniądze wywalone w błoto 

Zgadzam się z paulinek. Ucho to można jedynie z samego wierzchu wytrzeć  nawet ciepła woda z wacikiem. Ja pępka nie dotykając patyczki tylko psikalam i osuszalam.  

Ja patyczki używam do zewnętrznej części ucha tak samo jak sobie do wewnątrz psikam od czasu do czasu takim preparatem do czyszczenia ucha. 

Nie powinno się używać tych wszystkich dostapnych sprayów do uszkow i nas tylko przez to się korki robiły. Ucho malucha oczyszcza się samo naturalnie a jeśli już potrzeba jakoś je wspomoc to wystarczy za kropić wodą utleniona co jakiś czas i problem z głowy. 

A patyczka do uszu mówimy kategoryczne NIE u nas służyły one tylko do pielęgnacji kikuta pępowinowego ( u nas byla źle przypięta spinka w szpitalu i niestety bardzo nam się pepus babrał :-() 

Pracowałam u laryngologa i nie raz widziałam co ludzie potrafią mieć w uszach i uważam że uszy same się nie czyszczą. Rodzice często przychodziły z problemem u dzieci że nie słuchają bądź nie reagują na polecenia co się okazało że miały korki z małżowiny usznej w uszach nie wyczyszczone. 

patrycja ja tez uzywam patyczków by zebrac woskowine...u mnie się sprawdził spray do uszu,syn sam się potem domgał by psiknąć.ale fakt uszy wyczyszczone 

Mamy wiciagam tylko To co na zewnątrz jest to co nieestetycznie wygląda.